Fale upałów w Polsce. Ich oddziaływanie na gospodarkę

Polska w nadchodzących dniach będzie zmagać się z okresami ekstremalnych temperatur. Oznacza to znaczące koszty dla europejskiej gospodarki. Niemniej jednak, nic nie wskazuje na powtórkę sytuacji kryzysowej z 2015 roku w zakresie przerw w dostawie prądu. Jak zapewnia Maciej Wapiński, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych, system jest odpowiednio przygotowany.

Upały w Polsce to nie tylko problem dla organizmu, ale też dla gospodarki
Wysokie temperatury w Polsce stanowią wyzwanie nie tylko dla zdrowia, ale także dla gospodarki. | Foto: Artur BARBAROWSKI/East News / East News

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w czwartek rano ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed upałami na terenie całego kraju.

Instytucja poinformowała, że temperatury w ciągu dnia mogą osiągnąć 33 stopnie Celsjusza, a w nocy 20 stopni Celsjusza. Szczyt fali upałów przewidywany jest na niedzielę, kiedy termometry mogą wskazywać nawet 40 stopni Celsjusza.

Takie warunki atmosferyczne będą miały wpływ nie tylko na samopoczucie ludzi, ale również na funkcjonowanie całej gospodarki. Badania wskazują, że utrzymujące się wysokie temperatury znacząco obniżają wydajność pracy i mają inne negatywne skutki, co przekłada się na ubytek w PKB, i to niebagatelny.

Koszty związane z falami upałów

Eksperci z firmy Allianz Trade, analizując zeszłoroczne fale upałów, oszacowali, że Produkt Krajowy Brutto całej Europy mógłby rosnąć o 0,5 punktu procentowego szybciej, gdyby nie ekstremalne temperatury.

Globalny spadek był jeszcze bardziej znaczący, wynosząc 0,6 punktu procentowego.

Wiele zależy od specyfiki poszczególnych krajów i liczby dni w roku z ekstremalnie wysokimi temperaturami. Największe obciążenie pod tym względem odczuwają Włochy i Hiszpania.

Przyczyny negatywnego wpływu na gospodarkę są dość proste. Podczas upałów spada efektywność pracy ludzkiej. Badania pokazują, że przy temperaturze 32 stopni Celsjusza wydajność spada nawet o 40 procent, a przy 39 stopniach Celsjusza – aż o dwie trzecie. Tymczasem wynagrodzenia pozostają bez zmian.

W efekcie, za te same pieniądze, gospodarka produkuje mniej dóbr i usług. Skala tego zjawiska, na podstawie ubiegłorocznych upałów, została przedstawiona w poniższej tabeli.

Wpływ upałów 2025 na gospodarki poszczególnych krajów
Wpływ upałów na gospodarki poszczególnych krajów. | Allianz Research

„Allianz Trade szacuje, że Chiny, Hiszpania, Włochy i Grecja mogą zanotować spadek PKB o blisko jeden punkt procentowy w wyniku obecnej fali upałów (co odpowiada 20-25 mld euro). Stany Zjednoczone i Rumunia mogą odnotować spadek rzędu -0,6 punktu procentowego, podczas gdy Francja może stracić nawet jedną trzecią punktu, a wpływ na Niemcy wydaje się marginalny i wynosi jedynie 0,1 punktu procentowego” – czytamy w ubiegłorocznym raporcie.

Obecnie temperatury są jednak jeszcze wyższe niż w 2025 roku. We Francji odnotowano na przykład rekordowe temperatury w całej historii pomiarów.

Blackout z 2015 roku nam nie grozi

Polacy mogą pamiętać wydarzenia z sierpnia 2015 roku, kiedy to wysokie temperatury sparaliżowały krajowy system energetyczny, prowadząc do wprowadzenia najwyższego stopnia zasilania i tymczasowych przerw w dostawie prądu.

W tym roku taki scenariusz nam nie grozi, przynajmniej według zapewnień operatora.

„Obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni, a system elektroenergetyczny jest przygotowany na nadchodzące upały” – poinformował PAP rzecznik prasowy Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Maciej Wapiński.

Dane PSE nie wskazują na możliwość wystąpienia podobnej sytuacji. „Nawet gdyby doszło do ograniczenia pracy niektórych elektrowni węglowych i gazowych, nie będzie to stanowiło zagrożenia dla bezpieczeństwa pracy systemu” – zaznaczył rzecznik.

Podkreślił, że obecnie nie ma ryzyka wprowadzenia ograniczeń w poborze energii, czyli tzw. stopni zasilania. Od 2015 roku właściciele elektrowni konwencjonalnych przeprowadzili inwestycje mające na celu zabezpieczenie ich przed takim ryzykiem. Jednocześnie w kraju rozwinęła się energetyka odnawialna.

W Polsce w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba instalacji fotowoltaicznych – według najnowszych danych PSE ich łączna moc przekroczyła 27 GW. Jak wyjaśnił rzecznik, praca fotowoltaiki jest dobrze skorelowana z dziennym zapotrzebowaniem, jednak wieczorami produkcja energii z tych źródeł spada. Dlatego w godzinach wieczornych konieczne będzie zwiększenie mocy elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych. „Według aktualnie dostępnych danych i prognoz w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy” – wskazał Wapiński.

„Jeśli ktoś oprócz instalacji fotowoltaicznej posiada klimatyzację, zachęcamy do wykorzystania energii elektrycznej produkowanej w ciągu dnia do chłodzenia domu i mieszkania oraz do ograniczenia jej używania w godzinach około 19-21, kiedy sytuacja w systemie jest zazwyczaj najtrudniejsza z powodu gwałtownego spadku produkcji z fotowoltaiki” – dodał rzecznik.

„Polski system jest obecnie dobrze przygotowany zarówno na wysokie zapotrzebowanie zimą, jak i latem. Ubiegłej zimy, mimo rekordowego zapotrzebowania w okresach wielodniowych mrozów, system pracował bezpiecznie. W poprzednich latach bez przeszkód przechodziliśmy także przez fale upałów. Aby tak pozostało, niezbędne jest zapewnienie odpowiednich mocy dyspozycyjnych, czyli tych pracujących niezależnie od warunków pogodowych” – zaznaczył Wapiński.

Praca w upale. Co mówią przepisy

W związku z nadchodzącą falą upałów, minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy z prośbą o zintensyfikowanie kontroli. Inspektorzy sprawdzą, w jaki sposób pracodawcy zapewniają ochronę pracownikom w związku z wysokimi temperaturami w miejscach pracy.

Obowiązki pracodawcy dotyczące zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy reguluje Kodeks pracy. Przepisy te uwzględniają zmienne warunki wykonywania pracy, na przykład w związku z upałami.

W sytuacji, gdy warunki atmosferyczne powodują pogorszenie warunków pracy, pracodawca powinien podjąć działania w celu ich poprawy.

„Działania te są konieczne w związku z występowaniem upałów w okresie letnim i mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa osób pracujących w gorące dni. Wysokie temperatury sprawiają, że praca w takie dni jest znacznym wyzwaniem dla pracowników, a upał może mieć negatywne skutki zdrowotne” – podkreśliła minister Dziemianowicz-Bąk w swoim wniosku do Głównego Inspektora Pracy.

Ministerstwo przypomniało, że pracodawca zobowiązany jest do zapewnienia nieodpłatnych napojów pracownikom wykonującym pracę na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia przekraczającej 25 stopni Celsjusza, a także pracownikom wykonującym pracę w pomieszczeniach, gdy temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28 stopni Celsjusza. Napoje te powinny być dostępne przez cały czas i w ilości wystarczającej dla wszystkich pracowników.

Ponadto, zgodnie z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy, w pomieszczeniach pracy, w których temperatura spowodowana procesami technologicznymi stale przekracza 30 stopni Celsjusza, pracodawca powinien zapewnić pracownikom pomieszczenia do wypoczynku wyposażone w urządzenia służące do obniżania temperatury powietrza.

Obowiązujące przepisy przewidują również szczególną ochronę dla określonych grup pracowników. Pracownicy młodociani nie mogą wykonywać pracy w pomieszczeniach, w których temperatura powietrza przekracza 30 stopni Celsjusza ani w pomieszczeniach przy wilgotności względnej powietrza powyżej 65 procent. Kobiety w ciąży i karmiące matki objęte są ograniczeniami dotyczącymi pracy w gorącym mikroklimacie.

Jednocześnie, zgodnie z Kodeksem pracy, pracownik ma prawo wstrzymać się od wykonywania pracy, jeżeli warunki pracy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia, zachowując prawo do wynagrodzenia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *