— To jest tak, jakbyśmy nagle zaczęli twierdzić, że samochód jest przede wszystkim po to, by go tankować, a nie po to, by nim jeździć — oceniła w programie “Onet Rano. Finansowo” doradczyni podatkowa Anna Turska-Tomczykowska. Jej słowa stanowią odpowiedź na powszechny pogląd, według którego fundacja rodzinna jest głównie narzędziem służącym do uzyskiwania korzyści podatkowych.

Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo pod tytułem “Powiedzenie, że samochód służy głównie tankowaniu”. Ekspertka wskazuje na największy mit dotyczący fundacji rodzinnej
Przeczytaj także: Wynajem nieruchomości a system KSeF. Zaskakująca nowa interpretacja przepisów
W Polsce wokół fundacji rodzinnych narosło wiele nieporozumień, szczególnie dotyczących ich rzekomej roli jako instrumentu do optymalizacji podatkowej. Wypowiedź Karola “Friza” Wiśniewskiego wywołała znaczące kontrowersje, kiedy stwierdził on, że przeniósł niemal cały swój majątek do fundacji rodzinnej, podkreślając korzyści związane z unikaniem opodatkowania zysków kapitałowych.
— Nie bez powodu założyłem fundację rodzinną, która zwalnia z wszelkich podatków od zysków kapitałowych. Wszystkie transakcje kupna i sprzedaży akcji odbywają się w ramach mojej fundacji, gdzie nie odprowadzam żadnego podatku od zysków uzyskanych ze sprzedaży akcji. To jest znakomite rozwiązanie — mówił.
Czym fundacja rodzinna nie jest?
Anna Turska-Tomczykowska, doradczyni podatkowa i partnerka zarządzająca kancelarią Tomczykowski Tomczykowska, w programie “Onet Rano. Finansowo” zaznaczyła, że traktowanie fundacji rodzinnej jako narzędzia do optymalizacji podatkowej jest zasadniczym błędem. — Powiem to chyba po raz tysięczny: fundacja rodzinna wcale nie jest narzędziem do optymalizacji podatkowej. Moim zdaniem koncentrowanie całej debaty wokół kwestii optymalizacji podatkowej jest nieporozumieniem. To tak jakbyśmy nagle zaczęli twierdzić, że samochód jest przede wszystkim po to, by go tankować, a nie po to, by nim jeździć — przedstawiła obrazowo.
Dodała jednak: — Oczywiście, fundacja rodzinna wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi, które pomagają nam dogonić Zachód, umożliwiając odroczenie opodatkowania kapitału i jego kumulację, co pozwala polskim przedsiębiorcom na osiągnięcie podobnego poziomu rozwoju — zaznaczyła ekspertka.
Ekspertka ostrzega przed kosztownym błędem
Tomczykowska podkreśliła, że głównym celem fundacji rodzinnej jest gromadzenie i ochrona majątku oraz jego przekazanie przyszłym pokoleniom. Oznacza to, że jej sednem jest długoterminowe zarządzanie aktywami i sukcesja, a nie krótkoterminowe korzyści podatkowe. W praktyce fundacja rodzinna ma służyć budowaniu stabilności rodzinnego biznesu i zapewnieniu jego ciągłości, często przez wiele pokoleń.
Jednocześnie ekspertka przestrzega przed próbami wykorzystywania fundacji w sposób niezgodny z jej pierwotnym przeznaczeniem.
— Osoby, które korzystają z fundacji w sposób sprzeczny z zapisami ustawy, mogą narazić się na bardzo poważne konsekwencje, w tym również podatkowe. W pierwszej kolejności może to być oczywiście zastosowanie przez organy skarbowe ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania — zaznaczyła.
Ten mechanizm działa w specyficzny sposób — pozwala organom podatkowym oceniać nie tylko formalną poprawność działań podatnika, ale także ich faktyczny cel.
— Jeśli ktoś przeprowadza serię transakcji, gdzie każda z nich jest zgodna z prawem, ale jej głównym celem jest wyłącznie uzyskanie korzyści podatkowej, to w takiej sytuacji organy podatkowe mogą postąpić tak, jakby te poszczególne czynności w ogóle nie miały miejsca — wyjaśniła.
Konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe. — Po pierwsze podatek, po drugie odsetki od zaległości podatkowej, a po trzecie dodatkowa sankcja w wysokości nawet do 30 proc. uzyskanej korzyści podatkowej. Zatem jest to działanie o wysokim ryzyku — ostrzegła ekspertka.
Trzy lata funkcjonowania fundacji rodzinnej w Polsce
Ustawa o fundacji rodzinnej obowiązuje od 22 maja 2023 roku. Do chwili obecnej utworzono już 7037 fundacji rodzinnych.
Średnio miesięcznie do sądów wpływa od 150 do 200 wniosków. 2842 fundacje (stanowiące 77 proc. wszystkich zarejestrowanych) zostały założone przez 3572 fundatorów, w tym 950 kobiet. Średni wiek fundatora wynosi 52 lata.
Według danych NBP, które zostały zebrane i przeanalizowane przez kancelarię Tomczykowski Tomczykowska, 72 fundacje inwestują za granicą. Kwoty te nie są małe, ponieważ wynoszą 6,4 mld zł. A mogą być jeszcze wyższe, gdyż wiele fundacji nie jest świadomych obowiązku raportowania danych o zagranicznych aktywach do NBP.
Wdzięczni za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądźcie na bieżąco! Obserwujcie nas w Google.
