Intensywne inspekcje systemów rozpoczynają się w obszarze gmin powiatu bielskiego (woj. podlaskie). Poprzez metodę wykorzystującą dym, lokalne władze sprawdzą, czy do sieci kanalizacyjnej nie dostają się wody deszczowe, a równocześnie zidentyfikują niedozwolone przyłącza, nieszczelności oraz źródła nieprzyjemnych zapachów w systemach sanitarnych — informuje Portal Samorządowy. Sankcje mogą być wysokie — aż do 10 tys. zł.

Sposób weryfikacji poprawności kanalizacji opiera się na wprowadzaniu do wnętrza rur instalacji białego, zwartego i nieszkodliwego dymu. Ten ulatnia się poprzez wszelkie nieszczelności i defekty, precyzyjnie wskazując lokalizację awarii. Umożliwia to m.in. wykrycie bezprawnych podpięć, a właściciele nieruchomości, u których zostanie stwierdzona nieprawidłowość, mogą spodziewać się dużych kar finansowych.
Działanie zostanie zainicjowane na wstępie w dwóch gminach powiatu bielskiego — w Kozach i Wilamowicach. Przyczyną jest nadmierna ilość wody, wpływającej do kanalizacji sanitarnej. — Ze względu na bardzo znaczną ilość czystej wody, wpływającej do naszej sieci kanalizacyjnej, w nadchodzących miesiącach będą realizowane zadymiania — oznajmia w wywiadzie dla serwisu internetowego Radia Bielsko burmistrz Wilamowic Kazimierz Cebrat.
Czyste powietrze. Zastępca prezesa NFOŚiGW o opóźnieniach i skali nieprawidłowości
Wysokie kary za nielegalne podłączenia do instalacji
O planowanych czynnościach kontrolnych mieszkańcy gmin zostaną powiadomieni za pomocą komunikatów, publikowanych przez lokalne władze na stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych. Jak podkreśla burmistrz Wilamowic, konsekwencje za nielegalne odprowadzanie wód deszczowych do kanalizacji sanitarnej mogą być dotkliwe.
— Za niedozwolone podłączenie rynny do kanalizacji sanitarnej grozi kara pieniężna do 10 tys. zł. W ekstremalnych sytuacjach nawet sankcja ograniczenia swobody. Oczywiście nie twierdzę, że zamierzamy karać, ale z pewnością będziemy weryfikować — mówi Kazimierz Cebrat w rozmowie z serwisem Radia Bielsko.
Jak przypomina Portal Samorządowy, w tej części powiatu bielskiego podobna akcja była wykonywana już parę lat temu, lecz obecnie problem przepełnionej kanalizacji pojawił się ponownie. Analogiczną technikę wykorzystano także m.in. w Krotoszynie (woj. wielkopolskie), gdzie zadymiano sieć kanalizacji sanitarnej i deszczowej. Podobne inspekcje miały miejsce również w ubiegłym roku w gminie Miedźna (woj. mazowieckie), gdzie nielegalne przyłącza ujawniła powódź.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
