Powraca kwestia obligatoryjnej sanacji Getin Noble Banku. W najbliższy czwartek zajmie się nią Najwyższy Sąd Administracyjny. Na jego werdykt oczekują kredytobiorcy, udziałowcy, w tym Leszek Czarnecki, posiadacze obligacji, jak również Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W rachubę wchodzą możliwe rekompensaty, choć jak twierdzi prawnik, szlak do nich jest długi.

Sąd ma zadecydować, czy postanowienie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w przedmiocie obligatoryjnej sanacji Getin Noble Banku, zostało wydane z pogwałceniem prawa. NSA może ogłosić orzeczenie, lecz nie musi tego robić. Możliwych scenariuszy jest kilka. Niewątpliwe jest jedno: prawomocny wyrok nie zmieni biegu wydarzeń Getin Noble Banku, ale może mieć wpływ na osoby poszkodowane decyzją BFG o jego obligatoryjnej sanacji, a w konsekwencji bankructwa banku.
Czytaj też: Wzrost i upadek Getin Noble Banku. Oto czynniki, które doprowadziły do kresu biznesu Leszka Czarneckiego
Co może uczynić NSA?
W czwartek Najwyższy Sąd Administracyjny w składzie Wojciech Kręcisz (referent), Izabela Janson i Joanna Kabat-Rembelska przyjrzy się decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego o przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku (GNB).
Radca prawny Damian Nartowski nie powątpiewa, że sprawa ma ogromne znaczenie, co może wzbudzać skłonność do przesunięcia ostatecznego rozstrzygnięcia. Z drugiej strony zwraca uwagę, że sprawy dotyczące resolution, czyli przymusowej restrukturyzacji, mają nadrzędne znaczenie. WSA powinien rozpatrzyć takową sprawę w ciągu miesiąca, a NSA w ciągu dwóch.
NSA może jednak przełożyć ogłoszenie orzeczenia o dwa tygodnie. Do tej możliwości skłania się Damian Nartowski. — Nawet jeżeli uda się przeprowadzić rozprawę i doprowadzić do jej zamknięcia, to NSA może zdecydować o przełożeniu publikacji orzeczenia — prognozuje.
Samo rozstrzygnięcie również może mieć różne wersje. — Jeżeli NSA uzna, że skarga kasacyjna nie posiada uzasadnionych podstaw albo mimo błędnego uzasadnienia jest zgodna z prawem, to powinien skargę kasacyjną odrzucić. Jeżeli jednak zauważy nieprawidłowości w rozstrzygnięciu z pierwszej instancji, to powinien unieważnić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia — objaśnia mec. Nartowski.
NSA może również uznać sprawę za wystarczająco wyjaśnioną i ją ostatecznie zakończyć. Czy tak się stanie? Odpowiedź na to pytanie musi zaczekać.
Na werdykt natomiast czeka nie tylko BFG i Leszek Czarnecki, główny akcjonariusz Getin Noble Bank, ale również pozostali udziałowcy, rada nadzorcza i tłumy kredytobiorców oraz obligatariuszy. Od werdyktu zależy bowiem ich dalsza strategia procesowa.
Marcin Szołajski z Szołajski Legal Group powiada, że na werdykt czekają wszyscy frankowicze z GNB, ponieważ potwierdzi on naruszenie prawa przez BFG, co umożliwi odzyskanie im setek tysięcy złotych od Skarbu Państwa.
Czytaj też: “Beneficjentem będzie Leszek Czarnecki i Roman Giertych”. Syndyk odpiera zarzuty
Czy 200 zł miesięcznie wystarczy, by zbudować kapitał? | Onet Rano Finansowo
Jaki wyrok otworzy drogę do odszkodowań?
Jeżeli NSA odrzuci skargę BFG i prawomocnym stanie się wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Warszawie, to utoruje to drogę do dochodzenia odszkodowań od Skarbu Państwa z tytułu uszczerbku spowodowanego przez wydanie ostatecznej decyzji z pogwałceniem prawa. WSA uznał bowiem, że postanowienie BFG o obligatoryjnej sanacji Getin Noble Banku zostało wydane z naruszeniem prawa.
Taki werdykt nie ma wpływu na samą decyzję i jej ważność. To zapewnia art. 105 ust. 3 ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. Wyrok wskazujący na wydanie decyzji z pogwałceniem prawa może być podstawą do ubiegania się o odszkodowanie. Aczkolwiek i tu ustawa chroni BFG.
Zgodnie z jej art. 105 ust. 4 ustawy o BFG odpowiedzialność odszkodowawcza za wydanie przez Fundusz decyzji z naruszeniem prawa jest ograniczona do wysokości poniesionej szkody. Analogiczne postanowienie znajduje się w art. 85 dyrektywy.
— Wynika z tego, że wykluczone spod ewentualnych roszczeń odszkodowawczych byłyby utracone zyski. Zatem pokrzywdzony może domagać się naprawienia uszczerbku w formie własnej realnej, wymiernej straty, bez odnoszenia się do tego, jakie możliwe korzyści mógł uzyskać, gdyby do wydania decyzji nie doszło. Pojawia się zapytanie, czy uda się wypracować ścieżkę zmierzającą do podważenia ustanowionych ograniczeń? Czas pokaże — mówi mec. Nartowski.
I dodaje, że chociaż szansa na efektywne dochodzenie odszkodowania, zostanie otwarta, to uzyskanie zadośćuczynienia nie będzie proste.
Długa droga do zadośćuczynienia pieniężnego
— Nie zostaną bowiem automatycznie wyeliminowane inne trudności, które istnieją w sprawach cywilnych. Osoby, które będą rozważać odszkodowanie, muszą przygotować się na dosyć ciężką drogę, związaną z wyliczeniem szkody, zaangażowaniem się w kolejny, potencjalnie długotrwały i ryzykowny proces (ze względu na konieczność wykazania szkody i związku przyczynowego między szkodą a decyzją BFG). Tym samym trzeba się liczyć z poniesieniem kosztów związanych z takim procesem — objaśnia mec. Nartowski.
Przykładowo pierwsza trudność może się pojawić przy obliczaniu opłaty od pozwu. Chodzi o to, czy np. czy “frankowicz” lub obligatariusz będzie mógł skorzystać z preferencyjnej opłaty sądowej, czy musi uiścić 5 proc. wartości żądania. — Wydaje się, że tu jednak wchodzi w grę preferencyjna opłata w maksymalnej wysokości tysiąc złotych, a to tylko potencjalnie jeden z kosztów — ocenia mec. Nartowski.
Trudno bowiem oczekiwać, że BFG zaproponuje program ugód, co umożliwiłoby uniknięcie wszelkich kosztów sądowych. W tej chwili BFG w ogóle odmawia komentarzy.
Ponadto będzie trzeba wyliczyć szkodę, udowodnić związek przyczynowy pomiędzy decyzją BFG a szkodą.
— Zapewne BFG będzie się bronić. Może podważać wysokość szkody, a także kwestionować jej związek przyczynowy z decyzją. BFG może twierdzić: gdyby nie doszło do wydania decyzji, to i tak zainteresowani nie otrzymaliby swoich środków, ponieważ bank zmierzał ku upadkowi i gdyby nie resolution, to doszłoby do jego bankructwa — ocenia mec. Nartowski.
Tu mogą okazać się istotne dowody z opinii biegłych, w których będą przedstawiane scenariusze bez decyzji o przymusowej restrukturyzacji oraz analiza sytuacji każdego z poszkodowanych. Inaczej bowiem wygląda sytuacja Leszka Czarneckiego, a inaczej kredytobiorców.
— Sądzę, że pojawią się opinie prywatne specjalistów, które będą musiały zostać zweryfikowane w postępowaniu cywilnym, zgodnie z jego zasadami. Kolejne pytanie, czy nasz system opiniowania w sprawach sądowych jest gotowy na takie wyzwanie? Może to być bardzo ciekawy test dla wymiaru sprawiedliwości w różnych aspektach. Sprawa ma bez wątpienia interesujący, wieloaspektowy charakter i potencjalnie rozwojowy charakter. Ale poczekajmy na prawomocny werdykt, bo na razie to tylko spekulacje — kwituje mec. Nartowski.
O co chodzi w sporze?
Jesienią 2022 r. Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) podjął decyzję o obligatoryjnej sanacji Getin Noble Banku (GNB), która może być wszczęta wyłącznie wobec podmiotu zagrożonego bankructwem.
Jak wyjaśnia BFG, decyzja ta pozwoliła ona ochronić wszystkie depozyty klientów w kwocie 38,1 mld zł, łącznie z 3,3 mld zł depozytów, które nie mogłyby zostać wypłacone w ramach gwarancji BFG w przypadku bankructwa banku.
Skargę na decyzję BFG wniosła Rada Nadzorcza banku, ale też wielu klientów. W sprawie wypowiedział się też TSUE. W efekcie 29 stycznia 2025 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że decyzja BFG o przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku została wydana z naruszeniem prawa.
Jak opisywaliśmy szczegółowo w Business Insiderze, według sądu w BFG nie zostały wprowadzone odpowiednie uzgodnienia strukturalne, które by zapewniły niezależności operacyjną i brak konfliktu interesów pomiędzy różnymi funkcjami Funduszu. Ten wyrok też został zaskarżony przez BFG do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Radę Nadzorczą reprezentują prawnicy kancelarii DZP: Michał Cecerko i Maciej Orkusz, pełnomocnikiem Leszka Czarneckiego jest mec. Roman Giertych.
To już druga taka sprawa w NSA
NSA rozstrzygał już w sprawie przymusowej restrukturyzacji Idea Banku, która była efektem m.in. afery GetBack. Sprawa nie jest zakończona. NSA bowiem uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał go do ponownego rozpoznania. NSA uznał osiem skarg kasacyjnych, a pozostałych 40 oddalił.
Wyrok NSA w sprawie Idea Banku dokładnie opisywaliśmy w artykule pt. Przymusowa restrukturyzacja banku Leszka Czarneckiego. Jest decyzja sądu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
