Stykamy się z sytuacją wyjątkową, nieprzewidzianą literalnie w przepisach prawnych. Tak o zaprzysiężeniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Parlamencie wypowiada się prof. Marcin Wiącek, ombudsman. Dla Business Insidera przedstawia scenariusz, który byłby — jego zdaniem — najkorzystniejszy dla państwa.
W czwartek, 9 kwietnia roku bieżącego, w Sali Kolumnowej Sejmu miała miejsce ceremonia zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm 13 marca. Uroczystość spowodowała kolejny konflikt między organami władzy oraz politykami obozu rządzącego i opozycji.
Według prof. Marcina Wiącka, rzecznika praw obywatelskich, ów konflikt powinno zakończyć możliwie jak najszybciej postanowienie sądu powszechnego. Specjalnie dla Business Insidera wyjawia, co powinno stanowić wartość najważniejszą.
Zobacz też: Nowi sędziowie TK złożyli ślubowanie. Ekspresowo, bez mediów i wbrew prezydentowi [PODSUMOWANIE]
RPO: Ten spór trzeba przeciąć jak najszybciej
W opinii RPO słuszność procedury, którą zastosowano, ocenią sądy, lecz powszechne. W jaki sposób jest to wykonalne?
W opinii RPO istnieje kilka dróg postępowania. Na przykład zażalenie na opieszałość, pozew o ustalenie statusu sędziowskiego, pozew o dopuszczenie do orzekania.
— Są to instrumenty prawne, z których może skorzystać przede wszystkim sędzia TK, ale również — w pewnych przypadkach — oskarżyciel. Sąd wówczas oceni, jaki jest status prawny wybranych sędziów TK i jakie są prawne konsekwencje zaprzysiężenia złożonego w takiej formie, w jakiej miało to miejsce dzisiaj — oznajmia prof. Marcin Wiącek.
Jego zdaniem w interesie państwa byłoby, aby takie rozstrzygnięcie sądowe zapadło możliwie jak najprędzej. Chodzi o to, żeby zakończyć spór co do prawnych następstw dzisiejszych wydarzeń.
— Gdyby sąd orzekł, że zaprzysiężenie jest ważne i sędziów należy dopuścić do orzekania, to w demokratycznym państwie prawa taka decyzja powinna zakończyć spór i być respektowana. W mojej ocenie tego typu postanowienie sądu jest bardzo prawdopodobne, gdyż w świetle Konstytucji Prezydent RP nie posiada uprawnień do zablokowania możliwości wykonywania urzędu przez prawidłowo wybranego sędziego TK — podkreśla prof. Marcin Wiącek.
Ustawa nie może blokować sędziego TK
— Bezsprzecznie od 13 marca roku bieżącego mamy do czynienia z sześcioma sędziami TK, natomiast zgodnie z ustawą o TK złożenie ślubowania jest powinnością sędziów, umożliwiającą im rozpoczęcie orzekania. Istotne jest to, że zgodnie z art. 195 ust. 1 Konstytucji sędzia TK w wykonywaniu swojego urzędu podlega jedynie Konstytucji, a nie “Konstytucji i ustawom”, tak jak pozostali sędziowie (art. 178 ust. 1 Konstytucji) — mówi prof. Marcin Wiącek.
Według RPO ustawa zwykła i przewidziane w niej procedury nie mogą spowodować zablokowania możliwości sprawowania urzędu przez sędziego, który został wybrany przez Sejm. — Dlatego przepisy ustawy o TK powinny być interpretowane w taki sposób, aby znaleźć wyjście z tej sytuacji — wyjście, które umożliwi realizację zasady prymatu Konstytucji — ocenia prof. Wiącek.
Czytaj też: Tyle zarabiają sędziowie TK w Polsce. Kwota zależy od jednego czynnika
Rząd się cieszy, prezydent się nie zgadza
Zgodnie z konstytucją Sejm wybiera sędziów TK. Z kolei zgodnie z ustawą o statusie sędziego TK, sędziowie składają ślubowanie przed prezydentem. Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie 1 kwietnia br. jedynie od dwóch sędziów i nie był obecny w czwartek na sejmowej uroczystości.
Dlatego sędziowie ślubowali w obecności notariusza, użyli sformułowania “wobec prezydenta” i zwracali się do niego. Z Sejmu natomiast udali się do Kancelarii Prezydenta (budynek znajduje się tuż obok Sejmu), gdzie złożyli pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, poświadczone notarialnie.
Takie rozwiązanie popiera część konstytucjonalistów i Koalicja 15 października, w tym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz minister Maciej Berek.
Ślubowanie w Sejmie spotyka się z krytyką PiS oraz Pałacu Prezydenckiego. Już rano Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta oznajmił w imieniu Karola Nawrockiego, że wybranie alternatywnej drogi zaprzysiężenia, oznacza odmowę jego złożenia i rezygnację ze stanowiska.
W związku z tym, pomimo że Bogdan Święczkowski, prezes TK, wpuścił do budynku Trybunału wszystkich sześciu sędziów, to czterech nie uznał.
W rezultacie czwórka choć musiała zrezygnować z większości dotychczasowych aktywności zawodowych, to nie otrzymuje wynagrodzenia w Trybunale.
Bogucki po południu w czwartek obwieścił, że pałac prezydencki nie akceptuje sejmowego zaprzysiężenia i złoży wniosek do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
