Zmarł górnik, który został poszkodowany w środowe popołudnie w wyniku wstrząsu w prywatnej kopalni Eko-Plus w Bytomiu. Zespół ratowniczy odnalazł go wieczorem, a akcja poszukiwawcza została zakończona – przekazali przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) oraz sztabu kopalni.
Lokalizacja kopalni Eko-Plus w Bytomiu
Trwa akcja poszukiwawcza w prywatnej kopalni Eko-Plus, gdzie nastąpił podziemny wstrząs. W chodniku pozostał jeden z pracowników. Nie ma z nim łączności. Kilku innych pracowników opuściło zagrożony obszar i jest już na powierzchni. Dwóch z nich odniosło obrażenia.
PAP, oprac. adm
Dyspozytor WUG w rozmowie z PAP sprecyzował, że po przetransportowaniu rannego do bazy, lekarz około godziny 22 stwierdził jego zgon.
Reklama Reklama
Potężny wstrząs w kopalni Eko-Plus w Bytomiu
Do silnego wstrząsu w bytomskiej kopalni doszło w środę około godziny 15:30. W zagrożonym rejonie, 650 metrów pod ziemią, przebywało dziewięciu górników. Ośmiu z nich samodzielnie opuściło rejon, natomiast ostatni pracownik pozostał w wyrobisku, z którym nie było kontaktu.
Chodnik po wstrząsie uległ deformacji, jego przekrój został zmniejszony, jednak nie na tyle, by uniemożliwić przejście. Ze względu na utrzymującą się aktywność sejsmiczną, ratownicy przez kilka godzin nie mogli jednak opuścić bazy i rozpocząć poszukiwań. Wyrobisko zaczęli penetrować dopiero wieczorem, gdy zmniejszyło się zagrożenie kolejnymi wstrząsami.
Do akcji ratowniczej skierowano między innymi ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG). Robert Wnorowski z Biura Obsługi Medialnej CSRG informował PAP, że po otrzymaniu informacji o wypadku na miejsce wysłano dwa specjalistyczne zastępy ratownicze oraz pogotowie pomiarowe.
Ranni trafili do szpitala
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, Łukasz Pach, przekazał PAP, że wezwane do kopalni służby medyczne zbadały na miejscu trzech poszkodowanych chwilę po ich wywiezieniu na powierzchnię. Dwóch z nich przewieziono do szpitala na obserwację. Jeden z nich doznał urazu głowy, a drugi nogi.
– Obaj byli w stanie dobrym – zaznaczył dyrektor. Po południu do kopalni skierowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale gdy okazało się, że wydobycie ostatniego górnika potrwa długo, helikopter powrócił do bazy.
Wypadki Akcja ratunkowa w kopalni Pniówek wstrzymana. Teren zostanie odgrodzony
Zespół specjalistów w sztabie akcji ratunkowej w kopalni Pniówek zadecydował o zawieszeniu prowadzonych działań. Obszar zostanie odizolowany. Pod…
Wypadki Wstrząs w kopalni Rydułtowy. Jeden z górników nie żyje
W kopalni Rydułtowy trwa akcja ratownicza po porannym wstrząsie. Prezes Polskiej Grupy Górniczej poinformował wieczorem, że jeden z po…
Podziemne wstrząsy to jedne z najczęstszych przyczyn wypadków w górnictwie
Eko-Plus to jedna z dwóch w Polsce prywatnych kopalń węgla z polskim kapitałem. Funkcjonuje od 2010 roku, eksploatując złoża po dawnej kopalni Powstańców Śląskich; zatrudnia blisko 400 osób.
Obok wybuchów metanu i pyłu węglowego, podziemne wstrząsy należą do najczęstszych przyczyn wypadków górniczych. Z danych WUG wynika, że co roku na obszarze działania polskich kopalń węgla kamiennego rejestruje się około 1,5 tysiąca wstrząsów zaliczanych do kategorii wysokoenergetycznych (o magnitudzie powyżej 1,7). Zdecydowana większość z nich nie powoduje negatywnych skutków.
Najczęstszą przyczyną wstrząsów jest odprężenie górotworu w wyniku wydobycia węgla, co prowadzi do uwolnienia skumulowanej w nim energii. W zależności od różnych warunków geologicznych, niektóre wstrząsy są mocno odczuwalne na powierzchni, inne są tam praktycznie niezauważalne.
Środowy wypadek w kopalni Eko-Plus był drugim w tym roku śmiertelnym zdarzeniem w polskiej kopalni węgla kamiennego i czwartym w całym polskim górnictwie – dwa pozostałe miały miejsce w zakładach odkrywkowych. W ubiegłym roku w całym polskim górnictwie odnotowano szesnaście wypadków śmiertelnych, w tym dwanaście w kopalniach węgla kamiennego.
