Glapiński pod lupą Trybunału? Dotychczas tylko dwóch polityków uznanych za winnych.

Parlamentarna Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej powraca do kwestii Adama Glapińskiego, przygotowując podłoże pod postawienie szefa NBP przed Trybunałem Stanu. Jest to działanie niespotykane. W ponad stuletniej historii tego gremium skazano tylko dwie osoby. Obie w powiązaniu z aferą alkoholową z lat 80.

Adam Glapiński
Adam Glapiński | Foto: Filip Naumienko/REPORTER / East News
  • Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej debatuje nad wnioskiem o pociągnięcie prezesa NBP Adama Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu
  • Od momentu utworzenia tej instytucji w 1921 r. uznano za winne jedynie dwie osoby. To powiązani z tzw. aferą alkoholową Jerzy Ćwiek i Dominik Jastrzębski
  • W wyniku tej afery Polska poniosła straty o wartości 2 mld zł w następstwie nieefektywnej regulacji importu alkoholu
  • Więcej istotnych informacji odnajdziesz na stronie głównej Onetu

W poniedziałek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zajmie się sprawą szefa NBP Adama Glapińskiego. Powodem jest wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu, złożony przez 191 deputowanych koalicji rządzącej. Posłowie stawiają zarzuty prezesowi banku centralnego m.in. upartyjnienie działalności NBP, interwencje walutowe bez umocowania oraz niezgodne z prawem pośrednie finansowanie długu budżetowego.

Trybunał Stanu dla Glapińskiego? "To byłby precedens"

Przeczytaj również: Walka o środki, wpływy i spokój szefa. Zakulisowe działania w NBP

Jak funkcjonuje Trybunał Stanu?

W polskim systemie prawnym instytucja Trybunału Stanu istniała od 1921 r. do II wojny światowej. Władze PRL formalnie restytuowały ją przepisami z 1982 r. Aktualnie działalność TS regulują zasadniczo konstytucja i ustawa szczególna. Jest to organ powołany do osądzania najwyższych urzędników państwowych za naruszenia prawa popełnione w związku z pełnieniem ich funkcji publicznych.

Przeczytaj również: Konflikt w NBP. Członek zarządu wydał komunikat i zwrócił uwagę na manipulacje

Trybunał Stanu może orzekać utratę praw wyborczych i stanowiska. W przypadku przestępstw powszechnych lub skarbowych może wymierzać kary i środki karne określone w kodeksach.

Kogo dotychczas skazał Trybunał Stanu?

Warto wspomnieć, że w ponad stuletniej historii tego organu sądowniczego prawomocnie zostały skazane jedynie dwie osoby. W 1997 r. przed Trybunałem Stanu stanęło pięciu dygnitarzy PRL: były minister finansów Andrzej Wróblewski, szef MSW gen. Czesław Kiszczak, minister rynku wewnętrznego Aleksander Mackiewicz, minister współpracy gospodarczej z zagranicą Dominik Jastrzębski oraz prezes Głównego Urzędu Ceł Jerzy Ćwiek. Wszyscy, w związku z tzw. aferą alkoholową, nazywaną również “schnapsgate”, usłyszeli oskarżenia o zaniedbania, bezczynność i niedopełnienie obowiązków.

Przeczytaj również: Złote windy i spór na szczycie. Szokujące szczegóły “Bizancjum” w NBP

W 1988 r. Jastrzębski uprościł reguły importu alkoholu, likwidując wymóg uzyskiwania zezwoleń na przywóz trunków “na własne potrzeby”. Polacy szybko wykorzystali tę furtkę prawną, sprowadzając do kraju olbrzymie ilości spirytusu. Opłata celna za litr czystego spirytusu stanowiła równowartość obecnej złotówki.

W konsekwencji w latach 1988–1989 do Polski wwieziono ok. 31 mln litrów czystego spirytusu, bez należności i akcyzy. Ubytki Skarbu Państwa oszacowano na równowartość dzisiejszych 2 mld zł.

Przed Trybunałem Stanu odpowiadali za “aferę alkoholową”

W grudniu 1989 r. prezes Głównego Urzędu Ceł, Jerzy Ćwiek, zarządził zniszczenie dokumentacji celnej powiązanej z importem alkoholu. W krótkim czasie utracił swoje stanowisko, lecz straty spowodowane przez aferę były już nieodwracalne. Dopiero w 1990 r. wprowadzono podatek od napojów alkoholowych.

Ostatecznie Trybunał Stanu skazał Ćwieka i Jastrzębskiego. Obaj na 5 lat stracili bierne prawo wyborcze i przez ten sam czas nie mogli piastować urzędniczych stanowisk kierowniczych. Postępowanie nie wyjaśniło, czy celowo, czy przez brak dalekowzroczności doprowadzili do zmniejszenia wpływów budżetowych.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *