Witryna internetowa Interviewme.pl udostępnia użytkownikom narzędzia do błyskawicznego generowania życiorysów i listów motywacyjnych. Niemniej jednak, jak stwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), nie informuje on klientów o konieczności zakupu subskrypcji. Okazuje się, że istnieje jeszcze jeden ukryty warunek – kwestia umowy.

UOKiK nałożył na podmiot zarządzający serwisem – firmę Bold LLC – grzywnę przekraczającą 760 tys. zł za wprowadzanie w błąd użytkowników i zatajanie kosztów świadczonej usługi. Osoby korzystające z serwisu Interviewme.pl dowiadywały się o cenach abonamentu dopiero po ukończeniu tworzenia CV i próbie jego pobrania. Co więcej, jak podaje UOKiK w swoim komunikacie, firma nie informowała konsumentów w sposób przejrzysty, że dokonując płatności, zawierają umowę, która ulega automatycznemu przedłużeniu, a system samodzielnie pobiera kolejne środki z ich kont.
Dalsza część artykułu po materiale wideo Sankcja kredytu darmowego. Czy to będzie następstwo spraw frankowych?
Szef UOKiK: Klient ma prawo wiedzieć, ile zapłaci
Jak zaznacza prezes UOKiK Tomasz Chróstny, serwis Interviewme.pl w pewien sposób wykorzystywał trudną sytuację osób poszukujących zatrudnienia i potrzebujących profesjonalnie przygotowanego CV. — Poszukiwanie pracy często stanowi naglącą i istotną potrzebę osób znajdujących się w niekorzystnej sytuacji. Użytkownicy witryny Interviewme.pl poświęcali czas na wypełnianie formularzy, a przed możliwością pobrania gotowego CV dowiadywali się o płatnej subskrypcji. Działając pod presją, mogli zdecydować się na opłatę, aby nie zmarnować wysiłku, jaki włożyli w przygotowanie dokumentu — podkreślił, cytowany w komunikacie.
Prezes UOKiK wydał orzeczenie, w którym uznał praktykę firmy Bold LLC – operatora serwisu – za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Użytkownicy mogli bezproblemowo korzystać z kreatora, wybierać szablony i wprowadzać do nich swoje dane. Problem pojawiał się jednak na samym końcu, gdy okazywało się, że konieczne jest wykupienie subskrypcji, aby pobrać lub wydrukować przygotowany dokument. System przedstawiał użytkownikowi wybór dwóch płatnych opcji: 14-dniowego dostępu za 5,95 zł lub kwartalnego dostępu za 79,90 zł.
To jednak nie koniec – firma ukrywała również przed użytkownikami informację o cyklicznym charakterze płatności. Jeżeli użytkownik nie anulował subskrypcji przed upływem opłaconego okresu, system automatycznie odnawiał umowę i pobierał z konta kolejne, znacznie wyższe opłaty. Prezes Chróstny określił tę praktykę jako “skandaliczny mechanizm”.
— Konsument ma prawo wiedzieć, ile wyniesie go usługa, zanim zacznie z niej korzystać. Zatajanie kluczowych kosztów aż do momentu sfinalizowania zamówienia jest niedopuszczalną praktyką — zaznaczył.
Decyzja UOKiK nie jest ostateczna. Przedsiębiorca złożył od niej odwołanie.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
