Do 10 tys. zł grzywny za dzikie przyłącza. Startują wzmożone inspekcje.

Intensywne inspekcje systemów rozpoczynają się w obszarze gmin powiatu bielskiego (woj. podlaskie). Poprzez metodę wykorzystującą dym, lokalne władze sprawdzą, czy do sieci kanalizacyjnej nie dostają się wody deszczowe, a równocześnie zidentyfikują niedozwolone przyłącza, nieszczelności oraz źródła nieprzyjemnych zapachów w systemach sanitarnych — informuje Portal Samorządowy. Sankcje mogą być wysokie — aż do 10 tys. zł.

W gminach powiatu bielskiego ruszają kontrole kanalizacji na posesjach (zdj. ilustracyjne)
W gminach powiatu bielskiego ruszają kontrole kanalizacji na posesjach (zdj. ilustracyjne) | Foto: Natalia Kokhanova / Shutterstock

Sposób weryfikacji poprawności kanalizacji opiera się na wprowadzaniu do wnętrza rur instalacji białego, zwartego i nieszkodliwego dymu. Ten ulatnia się poprzez wszelkie nieszczelności i defekty, precyzyjnie wskazując lokalizację awarii. Umożliwia to m.in. wykrycie bezprawnych podpięć, a właściciele nieruchomości, u których zostanie stwierdzona nieprawidłowość, mogą spodziewać się dużych kar finansowych.

Działanie zostanie zainicjowane na wstępie w dwóch gminach powiatu bielskiego — w Kozach i Wilamowicach. Przyczyną jest nadmierna ilość wody, wpływającej do kanalizacji sanitarnej. — Ze względu na bardzo znaczną ilość czystej wody, wpływającej do naszej sieci kanalizacyjnej, w nadchodzących miesiącach będą realizowane zadymiania — oznajmia w wywiadzie dla serwisu internetowego Radia Bielsko burmistrz Wilamowic Kazimierz Cebrat.

Czyste powietrze. Zastępca prezesa NFOŚiGW o opóźnieniach i skali nieprawidłowości

Wysokie kary za nielegalne podłączenia do instalacji

O planowanych czynnościach kontrolnych mieszkańcy gmin zostaną powiadomieni za pomocą komunikatów, publikowanych przez lokalne władze na stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych. Jak podkreśla burmistrz Wilamowic, konsekwencje za nielegalne odprowadzanie wód deszczowych do kanalizacji sanitarnej mogą być dotkliwe.

Za niedozwolone podłączenie rynny do kanalizacji sanitarnej grozi kara pieniężna do 10 tys. zł. W ekstremalnych sytuacjach nawet sankcja ograniczenia swobody. Oczywiście nie twierdzę, że zamierzamy karać, ale z pewnością będziemy weryfikować — mówi Kazimierz Cebrat w rozmowie z serwisem Radia Bielsko.

Jak przypomina Portal Samorządowy, w tej części powiatu bielskiego podobna akcja była wykonywana już parę lat temu, lecz obecnie problem przepełnionej kanalizacji pojawił się ponownie. Analogiczną technikę wykorzystano także m.in. w Krotoszynie (woj. wielkopolskie), gdzie zadymiano sieć kanalizacji sanitarnej i deszczowej. Podobne inspekcje miały miejsce również w ubiegłym roku w gminie Miedźna (woj. mazowieckie), gdzie nielegalne przyłącza ujawniła powódź.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *