Pokaźne zarobki medyków to tylko czubek góry lodowej. NIK publikuje szokujący raport

Ile pracują medycy? Zbyt długo. Tak wynika z najnowszych dwóch raportów Najwyższej Izby Kontroli. Rekordzista pracował nieprzerwanie 96 godzin. To nie jedyne zaniedbanie. Placówki medyczne nadal pobierają od pacjentek oddziałów ginekologiczno-położniczych opłaty za usługi, które są pokrywane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Co istotne, jeszcze w maju resort zdrowia nie planował żadnych zmian w harmonogramie pracy lekarzy.

Alarmujący raport NIK o porodówkach
Alarmujący raport NIK o porodówkach | Foto: Krakenimages.com, dotshock / Shutterstock

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła analizę opieki okołoporodowej oraz szpitali klinicznych. Skontrolowano 10 placówek klinicznych, Ministerstwo Zdrowia, 14 jednostek ginekologiczno-położniczych i neonatologicznych oraz dziewięć przychodni.

Lista zastrzeżeń jest obszerna. — Jakość opieki okołoporodowej w Polsce systematycznie się poprawia, jednak na wielu oddziałach wciąż dochodzi do praktyk, które nie powinny mieć miejsca w nowoczesnym systemie ochrony zdrowia — zaznacza Bartłomiej Pograniczny, rzecznik NIK. Kluczowym obszarem ryzyka pozostaje organizacja pracy kadry medycznej

  • Czytaj również: Ochrona zdrowia w pułapce kontraktów. To nie lekarze tworzą patologię

Rekordzista był 96 godzin na dyżurze

We wszystkich 14 oddziałach ginekologiczno-położniczych miały miejsce sytuacje, w których pracownicy medyczni zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych, pracowali dłużej niż 24 godziny (łącznie w 719 przypadkach). W skrajnych sytuacjach nawet przez 96 godzin.

Największą liczbę takich sytuacji (142) odnotowano w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy, w Centrum Medycznym “Żelazna” Sp. z o.o. w Warszawie (94) oraz w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu (80).” Sp. z o.o. w Warszawie (94) oraz w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu (80).

W przypadku pracowników etatowych ignorowano wymóg zapewnienia 11-godzinnego odpoczynku dobowego oraz 35-godzinnego odpoczynku tygodniowego.

Kontrolerzy sprawdzili również, czy szpitale zapewniały wystarczającą obsadę kadrową w stosunku do wymaganego poziomu. Okazało się, że zazwyczaj tak, choć zdarzały się braki wśród neonatologów i pielęgniarek (wszędzie dostępne było wsparcie psychologiczne oraz laktacyjne).

Z kolei aż w dziewięciu szpitalach klinicznych wystąpiły przypadki nieprzerwanego świadczenia pracy dłużej niż 24 godziny łącznie przez 75 lekarzy i pielęgniarek, przy czym najdłuższy nieprzerwany czas świadczenia pracy wyniósł 70 godzin i 10 minut. To o ponad 25 godzin krócej niż na oddziałach ginekologicznych.

Według kontrolerów niezapewnienie pracownikom medycznym odpowiedniego czasu na regenerację mogło prowadzić do ich wyczerpania i stanowić zagrożenie także dla ich zdrowia.

W ocenie NIK, niezbędne jest również podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do ustalenia w przepisach ustawy o działalności leczniczej maksymalnego dopuszczalnego nieprzerwanego czasu pracy personelu medycznego.

  • Czytaj również: Tyle naprawdę zarabiają lekarze rezydenci zaraz po studiach

MZ odpowiada na zarzuty

Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, w piśmie do NIK z końca maja 2026 r., a więc przed aferą w warszawskim Szpitalu Południowym, napisała, że “obecnie w Ministerstwie Zdrowia nie są prowadzone prace nad wprowadzeniem przepisów regulujących czas pracy lekarzy zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych”. Teraz to się zmieniło, i to z poparciem premiera Donalda Tuska.

x.com

Kącka zaznaczyła jednak, że sytuacje przekraczania czasu pracy nie powinny być normą, ale zwróciła uwagę na specyfikę pracy w oddziale szpitalnym. “Sam fakt występowania nieprzerwanej pracy trwającej powyżej 24 godzin przez personel medyczny nie powinien być automatycznie uznawany za nieprawidłowość. Istotne są okoliczności występowania nadmiarowych godzin pracy. Nieprzerwana praca przez prawie trzy dni nie powinna jednak mieć miejsca” — czytamy w piśmie do NIK.

  • Czytaj również: Tu szefowie szpitali pochodzą z list PSL i KO. Powtarzający się schemat [ANALIZA]

Indywidualna opieka za 1800 zł

W ośmiu skontrolowanych oddziałach położniczych nie pobierano od pacjentek dodatkowych opłat za opiekę, ale w sześciu już tak. Według NIK katalog odpłatnych usług pokrywał się z czynnościami pielęgnacyjnymi, które powinny być zapewnione w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

W dwóch placówkach zakres świadczeń obejmował między innymi: prowadzenie partogramu porodu, przyjęcie porodu, ocenę stanu pacjentki, częstotliwość skurczów porodowych, rozwarcie i stan płynu owodniowego, prowadzenie KTG (monitorowanie akcji serca płodu wraz z jednoczesnym zapisem czynności skurczowej mięśnia macicy), realizację zaleceń lekarskich (w tym podawanie leków), pielęgnację rany, założenie i obserwację wkłucia.

W Szpitalu Klinicznym im. Ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie odpłatna opieka indywidualna była świadczona bez pisemnej umowy. Pacjentki płaciły za nią w formie darowizny na konto szpitala. Od lipca 2022 r. darowizna wynosiła 1800 zł. W Katowickim Centrum Onkologii za indywidualną opiekę położnej trzeba było zapłacić 1400 zł. W czterech szpitalach trzeba było dopłacić za pobyt osoby bliskiej, korzystanie z sali rodzinnej czy poród w wodzie.

Według NIK odpłatna indywidualna opieka położnej może naruszać zasadę równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej. Wskazuje też na podwójne finansowanie udzielanej przez położne opieki w przypadkach, w których opieka położnej jest rozliczana w ramach zawartej przez szpital umowy z NFZ. N

W ocenie NIK, konieczne jest doprecyzowanie czynności, jakie mogą być wykonywane przez personel medyczny w ramach dodatkowej opieki pielęgnacyjnej.

Bez pytania pacjentek o zgodę

Kontrolerzy wskazują także na występujący w wielu placówkach brak poszanowania praw pacjentek: ograniczanie dostępu do znieczulenia, wykonywanie procedur medycznych bez zgody rodzących i skracanie zaleconego kontaktu matki z dzieckiem bezpośrednio po porodzie.

W wielu placówkach rutynowo, bez uzyskania pisemnej zgody pacjentki, wykonywano nacięcie krocza (episiotomię). W zależności od szpitala zgody nie uzyskano od 18,8 do ponad 59,3 proc. rodzących. Zdarzało się również przebijanie pęcherza płodowego (amniotomia) bez formalnej zgody. W dokumentacji często nie uzasadniano medycznej konieczności tych zabiegów. Pacjentkom zgłaszającym się bez planu porodu, w pięciu szpitalach ich nie oferowano.

Mimo prawa do niefarmakologicznego i farmakologicznego łagodzenia bólu, aż w sześciu skontrolowanych szpitalach pacjentki w ogóle nie miały dostępu do znieczulenia, a w jednym — oferowano je dopiero od 2024 r.

W ocenie NIK, potrzebne są zmiany systemowe i wzmocnienie nadzoru nad standardami opieki okołoporodowej.

Nieprawidłowości w szpitalach klinicznych

Główne nieprawidłowości w szpitalach klinicznych dotyczyły: zarządzania infrastrukturą i aparaturą medyczną (chodzi o zaniedbania techniczne, braki w przeglądach).

Naruszone zostały przepisy dotyczące zamówień publicznych przy zakupach sprzętu, doszło także do przypadków jego nieefektywnego wykorzystania. Przykładowo w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie zastrzeżenia dotyczyły bloku operacyjnego, który przez wady techniczne od 2018 r. był dopuszczony do użytkowania jedynie warunkowo.

Z kolei w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w części oddziałów stwierdzono uszkodzenia ścian, podłóg oraz elementów instalacji elektrycznej, zaś w jednym z oddziałów podłogi nie zostały wykonane z materiałów umożliwiających ich mycie i dezynfekcję.

Warszawski szpital ma również najgorszą sytuację finansową. W sumie tylko połowa ze skontrolowanych szpitali utrzymywała stabilność finansową. W dwóch jednostkach stwierdzono poważne problemy finansowe lub organizacyjne, wymagające działań naprawczych. Najlepszą sytuację finansową ma Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku, od lat kierowane przez Jakuba Kraszewskiego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *