Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, oznajmił, że rząd nie zajmuje się opracowywaniem podatku katastralnego ani podatku od niezamieszkanych nieruchomości. Natomiast wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski ogłosił zamiar przyjęcia w przybliżeniu kilkunastu aktów prawnych, które zreformują sektor mieszkaniowy do końca roku 2026.

Podczas konferencji dla prasy, która odbyła się w poniedziałek, Andrzeja Domańskiego zapytano o możliwość wprowadzenia nowych danin, takich jak podatek od niezasiedlonych lokali lub podatek od posiadania większej ilości mieszkań.
Dalszy fragment tekstu pod nagraniem wideo:
Nie uciekniemy od wyższej składki zdrowotnej bądź wyższych podatków – Łukasz Kozłowski w Onet Rano Finansowo
Minister wyraźnie zaznaczył, że tego typu rozwiązania nie są w tej chwili brane pod uwagę.
— Jeśli chodzi o podatek katastralny czy też podatek od pustych budynków, to rząd aktualnie nie pracuje nad takimi rozwiązaniami — oznajmił Domański. Zauważył ponadto, że rzeczone kwestie mogą być regulowane poprzez podatki i opłaty o charakterze lokalnym, które leżą w kompetencjach jednostek samorządu terytorialnego.
Rząd ma nowy plan na mieszkania
Z kolei wiceminister rozwoju i technologii, Tomasz Lewandowski, zaprezentował ambitny program legislacyjny dotyczący budownictwa mieszkaniowego. Jak obwieścił, do grudnia 2026 roku rząd zamierza ustanowić blisko kilkanaście ustaw, które mają na celu zrewolucjonizowanie fundamentalnych aspektów tego obszaru. Zmiany mają obejmować m.in. finansowanie przedsięwzięć, zarządzanie terenami pod budowę domów oraz instytucje odpowiedzialne za ten sektor.
— Pragniemy, aby rok 2027 był rokiem bez dyskusji dotyczących ustaw o mieszkalnictwie […]. Dążymy do jak najszerszego, ponadpartyjnego konsensusu odnośnie do tych rozwiązań mieszkaniowych — podkreślił Lewandowski.
Oświadczenia ministrów mają na celu rozwianie niepewności dotyczących potencjalnych nowych obciążeń finansowych, jak również wskazać obrany przez rząd kierunek działań w obszarze budownictwa mieszkaniowego.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
