Od 1 lipca kończy się era tanich przesyłek bez podatku VAT. Zakupy z krajów spoza Unii Europejskiej ulegną zmianie.

Od 1 lipca 2026 roku nastąpią modyfikacje w zasadach przywozu przesyłek spoza terytorium Unii Europejskiej. Zlikwidowane zostanie zwolnienie celne dla paczek o wartości nieprzekraczającej 150 euro, a w jego miejsce wprowadzona zostanie tymczasowa, stała opłata w wysokości 3 euro. Ta zmiana wpłynie najsilniej na odbiorców zamawiających drobne artykuły z platform takich jak Temu, Shein czy AliExpress, chociaż nowe regulacje będą obejmować wszystkie przesyłki docierające z państw trzecich.

Koniec tanich paczek z Temu i AliExpress? Od 1 lipca wchodzi nowe cło

fot. Pixel-Shot / / Shutterstock

Nowe regulacje wynikają z rozporządzenia Rady (UE) 2026/382. Okres dwóch lat, czyli do 1 lipca 2028 roku, będzie obowiązywał uproszczony model poboru należności celnych. Z punktu widzenia konsumentów oznacza to wygaśnięcie zasady, która przez długi czas pozwalała na import niewielkich zakupów spoza UE bez ponoszenia dodatkowych opłat celnych.

Zakończenie zwolnienia dla paczek do 150 euro

Dotychczas przesyłki o wartości do 150 euro były wyłączone z cła. To rozwiązanie miało na celu ograniczenie obciążeń administracyjnych związanych z obsługą ogromnej liczby małych paczek, dla których kwoty należności celnych były stosunkowo niskie.

– Aby pojąć rozmiar zmiany, należy cofnąć się do zasady, która funkcjonowała przez lata. Do tej pory przesyłki o wartości do 150 euro importowane spoza Unii Europejskiej były całkowicie zwolnione z cła. Jest to tak zwane zwolnienie de minimis – wprowadzono je w celu uniknięcia obciążania aparatu celnego obsługą milionów drobnych paczek, w których cło byłoby w rzeczywistości niewielkie. W praktyce jednak stało się to luką. Pozwalało na sprowadzanie tanich produktów, głównie z Chin, bez obciążeń, którym podlegali europejscy importerzy i sprzedawcy – podkreśla Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt

Jego zdaniem argument dotyczący nadmiernego obciążenia administracji stracił na znaczeniu, ponieważ dane dotyczące przesyłek są już przetwarzane cyfrowo. To między innymi z tego powodu Bruksela podjęła decyzję o zniesieniu dotychczasowego zwolnienia.

3 euro, ale nie za całą paczkę

Nowe przepisy wprowadzają ryczałtowe cło w wysokości 3 euro. Nie oznacza to jednak, że każda paczka zostanie obciążona jedną, ustaloną opłatą.

Kluczowe znaczenie będzie miała liczba pozycji towarowych w danej przesyłce. Jak wyjaśnia Piotr Juszczyk, opłata będzie naliczana nie od całej paczki, ale od każdej odrębnej pozycji towarowej, rozumianej jako jeden lub więcej produktów o identycznej klasyfikacji taryfowej, opisie i pochodzeniu.

W praktyce oznacza to, że kilka identycznych produktów może zostać potraktowanych jako jedna pozycja, natomiast zamówienie zawierające różne kategorie towarów będzie generować wyższe opłaty. „Trzy identyczne bawełniane T-shirty to jedna pozycja – 3 euro. Jednak koszulka bawełniana, sweter wełniany i etui na telefon to trzy różne pozycje, co skutkuje opłatą 9 euro” – wyjaśnia ekspert.

To właśnie ten mechanizm może sprawić, że w przypadku mieszanych, drobnych zakupów cło okaże się stosunkowo wysokie w porównaniu do wartości samego zamówienia.

UE dąży do uszczelnienia systemu

W 2024 roku do UE dotarło około 4,6 miliarda takich małych paczek, co stanowi prawie dwukrotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Polska plasuje się jako trzeci rynek dla takich platform jak Temu w Europie, a z platformy korzysta ponad 13 milionów użytkowników. Unia argumentuje, że dotychczasowe zwolnienie było nadużywane poprzez zaniżanie wartości i sztuczne dzielenie zamówień. To z kolei negatywnie wpływa na konkurencyjność europejskich przedsiębiorstw – ocenia ekspert.

Nowe przepisy mają na celu nie tylko zwiększenie dochodów celnych, ale również ograniczenie przewagi konkurencyjnej platform spoza Wspólnoty w stosunku do europejskich sprzedawców i importerów.

Najbardziej odczują to klienci Temu, Shein czy AliExpress

W praktyce zmiany te najmocniej dotkną klientów dokonujących zakupów na azjatyckich platformach handlowych. To właśnie tam przeważają niewielkie, tanie przesyłki wysyłane bezpośrednio z krajów spoza UE.

– Zmiany najsilniej wpłyną na klientów korzystających z Temu, Shein czy AliExpress, chociaż regulacje obejmują wszystkie przesyłki spoza UE. Warto pamiętać o trzech kwestiach. Po pierwsze, cło nie zastępuje podatku VAT, który jest rozliczany oddzielnie. Po drugie, to dopiero początek, ponieważ od listopada 2026 roku zostanie wprowadzona unijna opłata manipulacyjna, co sprawi, że małe paczki z Azji staną się jeszcze droższe. Po trzecie, towary wysyłane z magazynów zlokalizowanych już na terenie UE nie będą objęte nową opłatą. Może to stanowić silną motywację dla platform do przenoszenia swojej logistyki bliżej klienta. Dla konsumenta praktyczny wniosek jest prosty: po 1 lipca bardziej opłacalne będzie zamawianie większej liczby produktów tej samej kategorii w jednej paczce niż mieszanie różnych towarów – podkreśla Piotr Juszczyk.

Może to oznaczać, że część platform będzie coraz intensywniej przenosić swoją logistykę bliżej odbiorców, rozbudowując sieć magazynów na obszarze Unii Europejskiej.

To dopiero początek szerszej reformy

Rozwiązanie obowiązujące od lipca 2026 roku ma charakter tymczasowy. Ryczałtowa kwota 3 euro będzie stosowana jedynie przez dwa lata. Docelowo próg 150 euro ma zostać całkowicie zniesiony, a cło będzie pobierane według standardowych stawek już od pierwszego euro wartości towaru.

Obecna zmiana to nie finał, lecz pierwszy etap szerszej reformy unijnego systemu celnego – ocenia Piotr Juszczyk.

Dla konsumentów oznacza to jedno: zakupy z krajów spoza Unii Europejskiej od 1 lipca staną się mniej korzystne niż dotychczas, szczególnie w sytuacji, gdy paczka będzie zawierała produkty z kilku różnych kategorii.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *