Z uwagi na przedłużający się konflikt zbrojny w Iranie, narastały obawy dotyczące jego wpływu na światową gospodarkę. Okazało się jednak, że rzeczywistość przedstawia się bardziej korzystnie, co pozwala ekonomistom na formułowanie optymistycznych prognoz. Eksperci PKO BP, mimo pozytywnych przewidywań, sygnalizują jednak ryzyko “zderzenia ze ścianą”.

“Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie wygenerował jak dotąd mniejszy szok stagflacyjny niż pierwotnie obawiano się. Globalny wzrost gospodarczy ucierpiał w niewielkim stopniu (głównie w Azji, mniej w Europie i minimalnie w Stanach Zjednoczonych), a scenariusz dla światowej gospodarki nie ulega fundamentalnym zmianom. Życie toczy się dalej” — podkreślili w swojej najnowszej analizie ekonomiści PKO Banku Polskiego.
Obawy związane z wojną ustępują miejsca nadziejom na stabilizację
Zwrócili uwagę, że prognozy dotyczące inflacji uległy nieznacznemu pogorszeniu (bardziej w USA niż w strefie euro), co wpływa na perspektywy polityki monetarnej kluczowych banków centralnych. Efekty konfliktu przekreśliły szanse na obniżki stóp procentowych przez Fed (rynek obecnie spodziewa się jednej, a być może nawet dwóch podwyżek) i doprowadziły do podniesienia stóp przez EBC na początku czerwca.
“Wstępne porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz częściowe odblokowanie cieśniny Ormuz budują nastroje optymistyczne co do stopniowego wygaszania negatywnych skutków. W takich okolicznościach, kierunek dla globalnej gospodarki wyznaczałyby inwestycje związane ze sztuczną inteligencją, głównie w USA, oraz wydatki na infrastrukturę i obronność w Europie” — zaznaczyli analitycy PKO BP.
Oszacowali, że polska gospodarka utrzymuje się na ścieżce dynamicznego wzrostu. “Szok naftowy nie zakłócił jej rytmu, a jego oddziaływanie jest obecnie mniejsze niż surowej zimy. Dane potwierdzają wyraźne ożywienie w obszarze inwestycji oraz stabilny i solidny wzrost konsumpcji” — stwierdzili. Nadal prognozują wzrost PKB na poziomie 3,5 proc. w roku 2026 i blisko 3 proc. w roku 2027.

Ich zdaniem rynek pracy przechodzi szereg zmian strukturalnych, jednocześnie utrzymując się w stanie zdrowej równowagi: zmniejszony popyt na pracę wpłynął na spowolnienie dynamiki płac, ale nie skutkuje wzrostem bezrobocia. Co więcej, płace nadal rosną wyraźnie szybciej niż ceny, co sprzyja wzrostowi konsumpcji i oszczędności.
Inflacja utrzyma się w pobliżu celu, stopy procentowe zostaną obniżone
Dodali, że prognozy inflacji zmieniały się ostatnio równie dynamicznie jak sytuacja w Zatoce Perskiej, odzwierciedlając zależność od cen ropy naftowej i regulacji. “Program CPN spełnił swoją rolę – ustabilizował oczekiwania inflacyjne. Jego zakończenie spowoduje nieznaczny i tymczasowy wzrost inflacji. Nie obserwujemy efektów drugiej rundy ani presji ze strony rynku pracy, co zapowiada powrót inflacji do celu inflacyjnego w 2027 roku” — ocenili ekonomiści PKO BP.
Sprawdź również: Polska gospodarka przyspiesza według mBanku. Na tym nie koniec zmian
Zgodnie z ich przewidywaniami, średnia inflacja CPI w trzecim kwartale bieżącego roku wyniesie 3,3% rok do roku, a w czwartym kwartale 3,8%. W roku 2027 prognozuje się inflację na poziomie odpowiednio 3,3%, 2,9%, 2,4% i 2,1% w kolejnych kwartałach.
x.com
We wtorek Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące inflacji. Ponownie okazały się pozytywnie zaskakujące. Wskaźnik CPI w czerwcu obniżył się do 2,5% rok do roku z 3,1% zanotowanych w maju, osiągając tym samym cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego. Ekonomiści widzą możliwość wznowienia dyskusji o redukcji stóp procentowych w Polsce w przyszłości.
Eksperci PKO BP przewidują, że stopa referencyjna NBP pozostanie bez zmian do połowy przyszłego roku, po czym w trzecim i czwartym kwartale nastąpią obniżki o 0,25 punktu procentowego każda, co obniżyłoby ją do poziomu 3,25%.
Sprawdź również: List żelazny dla Henryka Kani pozostaje bez wpłaty. “To argument absurdalny”
“Nasza strategia polegająca na tym, aby częstotliwość zmian prognoz stóp NBP była odwrotnie proporcjonalna do częstotliwości zmian retoryki Rady Polityki Pieniężnej, przynosi rezultaty. Podtrzymujemy nasze przewidywania, że do końca 2026 roku Rada nie zmieni stóp. Nasze prognozy inflacji wskazują, że w drugiej połowie 2027 roku pojawi się przestrzeń do ich obniżenia. Rynkowe wyceny, które wcześniej zakładały wzrost stopy referencyjnej do 4,50% w tym roku, zbliżyły się do naszego scenariusza” — dodali.
Deficyt handlowy pod kontrolą, ale budżetowy pozostaje znaczący
“Wzrost cen ropy naftowej pogłębił deficyt handlowy i całego rachunku obrotów bieżących, jednak w mniejszym stopniu niż się spodziewaliśmy. Równowaga zewnętrzna nie jest poważnie zagrożona, a pozytywnym sygnałem jest rosnąca dywersyfikacja geograficzna eksportu i wciąż wyjątkowo duża dywersyfikacja towarowa” — ocenili eksperci PKO BP.
x.com
“Pogorszenie stanu finansów publicznych pozostaje najpoważniejszą słabością polskiej gospodarki. Ryzyko fiskalne systematycznie narasta, a dodatkowe koszty związane z szokiem naftowym nie pomogły. Zderzenie ze ścianą w postaci przekroczenia ustawowego progu ostrożnościowego dla długu publicznego nastąpi najpóźniej w 2027 roku, co oznaczałoby konieczność przeprowadzenia drastycznych dostosowań fiskalnych w roku 2029″ — dodali eksperci PKO BP.
Sprawdź również: Budżet Polski napięty. Grożą nam cięcia programów socjalnych i podwyżki podatków?
Zwrócili uwagę, że koszty obsługi długu stają się coraz większym obciążeniem. “W roku 2026 efekt kuli śnieżnej może wynieść około 1% PKB, co oznacza, że odsetki rosną szybciej niż nominalny PKB. Jest to mechanizm trudny do zatrzymania, ponieważ sam wzrost długu zaczyna generować kolejne koszty” — podkreślili.
W scenariuszu bazowym, pomimo zbliżającej się kampanii wyborczej, przyjęto brak decyzji znacząco zwiększających wydatki. Pozwoli to na niewielkie ograniczenie deficytu, jednak dług publiczny będzie nadal wzrastał i na koniec 2027 roku może przekroczyć 70% PKB.
“Aby odwrócić negatywny trend, konieczna jest stanowcza konsolidacja fiskalna. Zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów z Ustawy Budżetowej na rok 2026, państwowy dług publiczny (PDP) w 2026 roku wyniesie 53,8% PKB, co oznacza zbliżenie się do ustawowego progu ostrożnościowego wynoszącego 55% PKB. Jego przekroczenie, przy braku zmian w definicji PDP, jest możliwe już w 2027 roku (nie można wykluczyć nawet roku 2026), co wymusiłoby działania dostosowawcze w budżecie na rok 2029, w tym między innymi zamrożenie wynagrodzeń w sektorze publicznym lub minimalną możliwą waloryzację świadczeń społecznych” — dodali ekonomiści największego polskiego banku.
Według ich analiz, aby uniknąć przekroczenia progu w 2027 roku, potrzebna byłaby konsolidacja na poziomie około 3% PKB, co oznaczałoby redukcję deficytu niemal o połowę. “Przy utrzymaniu obecnego poziomu deficytu, dług PDP może już w 2028 roku osiągnąć konstytucyjny limit 60% PKB, zamykając przestrzeń do dalszego zadłużania państwa. Konsolidacja jest nieunikniona. Im wcześniej zostanie podjęta, tym niższy będzie jej koszt” — wskazali eksperci PKO BP.
Z przyjemnością zapoznałaś/eś się z naszym artykułem. Bądź na bieżąco! Śledź nas w Google.
