Ten koncepcja po raz pierwszy pojawiła się już kilka lat temu, jednak… do dziś nie została zrealizowana. Paweł Jaroszek, zastępca prezesa ZUS, zapowiada, że w styczniu 2028 roku może się urzeczywistnić. Mowa o ujednoliconym pliku ubezpieczeniowym (JPU). Najpierw jednak ZUS zamierza udostępnić osobom samozatrudnionym aplikację do uproszczonego rozliczania składek.
Zbliża się kolejna transformacja dla przedsiębiorców. — Skoro udało się wprowadzić jedną rzecz i mam na myśli jednolity plik kontrolny (JPK), to najwyższy czas na kolejny znaczący postęp — mówi Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS. Jednolity Plik Ubezpieczeniowy (JPU) ma na celu usprawnienie procesu rozliczania składek.
— Jego implementacja to wyzwanie, ale należy się go podjąć, ponieważ pozwoli zmniejszyć obciążenia po stronie firm i optymalnie wykorzystać informacje dostępne w ZUS — dodaje nasz rozmówca.
Aby JPU stał się rzeczywistością, najpierw konieczna jest zmiana przepisów prawnych. Projekt w tej sprawie wkrótce ma zostać poddany konsultacjom. Wdrożenie JPU poprzedzi jednak aplikacja do rozliczania składek dedykowana osobom samozatrudnionym.
Czytaj również: Banki wypłacą 27 mld zł dywidend. Sprawdź, dlaczego Twoja lokata wydaje się przy tym niewielka
Opłacasz składki za siebie, ZUS dokona wszystkich obliczeń samodzielnie
Paweł Jaroszek podkreśla, że ZUS trzyma się określonego harmonogramu. — Projekt ma być wprowadzany etapami. Pierwszy etap ma rozpocząć się w styczniu 2028 roku i będzie dotyczył osób rozliczających składki na własne ubezpieczenia — informuje. Dotyczy to przede wszystkim osób samozatrudnionych, a usługa będzie dostępna w aplikacjach mZUS dla Płatnika, eZUS oraz mObywatel.
Wyjaśnia, że chodzi o wdrożenie takiego rozwiązania, które umożliwi wprowadzenie w aplikacji na smartfonie danych dotyczących podstawy wymiaru składki zdrowotnej, a następnie ZUS wykona pozostałe obliczenia.
Osoba samozatrudniona będzie zatem musiała podać informacje o wysokości przychodu, dochodu, a także ewentualnie zadeklarować chęć podwyższenia minimalnej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Na tej podstawie ZUS przygotuje rozliczenie, uwzględniając wszelkie przysługujące ulgi w opłacaniu składek, które udostępni na koncie płatnika w systemie eZUS. Takie rozliczenie będzie zawierało kwotę należną na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne za dany miesiąc, a także umożliwi przejście do płatności elektronicznych.
Krótko mówiąc: ZUS przejmie obowiązki, które dotychczas spoczywały na płatniku, a także odpowiedzialność za rozliczanie składek ZUS. Płatnik nie będzie przekazywał danych w obecnej formie, lecz w uproszczonej, czyli poda informacje bez konieczności wysyłania jednolitego pliku ubezpieczeniowego (JPU).
- Rząd przyjął propozycję płacy minimalnej. Składki ZUS wzrosną
ZUS samodzielnie wyliczy składki za pracowników
— Na drugim etapie, od 2033 roku, projekt obejmie pozostałych płatników — tłumaczy Paweł Jaroszek. Zaznacza, że jest to znacznie trudniejsze i bardziej złożone zadanie. Ci płatnicy będą musieli korzystać z JPU.
— Przygotowanie aplikacji dla wszystkich ubezpieczonych wymaga znacznego nakładu pracy, zarówno pod względem prawnym, czyli stworzenia odpowiednich przepisów, jak i technologicznym — wyjaśnia Paweł Jaroszek. Chodzi o dostosowanie oprogramowania po stronie ZUS oraz przedsiębiorców.
Podkreśla, że jest to wyzwanie, ponieważ pracownicy są zatrudnieni w różnych podmiotach, czasami wykonują prace na podstawie umów zlecenia, przekraczają limit 30-krotności, czyli kwotę, od której zaprzestaje się naliczania składek, korzystają ze zwolnień lekarskich.
— ZUS, jako bodaj jedyna instytucja, dysponuje pełnią tych danych, jednak musimy je odpowiednio ustrukturyzować. Dzięki temu odciążymy pracodawców, którzy nie będą musieli polegać na deklaracjach zatrudnionych na zlecenie osób dotyczących podstawy wymiaru ich składek — wyjaśnia Paweł Jaroszek.
- Macierzyństwo na JDG. Tyle można zyskać przy wysokiej podstawie składek
ZUS ma zapewnić płatnikowi dostęp do rozliczenia składek i wynikającej z niego kwoty do zapłaty. Jeśli płatnik zgodziłby się z rozliczeniem sporządzonym przez ZUS, mógłby zostać przekierowany do dokonania płatności. W przypadku braku zgody płatnika z propozycją rozliczenia, miałby możliwość jej skorygowania. Korekta byłaby możliwa w ramach systemu rozliczeń, bez konieczności osobistej wizyty w ZUS i bez otrzymania wezwań.
— W ten sposób chcemy zminimalizować błędy w rozliczeniach — zaznacza Paweł Jaroszek. — Nowoczesne państwo nie skupia się już na masowych kontrolach. Nowoczesne państwo kontroluje w sposób inteligentny. Analiza ryzyka przeprowadzona w ZUS pozwoliła w ostatnich latach zredukować liczbę kontroli z 70–80 tysięcy do 30 tysięcy. Ponad 91% przeprowadzonych kontroli wykazało jednak nieprawidłowości u płatników składek. Niemal 76% kontroli przyniosło wymierne skutki finansowe [zwrot lub dopłata składek — red.]. JPU pozwoli diametralnie zredukować liczbę nieprawidłowości — podsumowuje wiceprezes ZUS.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
