Rozbieżność płacowa generuje rozbieżność w emeryturach. I jak stwierdza eurodeputowana Mira Nykiel, ta druga jest bardziej dotkliwa. Ponieważ rodzi realne niebezpieczeństwo biedy wśród kobiet po 60. roku życia. Czy da się to zmienić? Według Nykiel owszem. Wystarczy śmielej korzystać z instrumentów prawnych i finansowych. A w ich sprawie już 11 marca ma się odbyć głosowanie w Parlamencie Europejskim.

Dawniej mężczyzna pracował zawodowo, kobieta dbała o dom, rodziny prosperowały, gospodarka była stabilna. Jednak okazuje się, że nie jest to do końca zgodne z prawdą. Przez większą część historii panie pracowały i zarabiały środki do życia — najczęściej w rolnictwie, włókiennictwie i rzemiośle.
Jak zaznacza laureatka Nagrody Nobla Claudia Goldin, model jednego żywiciela to projekt systemowy Zachodu z przełomu XIX i XX wieku, dodatkowo “podkreślony” przez statystyczną pomijalność pracy kobiet. Przez większość dziejów kobiety pracowały i zarabiały pieniądze.
Problem polega na tym, że mechanizmy rynku pracy i brak egzekwowania przepisów zaniżają wartość ich pracy. I pomimo istnienia dyrektywy o różnicy w wynagrodzeniach, nadal nie funkcjonuje ona prawidłowo.
Czytaj też: Kotula przestała być ministrem, nie ma reformy. Chodzi o lukę płacową
Europarlamentarzyści mogą nakłonić Komisję Europejską do konkretnych interwencji
Brak efektywnych poczynań w niwelowaniu różnic między prawami kobiet i mężczyzn skłonił eurodeputowaną Mirę Nykiel do opracowania wspólnie ze słowacką eurodeputowaną Ireną Jovevą sprawozdania na ten temat. Sprawozdanie, do którego dotarł Business Insider, ma być poddane głosowaniu w Parlamencie Europejskim już 11 marca bieżącego roku.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem video:
Kobiety zmieniają reguły gry w biznesie I Onet Rano Wiem
— W tym sprawozdaniu chciałyśmy połączyć kwestię dysproporcji płacowej, luki emerytalnej oraz strukturalnego niedoceniania profesji sfeminizowanych — mówi Mira Nykiel.
www.instagram.com
— Głosowanie plenarne będzie momentem, w którym Parlament jednoznacznie zadeklaruje, że problem nie kończy się na wdrożeniu dyrektywy o jawności płac. A Komisja będzie zobligowana odpowiedzieć, jakie konkretne kroki podejmie w tym zakresie. To jest właśnie moc Parlamentu Europejskiego: możliwość przekształcenia własnej inicjatywy w oficjalne stanowisko całej Unii — akcentuje eurodeputowana.
Sprawozdanie Parlamentu Europejskiego to nie felieton — to oficjalne zdanie w danej sprawie, które politycznie obliguje Komisję Europejską, określa kierunek wdrażania i egzekwowania prawa oraz staje się punktem odniesienia dla państw członkowskich.
Luka emerytalna sięga blisko 28 proc.
Z raportu wynika, że w 2023 r. różnica w wynagrodzeniach w UE wynosiła 12 proc., a w 2024 r. aż 27,9 proc. kobiet pracowało w niepełnym wymiarze czasu pracy. W odniesieniu do mężczyzn ten wskaźnik wynosi jedynie 7,7 proc.
Z kolei rozbieżność w emeryturach ze względu na płeć wyniosła w 2023 r. aż 25,4 proc. — Istotną przeszkodą do pełnego równouprawnienia jest tzw. kara za macierzyństwo, w związku z czym kobiety w podeszłym wieku są bardziej narażone na biedę.
— Tymczasem obecne tempo przemian jest niewystarczające, aby zniwelować różnicę w wynagrodzeniach przed 2100 rokiem — stwierdza Nykiel.
To jednak nie koniec drastycznych porównań. Z raportu wynika, że panie pracują średnio 54–67 dni w roku “bez wynagrodzenia”. Co więcej, wykonują około ośmiu dodatkowych tygodni pracy rocznie.
— To wynika z przeliczenia średniej luki płacowej na czas pracy — objaśnia Mira Nykiel. — Jeśli kobieta zarabia średnio 12 proc. mniej, to statystycznie pracuje kilkadziesiąt dni w roku “za darmo” w porównaniu z mężczyzną. Dzięki temu łatwiej było wyobrazić sobie, co oznacza te kilkanaście procent różnicy w wynagrodzeniach w praktyce — dopowiada.
Natomiast, gdy zsumujemy pracę zarobkową i nieodpłatną — opiekę nad dziećmi, seniorami, prowadzenie gospodarstwa domowego — kobiety wykonują rocznie pracę odpowiadającą około ośmiu dodatkowym tygodniom. Statystyki ilustrują, że około 74 proc. pań wykonuje codzienne czynności domowe, w porównaniu z 42 proc. panów.
— To konkretny czas i konkretna wartość ekonomiczna, której system emerytalny nie uwzględnia — podkreśla eurodeputowana.
Zobacz też: Kobiety na rynku pracy. To je powstrzymuje przed awansem
Niskie płace w sektorach sfeminizowanych
W raporcie zwraca się również uwagę na tzw. segmentację branżową, czyli sektory zdominowane przez panie, które często są niedoceniane i gorzej wynagradzane.
Chodzi o cały obszar pracy opiekuńczej, który jest w dużym stopniu sfeminizowany i często niedowartościowany, zarówno pod względem płac, jak i warunków pracy. I jak zauważa Nykiel, dyrektywa o jawności płac tego nie zmieni.
— Dyrektywa to bardzo istotne narzędzie, które wprowadza przejrzystość i realną możliwość kontroli wynagrodzeń. Należy jednak jasno powiedzieć: dyrektywa odnosi się do sytuacji, w której kobieta i mężczyzna wykonują tę samą pracę albo pracę o tej samej wartości w ramach jednej firmy. Nie rozwiązuje problemu różnic między całymi branżami ani tego, że niektóre zawody — zwłaszcza sfeminizowane — są historycznie niżej wyceniane — zaznacza Nykiel.
A jej celem jest położenie kresu segregacji zawodowej, czyli sytuacji, w której kobiety skupiają się w sektorach historycznie niedowartościowanych, takich jak opieka, edukacja czy administracja.
Jest jeszcze jeden fakt, który mocno rzuca się w oczy. — Pomimo tego, że panie częściej kończą studia wyższe, nadal jest nas za mało w najlepiej opłacanych sektorach technicznych. W UE kobiety to prawie 55 proc. absolwentów szkolnictwa wyższego, ale już na kierunkach STEM, czyli nauki ścisłe, technologia, inżynieria i matematyka, to zaledwie jedna trzecia — mówi Mira Nykiel.
— Jak widać utrzymujące się dysproporcje: płacowe i emerytalne wynikają z szeregu uwarunkowań, takich jak koncentracja pań w zawodach nisko płatnych i niedocenianych, karanie za macierzyństwo, nierówny podział obowiązków opiekuńczych i domowych, częstsze występowanie pracy w niepełnym wymiarze godzin i niestandardowych form zatrudnienia wśród kobiet oraz dyskryminacja w zakresie wynagrodzeń i rozwoju kariery. Dyrektywa o przejrzystości wynagrodzeń nie wyeliminuje wszystkich tych barier. Dlatego liczę, że Komisja Europejska dopilnuje, aby poruszone przez nas kwestie zostały uwzględnione w kolejnym wniosku dotyczącym strategii na rzecz równouprawnienia płci — podkreśla Mira Nykiel.
W jaki sposób Unia może pomóc kobietom?
Raport proponuje opracowanie europejskich zaleceń dotyczących neutralnych pod względem płci systemów wartościowania pracy. — Chodzi o to, aby porównywać stanowiska na podstawie obiektywnych kryteriów takich jak kwalifikacje, odpowiedzialność, warunki pracy i stopień kompetencji — mówi Mira Nykiel.
Wskazuje również na potrzebę inwestycji w infrastrukturę opiekuńczą, ponieważ dostępność żłobków i usług opiekuńczych bezpośrednio wpływa na aktywność zawodową pań.
Eurodeputowane proponują także uproszczenia podatkowe, tak aby system nie zniechęcał kobiet do podejmowania zatrudnienia lub zwiększania wymiaru etatu, poprawę dostępności usług opiekuńczych jako warunku realnej równości zawodowej oraz większe wsparcie dla kobiet w sektorach STEM i ICT.
Raport odnosi się również do luki emerytalnej i rekomenduje analizę mechanizmów uznawania okresów opieki w systemach emerytalnych. To rozwiązanie systemowe — inne niż obowiązujące w Polsce rodzicielskie świadczenie uzupełniające — bo nie jest świadczeniem osłonowym dla wąskiej grupy, lecz mechanizmem wpisanym w cały system emerytalny.
— Punkty emerytalne za opiekę, które funkcjonują w Unii, polegają na tym, że państwo dopłaca składki za okres sprawowania opieki, aby nie obniżać przyszłej emerytury — wyjaśnia Mira Nykiel.
W raporcie postuluje wykorzystanie instrumentów finansowych UE, takich jak Europejski Fundusz Społeczny Plus czy fundusze w ramach przyszłych wieloletnich ram finansowych, do wspierania równości na rynku pracy.
— Te wszystkie propozycje, to działania systemowe, wykraczające poza samą przejrzystość płac — podsumowuje Nykiel.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
