Izba Wyższa parlamentu w czwartek nie wniosła zmian do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów i przekazała ją do podpisu prezydentowi.

Senat odrzucił pakiet poprawek prezydenckich, które zaproponowali senatorowie Prawa i Sprawiedliwości. Za akceptacją ustawy bez nanoszenia zmian głosowało 57 senatorów, 26 było przeciwnych, nikt się nie wstrzymał. Obecnie akt prawny trafi na stół prezydenta Karola Nawrockiego, który dwukrotnie wcześniej zawetował analogiczne regulacje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Typowa banksterka". Prezes UOKiK ostro o sektorze bankowym w Polsce
Podczas prac w Sejmie postanowiono uznać rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów za kluczowy. W związku z tym, prace nad innymi propozycjami, w tym prezydenta, partii Polska 2050 i Konfederacji, zostały zawieszone.
Ustawa stanowi trzecią próbę uregulowania obszaru kryptoaktywów; dwie poprzednie ustawy rządowe zostały odrzucone przez prezydenta Nawrockiego, który motywował to nadmierną regulacją oraz argumentował, że wprowadzone rozwiązania mogłyby spowodować wyprowadzkę polskich przedsiębiorstw z sektora poza granice kraju.
Aktualnie rozpatrywane przepisy obejmują jedną poprawkę kancelarii prezydenta, która mówi, że Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów powinna co rok tworzyć i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej sprawozdania dotyczące funkcjonowania rynku kryptoaktywów.
Inne poprawki prezydenta nie zyskały akceptacji, dotyczyły one m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej nad działaniami nadzorczymi KNF, skrócenia maksymalnego czasu, na jaki KNF może przedłużyć okres blokady konta lub zatrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), oraz wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody powstałe w wyniku bezprawnej blokady rachunku.
Celem uchwalonej w ostatni piątek przez Sejm ustawy jest zagwarantowanie wdrożenia unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), którego zadaniem jest uregulowanie rynku kryptoaktywów. Zgodnie z przepisami, Komisja Nadzoru Finansowego ma mieć pieczę nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. zamrażać rachunki pieniężne lub kryptoaktywów oraz wstrzymywać określone operacje na 96 godzin, z opcją przedłużenia. Rząd dąży do tego, aby przedłużenie blokady nie mogło trwać dłużej niż 6 miesięcy.
Regulacje przewidują, że maksymalna opłata pobierana od emitentów tokenów operujących na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za nadzór nad tym rynkiem ma wynosić 0,5 proc. Z kolei opłata wnoszona przez dostawców usług w obszarze kryptoaktywów nie powinna przekraczać 0,4 proc.
Ustawa umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub podmioty ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja byłaby uprawniona do nakładania kar finansowych na osoby zawodowo pośredniczące w transakcjach związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów, KNF mogłaby umieszczać w prowadzonym przez siebie rejestrze nieuczciwe domeny internetowe wykorzystywane do działalności związanej z kryptoaktywami. Ustawa przewiduje również odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w kontekście emisji tokenów lub świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów bez uprzedniego zgłoszenia tego do KNF.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że regulacje unijne dopuszczają, aby podmioty świadczące usługi w obszarze kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez konieczności posiadania zezwolenia wymaganego przez prawo Unii Europejskiej. Jego wydawanie regulowały zawetowane ustawy, a ta sama kwestia jest tematem ustawy, którą obecnie rozpatruje Senat. KNF zaznaczyła, że jeśli przepisy nie wskażą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty stracą możliwość świadczenia usług w obszarze kryptoaktywów. W rezultacie, dozwolona będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które otrzymają zezwolenie w innym państwie członkowskim.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
