Fani sprzeciwiają się nowym regulacjom. Jaką postawę zajął Karol Nawrocki?

To sprzeciw pewnej części środowiska pseudokibiców, które nie respektuje prawa. Tak komentują śledczy baner, który pojawił się na jednym z niedawnych spotkań. Mecenasi mają odmienne stanowisko.

Kibice krytykują prezydenta Karola Nawrockiego za weto noweli Kodeksu postępowania karnego
Kibice krytykują prezydenta Karola Nawrockiego za weto noweli Kodeksu postępowania karnego | Foto: Lukasz Gdak/East News, Grzegorz Wajda/REPORTER / East News

Podczas potyczek sportowych w Gliwicach, Lublinie, Łodzi, Krakowie czy Gdańsku eksponowano transparenty z napisami “K. Nawrocki — potajemnie ustawę wetujesz, długoletnie aresztowania bez dowodów akceptujesz”, “K. Nawrocki — nieustające aresztowania, nielegalne dowody, seniorom podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom dajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas!”. Część fanów piłki nożnej zamanifestowała swój sprzeciw wobec marcowego weta prezydenta do modyfikacji Kodeksu postępowania karnego przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Weto prezydenta do noweli Kodeksu postępowania karnego
Weto prezydenta do noweli Kodeksu postępowania karnego | Kancelaria Prezydenta

W trakcie prac w Parlamencie druk oznaczono numerem 1 600, stąd też na banerach widniała ta cyfra.

Niedzielny mecz Lecha Poznań z Bruk-Bet Termalica Nieciecz
Niedzielny mecz Lecha Poznań z Bruk-Bet Termalica Nieciecz | Lukasz Gdak/East News / East News

Regulacje wzbudzały także dyskusje w kręgach prawniczych. Orędownikami ich byli sędziowie oraz adwokaci. Zdecydowanie krytykowali je prokuratorzy, po części nawet ze stowarzyszenia prokuratorów Lex Super Omnia (LSO), które jest kojarzone z obecną władzą.

Z weta prezydenta zadowolony był Związek Zawodowy Prokuratorów Pracowników Prokuratury RP. Jego lider Jacek Skała wielokrotnie zaznaczał, że wprowadzone przez nią normy pozbawią prokuratorów “narzędzi”. Zatem jego zdaniem to nie jest protest kibiców, a tylko określonych frakcji kibicowskich.

Zobacz też: Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby. “Względy humanitarne”

Niektórzy prokuratorzy żądali weta

Głównym punktem spornym była zmiana definicji osoby podejrzanej. Jej modyfikację negatywnie oceniało także LSO. Aktualnie osoba podejrzana to ktoś, komu postawiono zarzuty. Do momentu postawienia zarzutów, ma on zasadniczo status świadka, a więc w uproszczeniu nie posiada wglądu do akt sprawy i nie dysponuje obrońcą. Nowelizacja miała zmienić to, by status podejrzanego przysługiwał już na etapie śledztwa, dając więcej praw.

x.com

— Ciekawe, czy manifestujący kibice są świadomi tego, że w efekcie nowej definicji osoby podejrzanej, blisko 100 tysięcy więcej Polaków, w tym również kibiców, otrzymałoby status podejrzanego, w rzeczywistości bez precyzyjnych kryteriów, a jedynie na podstawie uznaniowej decyzji, czy to policji, czy prokuratury — pyta retorycznie Jacek Skała, który apelował o weto prezydenta.

Twórcy nowelizacji podkreślali, że wdraża ona unijne dyrektywy i orzeczenia europejskich Trybunałów. Adwokat Andrzej Ważny dowodził w Sejmie, że zmiana definicji ma na celu urzeczywistnienie prawa do obrony w toku postępowania przygotowawczego, umożliwiając jej podjęcie na wcześniejszym stadium niż dotychczas.

Kontrowersje wokół małego świadka koronnego

Kibice na banerach zwracali uwagę też na inne zmiany, które zostały zawetowane przez prezydenta. Po pierwsze, chodzi o status tzw. małego świadka koronnego, czyli tzw. “60”.

Tak określa się art. 60 Kodeksu postępowania karnego. Na jego mocy, na wniosek prokuratora, sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może warunkowo zawiesić jej wykonanie wobec sprawcy współpracującego z innymi osobami w dokonaniu przestępstwa, jeśli ujawni on organowi ścigania informacje o osobach współdziałających w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności tego czynu.

Ten przepis obowiązuje od początku 2023 r. i został wprowadzony za czasów Zbigniewa Ziobry. Wywoływał on obawy sędziów, adwokatów oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. RPO zauważał, że “Przenosi to na prokuratora decyzję o możliwości zastosowania przez sąd tej instytucji, co budzi obawy konstytucyjne”. Zatem zawetowana ustawa decyzję o złagodzeniu kary przekazywała w ręce sędziego.

— Rozumiem, że osoby prezentujące transparenty popierają ten pomysł rządu. Jednak przypominam, że w tych środowiskach jest bardzo dużo tzw. małych świadków koronnych. Często są to nawet osoby stojące na czele grup. Krótko mówiąc, jest to powszechne w tych kręgach. Sami zgłaszają się do nas, aby otrzymać ten status. Dlatego dostrzegam tu brak konsekwencji, bo z jednej strony powszechnie z tego korzystają, a z drugiej strony manifestują swój sprzeciw — ocenia Jacek Skała.

Jeden z prokuratorów specjalizujących się w przestępczości zorganizowanej, pragnący zachować anonimowość, twierdzi, że grupy pseudokibiców dbają o własny interes. — Nie jest żadną tajemnicą, że część pseudokibiców jest powiązana m.in. z handlem narkotykami, i to właśnie mali świadkowie koronni umożliwiają rozbicie gangów — wyjaśnia prokurator. Dlatego, według niego, jest to protest tej części pseudokibiców, która nie akceptuje prawa.

I tu, zdaniem obrońców nowelizacji, tkwi sedno zmian. — Od 2023 r. osławiona “60-tka” to narzędzie do szantażowania oskarżonych, utrzymywania w ryzach współpracujących przestępców, aby zeznawali zgodnie z oczekiwaniami organów ścigania. W przeciwnym razie mogą nie otrzymać “60”. Później takie zeznania czy wyjaśnienia stają się podstawą do przedłużania aresztów, skazywania i przypisywania udziału w grupie. Nowelizacja ponownie uczyniłaby przepis bardziej cywilizowanym, choć w żadnym stopniu nie rozwiązałaby całkowicie problemu — mówi adwokat Jacek Potulski.

Zobacz też: Sądy łatwo orzekają areszt. W Polsce to gorsze niż pobyt w więzieniu

Walka o areszty tymczasowe

Ostatecznie nowelizacja zakładała znaczące zmiany w zasadach orzekania aresztu tymczasowego. Przede wszystkim, podwyższała ona górną granicę zagrożenia karą pozbawienia wolności za popełnione przestępstwo z ośmiu do 10 lat. Oznaczałoby to, że aresztu tymczasowego nie można by było stosować w przypadku np. bójki z użyciem niebezpiecznego narzędzia, czyli w odniesieniu do przestępczości kibicowskiej, a także udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Nowelizacja wprowadzała zakaz stosowania aresztu tymczasowego wobec oskarżonych o przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności, a nie jak obecnie do roku.

Jeśli spojrzymy na bilans korzyści i strat, to bez wątpienia rządowa nowela była korzystna dla tych kibiców, którzy uczestniczą np. w ustawkach. Przewidywała ona preferencyjne reguły w zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec sprawców przestępstw polegających na bójce z użyciem broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu. Identyczne udogodnienia były planowane dla członków zorganizowanych grup przestępczych, które przecież funkcjonują “na stadionach”. Tych udogodnień nie będzie z powodu weta prezydenta — objaśnia obrazowo Jacek Skała.

I na zakończenie pyta retorycznie, czy typowy polski kibic zgadza się na to, aby np. łagodzić politykę aresztową wobec członków gangów. — Warto byłoby ich spytać, czy popierają te elementy nowelizacji, które prowadziły do ograniczeń w zastosowaniu aresztu tymczasowego wobec sprawców niektórych przestępstw o charakterze pedofilskim. Mam tu na myśli tzw. child grooming, czyli uwodzenie dziecka przez internet. Zapytałbym także te środowiska, czy mają świadomość, że w wyniku nowelizacji państwo zafundowało wszystkim uchodźcom tłumaczenie całości akt sprawy na koszt podatnika — kwituje prok. Skała.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *