Od końca 2020 r. Polska odnotowała ubytek ludności przekraczający milion osób, a prognozy wskazują, że niemal wszystkie jednostki samorządu terytorialnego będą musiały stawić czoła dalszemu zmniejszeniu liczby ludności w wieku produkcyjnym. Mimo to, wiele samorządów nadal nie podejmuje zdecydowanych działań w celu przygotowania się na nadchodzące zmiany demograficzne. Eksperci OECD zwracają uwagę na konieczność odejścia od myślenia o ciągłym wzroście i skoncentrowania się na zarządzaniu rzeczywistością kurczącej się populacji.

Problem ma charakter systemowy. Według danych Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, już blisko 80 proc. gmin w Polsce doświadcza wyludnienia. W najmniejszych, wiejskich jednostkach samorządu terytorialnego odsetek ten sięga 84 proc.
Co więcej, aż 81 proc. przedstawicieli władz lokalnych uznaje demografię za jedno z głównych wyzwań. Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego są jednoznaczne: do 2040 r. liczba ludności spadnie w 1978 samorządach. Tylko 499 gmin ma szansę na utrzymanie lub wzrost populacji.
OECD: koniec iluzji wzrostu
— Regiony dotknięte depopulacją nie powinny koncentrować się wyłącznie na próbach odwrócenia tego trendu — zaznacza Marc Bournisien de Valmont z OECD.
Ekspert, który koordynuje projekt “Shrinking Smartly and Sustainably” (Inteligentne i Zrównoważone Kurczenie), przekonuje, że samorządy powinny skupić się na utrzymaniu wysokiej jakości życia, efektywnym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury i dostosowaniu usług publicznych do nowych realiów.
Czytaj też: Wzrost polskiej gospodarki wyhamuje po 2025 r. Eksperci ostrzegają przed nowym zagrożeniem
W krajach OECD, takich jak Finlandia, Portugalia czy Czechy, wdrażane są rozwiązania obejmujące między innymi dostosowanie transportu publicznego, planowanie przestrzenne ograniczające rozpraszanie zabudowy miejskiej, rewitalizację pustostanów oraz racjonalizację wydatków publicznych. Te przykłady mogą stanowić inspirację dla polskich samorządów.
Czytaj też: Ten kraj to brat bliźniak Polski. Kto ma lepsze perspektywy?
— Regiony doświadczające spadku liczby ludności nie powinny skupiać się wyłącznie na próbach przywrócenia wzrostu demograficznego. Muszą aktywnie adaptować się do nowych warunków, zapewniając dostęp do wysokiej jakości usług i podnosząc jakość życia mieszkańców — podkreśla Marc Bournisien de Valmont.
Demografia a gospodarka i rynek pracy
Zmiany demograficzne mają bezpośredni wpływ na finanse lokalne, rynek pracy i dostępność usług publicznych. Od 2010 r. liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce zmniejszyła się o ponad 3 miliony, a ten trend będzie się pogłębiał. Bank Gospodarstwa Krajowego prognozuje, że do 2060 r. problem ten będzie dotyczył już 95 proc. polskich gmin.
Czytaj też: Dramatyczne dane o polskiej demografii. To jeden z gorszych wyników
Najbardziej dotyka to mniejsze miasta i powiaty, które już teraz borykają się z odpływem mieszkańców.
— Samorządy potrzebują nowych narzędzi, aby utrzymać jakość życia przy mniejszej liczbie ludności — mówi Kuba Gogolewski z Fundacji Mission Possible.
Czytaj też: Nie, wcale nie mamy zapaści na rynku pracy. “Będziemy za tym tęsknić”
Depopulacja i transformacja energetyczna — wspólne wyzwania
Eksperci wskazują, że w regionach węglowych depopulacja i transformacja energetyczna postępują równocześnie i wymagają spójnego planowania. — Największym zagrożeniem dla tych regionów jest prowadzenie transformacji w sposób, który zakładałby stały wzrost liczby mieszkańców, podczas gdy rzeczywistość jest odwrotna — ocenia Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
Dyskusja na temat zarządzania depopulacją dopiero nabiera tempa. Kolejnym krokiem będą warsztaty w Krakowie (19 czerwca), podczas których samorządowcy z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej będą mogli wymieniać się doświadczeniami.
Zmiany demograficzne stają się jednym z kluczowych wyzwań dla polskich samorządów. Eksperci OECD podkreślają, że kluczem do sukcesu jest podejście strategiczne.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
