Narodowy Fundusz Zdrowia przewiduje ograniczenia wydatków i dłuższe okresy oczekiwania. Pacjenci poniosą wyższe koszty za prywatne konsultacje lekarskie.

Sytuacja w służbie zdrowia jest już nie najlepsza: ograniczona liczba świadczeń, wydłużające się kolejki, a w przyszłości może być jeszcze gorzej. Tak wynika z projektu planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na rok 2027. Projekt ma być opiniowany przez sejmową Komisję Zdrowia w najbliższy czwartek. Jeśli nie ulegnie zmianom, wielu pacjentom pozostanie jedynie prywatne leczenie u specjalistów, co z kolei może prowadzić do wzrostu cen usług medycznych.

W czwartek w południe sejmowa Komisja Zdrowia ma wydać opinię na temat planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2027. Portal Business Insider uzyskał dostęp do tego dokumentu. Wnioski płynące z jego analizy są niepokojące. Oznacza on konieczność redukcji wydatków, co w największym stopniu odczują pacjenci. Dodatkowo, NFZ zamierza wprowadzić zmiany w zasadach rozliczania nadwykonań w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Poniżej przedstawiamy szczegóły.

Przeczytaj również: Leki już odchudzają. Kolejnym celem firm farmaceutycznych będą mięśnie

Na ochronę zdrowia planuje się wydać 237 mld zł

— Plan finansowy NFZ na nadchodzący rok jest przyjmowany w sytuacji, gdy nie znamy nawet ostatecznych kosztów realizacji jego zadań w bieżącym roku — komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek rady nadzorczej NFZ. — Od 1 lipca bieżącego roku nastąpił wzrost wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia, a Ministerstwo Zdrowia wciąż nie podjęło decyzji dotyczącej rekomendacji AOTMiT w sprawie podniesienia wycen świadczeń opłacanych przez NFZ, aby zrekompensować te dodatkowe koszty — dodaje.

NFZ przewiduje przychody na poziomie 237,3 mld zł, co oznacza mniej więcej taką kwotę może przeznaczyć na świadczenia. Z tej sumy 194 mld zł pochodzić będzie ze składek zdrowotnych (189 mld zł z ZUS i 4,8 mld zł z KRUS). Pozostałe środki, co najmniej 43 mld zł, NFZ musi pozyskać z innych źródeł. Dotacja z budżetu państwa ma wynieść 35 mld zł, a z Funduszu Medycznego 2,7 mld zł. Wpływy z tzw. podatku od napojów słodzonych i alkoholu to 1,76 mld zł, a z funduszu solidarnościowego 15 mln zł.

Przychody NFZ mają więc wzrosnąć o 9,2 proc. w stosunku do planu na rok 2026. Choć na pierwszy rzut oka może to brzmieć pozytywnie, w rzeczywistości jest to bardzo niekorzystna informacja.

NFZ tworzy projekt budżetu na 2027 r. w oparciu o pierwotny plan finansowy na 2026 r., a nie jego faktyczne wykonanie.

Przeczytaj również: Wstrząsający raport NIK dotyczący lekarzy, jednak najpoważniejsze problemy tkwią głębiej

NFZ znów będzie borykać się z deficytem miliardów złotych

W pierwotnym planie na 2026 r. przychody oszacowano na 217,4 mld zł. Problem polega na tym, że obecnie wiadomo, iż plan ten był zaniżony o miliardy złotych. Choć brakuje oficjalnych danych, a nawet sam plan finansowy NFZ nie został jeszcze opublikowany, szacuje się, że w tym roku zabraknie około 16 mld zł. Ta luka nie została jednak uwzględniona w planie na 2027 r.

Realne dane wskazują, że NFZ potrzebuje w 2026 r. co najmniej 233 mld zł, a w roku 2027 – patrząc z tej perspektywy – budżet NFZ wzrośnie o niecałe 2 proc.

— Wpływy ze składek nie wzrosną magicznie, a mimo to są coraz wyższe z roku na rok. W 2014 r. wynosiły 19 mld zł, w 2025 r. 171 mld zł, a w 2026 r. mają osiągnąć 184 mld zł. To jednak za mało, aby pokryć wszystkie wydatki, w tym te związane z przejęciem przez NFZ części świadczeń z budżetu państwa za czasów poprzedniego rządu, a przede wszystkim koszt corocznych podwyżek minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Jeśli NFZ nie otrzyma zwiększonej dotacji z budżetu państwa, grozi nam katastrofa, którą zapowiadamy od lat, ale nikt nas nie słucha — ostrzega Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. ochrony zdrowia Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

Przeczytaj również: Ustawa wprowadzona przez Ministra Niedzielskiego zapoczątkowała spiralę kosztów. Panuje cisza

Brak publikacji planu finansowego na 2026 r na stronie NFZ
Brak opublikowanego planu finansowego na 2026 r. na stronie NFZ | NFZ

Szpitale z niedostatecznym finansowaniem

NFZ zdaje sobie sprawę z niedoborów finansowych, ponieważ prognozowane wydatki na poszczególne rodzaje świadczeń nie odzwierciedlają procentowego wzrostu przychodów, a niektóre pozycje wykazują nawet spadek. Łączne nakłady na świadczenia opieki zdrowotnej wyniosą 219,9 mld zł.

Na leczenie szpitalne NFZ zamierza przeznaczyć 114,6 mld zł. To wzrost o zaledwie 8 mld zł w porównaniu z pierwotnym planem na 2026 r. (wzrost o 7,8 proc.). Już teraz wiadomo, że podwyżki minimalnych wynagrodzeń od 1 lipca bieżącego roku wyniosły 8,82 proc. Nawet jeśli podwyżki od lipca 2027 r. zostaną zamrożone, konieczne jest znalezienie finansowania na bieżące zwiększone koszty. W planie finansowym NFZ nie ma na to wystarczających środków. Z drugiej strony, widać znaczące cięcia w programach lekowych, a jak już informowaliśmy w Business Insider, szpitale już borykają się z brakiem funduszy na finansowanie nowoczesnych terapii.

Budżet NFZ w tym obszarze jest bardzo restrykcyjny. Planowany budżet na programy lekowe wynosi 1,5 mld zł, czyli tyle samo co w roku 2025. Jednak środki dystrybuowane przez centralę NFZ mają być niższe aż o 22 proc., czyli ponad 200 mln zł.

Poradnie specjalistyczne bez podwyżek finansowania

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Oznacza to, że dostęp do specjalistów stanie się jeszcze bardziej ograniczony. Kwota przeznaczona na AOS zostanie zmniejszona o 0,5 proc. (o 90 mln zł).

Spowoduje to skierowanie większej liczby pacjentów do szpitali lub konieczność korzystania z prywatnych konsultacji. Wzrost popytu naturalnie pociągnie za sobą podniesienie cen — prognozuje Wojciech Wiśniewski. Dodaje również, że wydłuży się czas oczekiwania na wizyty u specjalistów w ramach NFZ.

Redukcja finansowania AOS jest konsekwencją zmian w sposobie rozliczania nadwykonań od 2026 r., ale NFZ przygotował kolejne znaczące zmiany. Nie będą już przyjmowane wnioski o rozliczenie nadwykonań w AOS w trybie kwartalnym, lecz wyłącznie w trybie rocznym. Ta zmiana ma obowiązywać dla świadczeń udzielanych już od 1 lipca 2026 r. NFZ ogłosił ją w dniu wysłania projektu planu NFZ do Sejmu.

Dorota Korycińska, prezes zarządu Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej oraz Stowarzyszenia Neurofibromatozy Polska, wyraża opinię, że żaden rozsądny podmiot nie będzie przez rok finansował płatnika. — Oznacza to, że wielu pacjentów nie otrzyma niezbędnej pomocy — dodaje.

— Poradnie nie będą miały środków na finansowanie pacjentów przekraczających limit kontraktu, w związku z tym prawdopodobnie nie będą ich przyjmować. Pacjenci ci trafią do szpitali lub sektora prywatnego — przyznaje Wiśniewski.

Przeczytaj również: NFZ wprowadza drastyczne cięcia. Pacjenci zapłacą za brak działań ze strony rządu

Z danych zawartych w Monitorze finansowania ochrony zdrowia, przygotowanego przez Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomistę Federacji Przedsiębiorców Polskich, wynika jednak, że już w 2025 r. sytuacja była trudna, a czas oczekiwania na wizytę się wydłużył. W III kwartale 2025 r. kolejki oczekujących pacjentów pilnych do specjalistów liczyły 776,5 tys. osób.

— Jest to o 14,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego — wyjaśnia Łukasz Kozłowski.

Najdłuższe kolejki odnotowano w poradniach rehabilitacji leczniczej dziennej (75,1 tys.), chirurgii urazowo-ortopedycznej (73,4 tys.) oraz neurologii (71,3 tys.).

Mediana czasu oczekiwania wynosiła 57,5 dnia i wzrosła o 21,4 proc. w porównaniu rocznym. — W przypadku poradni chorób tarczycy mediana wynosiła jednak 244,6 dnia, a w neurochirurgii 184,5 dnia — precyzuje Kozłowski.

Bez przeprowadzenia reform i podjęcia przez Ministerstwo Finansów decyzji o zwiększeniu dotacji dla NFZ w przyszłym roku, czas oczekiwania na wizytę będzie nadal rósł. Ministerstwo Finansów od dwóch lat nie akceptuje planu finansowego NFZ.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Śledź nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *