Marcin Stanecki o zmianach w PIP. “To autentycznie korzystne usprawnienia”

W czwartek Komitet Stały Rady Ministrów ma powrócić do dyskusji nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy, udostępnioną publicznie w ubiegłym tygodniu. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, zakomunikowała, że jej najnowsza wersja została już omówiona z Komisją Europejską, aczkolwiek finalna wersja nie jest jeszcze ukończona. Marcin Stanecki, generalny inspektor pracy, w wywiadzie dla Business Insider, sądzi, że proponowane rozwiązania są korzystne. Jego przekonaniem jest, że nowe uprawnienie do publikowania interpretacji generalnych usunie niepewności przedsiębiorców. Pojawia się tylko jeden kłopot.

Marcin Stanecki, główny inspektor pracy, szef Państwowej Inspekcji Pracy
Marcin Stanecki, główny inspektor pracy, szef Państwowej Inspekcji Pracy | Foto: GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FotoNews / Forum / Forum Polska Agencja Fotografów
  • Dzięki zmianom, które są w planach, wydanie decyzji administracyjnej w sprawie zmiany pozoranckiej umowy-zlecenia lub kontraktu z osobą prowadzącą działalność gospodarczą na własny rachunek może przeistoczyć się w rutynową procedurę
  • Z jakiego powodu? Wyjaśnia to Marcin Stanecki, naczelny inspektor pracy, w rozmowie z Business Insider
  • Szefostwo Państwowej Inspekcji Pracy opowiada także o nowym prawie do wydawania objaśnień indywidualnych
  • Według niego nawet objaśnienie podważające punkt widzenia firmy będzie korzystnym rozwiązaniem, ponieważ wyeliminuje niejasności
  • Stanecki wspomina również, na co trzeba uważać, składając wniosek o objaśnienie
  • Więcej informacji ze świata biznesu znajdziesz na Businessinsider.com.pl

Jolanta Ojczyk, dziennikarka Business Insider Polska: Czy poddał Pan analizie następną wersję projektu nowelizacji PIP? Jakie są Pańskie odczucia?

Bardzo pozytywne. Najistotniejsze dla Inspekcji Pracy aspekty reformy wciąż są zawarte w projekcie. Kontrole na odległość, wymiana informacji z ZUS-em i Krajową Administracją Skarbową, czy możliwość polubownego przekształcenia umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę na skutek negocjacji podjętych przez inspektora pracy, to naprawdę obiecujące rozwiązania.

Dalszy fragment rozmowy pod nagraniem wideo

Andrzej Domański w Davos: Cła zawsze są złe

Z jakiego powodu?

Bez potrzeby wystawiania decyzji o zmianie kontraktu w etat dokona się to na mocy porozumienia między pracobiorcą a pracodawcą w zakresie warunków pracy i wysokości uposażenia. Tego typu zmiany to ogromny krok naprzód w kierunku humanizacji warunków zatrudnienia dla wielu ludzi. Dzięki temu porozumieniu zapewnimy takiej osobie stabilne zatrudnienie ze wszystkimi uprawnieniami, ale i zobowiązaniami pracownika, które wynikają z Kodeksu pracy.

Zobacz też: RCL pozywa. Domaga się środków pieniężnych od ludzi Krzysztofa Szczuckiego

Indywidualne objaśnienia rozwieją niepewności

Wydaje się, że największa zmiana nie tyczy się decyzji administracyjnych, lecz zupełnie nowych prerogatyw do wydawania objaśnień indywidualnych. Czy to istotna nowość dla PIP?

To rzeczywiście nowość i duże wyzwanie, ale jednocześnie wspaniała odpowiedź na zaniepokojenie, które u wielu przedsiębiorców wywołują zmiany, nad którymi pracuje resort rodziny, pracy i polityki społecznej. Perspektywa ubiegania się o objaśnienie do Inspekcji Pracy i otrzymania od nas wiążącej informacji, które kryteria zatrudnienia podlegają pod kodeks pracy, a które mogą być regulowane przez kodeks cywilny w wielu przypadkach zlikwiduje wątpliwości przedsiębiorców.

Także wtedy, gdy inspekcja stwierdzi, że zawarte umowy są niezgodne z prawem?

Jeżeli objaśnienie potwierdzi, że poprawnie korzystają z kontraktów, bo przecież nadal będzie to możliwe po zmianach, lub wskaże, że kontrakty zostały zawarte w sposób niezgodny z literą prawa i dostosują się do zaleceń wynikających z objaśnienia, nie będą już funkcjonować w stanie niepewności. Nikt tego nie lubi i całkowicie to pojmuję. Z tej przyczyny pracujemy także nad następnym elementem wsparcia przedsiębiorców w tym zakresie, niezależnie od nowelizacji przepisów.

Co ma Pan na myśli?

Myślę o specjalnym spisie kontrolnym pomagającym rozróżnić kontrakt od etatu. Zestawienie pytań, które znajdą się w tym spisie, jest w trakcie konsultacji z partnerami społecznymi zasiadającymi w Radzie Dialogu Społecznego. Jestem szczególnie wdzięczny za wkład Konfederacji Lewiatan i Pracodawców RP w prace nad tym spisem. Pytania kontrolne, jakie się na nim znajdą, mają pomóc rozstrzygnąć, czy sposób realizowania danej umowy sugeruje, że powinna być ona traktowana jako etat, czy też nie. Obecnie obowiązujące regulacje i wyroki sądów, na czele z Sądem Najwyższym, kreują bowiem w tym aspekcie dość złożony obraz, na którym zaciera się rozróżnienie między etatem a kontraktem.

Zobacz też: Reforma rynku pracy. Szef PIP będzie wydawał interpretacje o umowach zlecania. Czy zyska władzę jak fiskus?

30 dni na jeden wniosek

Powróćmy do objaśnień. Czy spodziewa się Pan, że wiele firm będzie chciało uzyskać takie objaśnienie? Czy PIP stanie się podobna do fiskusa?

Bycie podobnym do fiskusa, jak to Pani ujęła i danie Inspekcji Pracy możliwości wydawania wiążących objaśnień prawa pracy jest dla nas niezwykle miłe i stanowi dowód na to, że najlepiej orientujemy się w tych regulacjach w Polsce.

Czy obawia się Pan, że zostaniecie zalani wnioskami? Opłata 40 zł za jeden nie wydaje się wysoka.

Sądzę, że pierwszym krokiem, zanim złoży się wniosek o objaśnienie, powinno być przeanalizowanie naszego spisu pytań kontrolnych, ułatwiających rozwianie wątpliwości, czy w danym przypadku mamy do czynienia z kontraktem, czy etatem. Zaoszczędzi to wielu przedsiębiorcom czas, a także pieniądze, ponieważ za wydanie takiego objaśnienia trzeba będzie uiścić opłatę. Mogłoby się wydawać, że 40 zł to nieduża suma, lecz trzeba pamiętać, że w przypadku zatrudnienia nie można stosować generalizacji i uproszczeń, bo każda osoba może wykonywać swoje obowiązki w odmienny sposób, a właśnie te detale mogą decydować o zakwalifikowaniu danej umowy jako kontrakt, lub jako etat.

Czy PIP jest przygotowana na, jak można przypuszczać, masowe wydawanie objaśnień? Czy dysponuje odpowiednim zapleczem kadrowym, by w ciągu 30 dni udzielić odpowiedzi w danej sytuacji?

Wspomniany przez Panią fiskus, który wydaje objaśnienia przepisów podatkowych, zatrudnia ponad 60 tys. ekspertów, specjalistów i funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, natomiast w Inspekcji Pracy pracuje obecnie niewiele ponad 2,5 tys. osób, z czego 1,5 tys. to inspektorzy pracy, którzy naprawdę nie mogą narzekać na brak zajęć. Do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło w ubiegłym roku ponad 50 tys. zażaleń, udzieliliśmy około miliona porad prawnych, zagwarantowaliśmy wypłatę ponad 100 mln zł zaległych wynagrodzeń i wydaliśmy kilka tysięcy decyzji wstrzymujących pracę w niebezpiecznych warunkach, żeby chronić zdrowie i życie zatrudnionych.

To dużo, zważywszy na niewielką liczbę inspektorów. Czy zdążą wydać objaśnienie w ciągu 30 dni, jeśli nagle wpłynie 150 tys. wniosków? Tyle firm według MRPiPS nie zatrudnia ani jednego pracownika, co może budzić podejrzenia.

Gdyby zaraz po planowanych zmianach do Głównego Inspektoratu Pracy faktycznie napłynęło 150 tys. wniosków o objaśnienie indywidualne i potraktowalibyśmy jako kwestię honoru odpowiedzenie na każdy taki wniosek w ciągu 30 dni, oznaczałoby to konieczność zawieszenia wszelkich innych działań inspekcji i sparaliżowanie całej instytucji, na co nie możemy sobie pozwolić.

A jeśli inspektor nie zdąży w ciągu 30 dni, to czy stanowisko pracodawcy staje się wiążące?

Tak. Pod warunkiem jednak, że podmiot zatrudniający opisze we wniosku kryteria zatrudnienia na podstawie kontraktu zgodnie ze stanem faktycznym. Jeśli realne warunki świadczenia pracy w ramach kontraktu w rzeczywistości będą odmienne, wówczas Inspekcja Pracy nie będzie zobowiązana takim objaśnieniem. Apeluję więc do przedsiębiorców, aby nie traktowali tych wniosków jako cudownego środka na ominięcie konsekwencji niewłaściwego wykorzystywania umów cywilnoprawnych, lecz zwracali się do nas w celu wyjaśnienia istniejących wątpliwości.

I nagle wszyscy będą mieć wątpliwości.

Doskonałym narzędziem wspomagającym będzie spis pytań kontrolnych, który wkrótce udostępnimy przedsiębiorcom i osobom zatrudnionym na podstawie kontraktów, aby, odpowiadając na proste pytania, mogli sprawdzić, ile w danym kontrakcie jest elementów stosunku pracy. Jeśli będzie ich więcej niż połowa, to rozstrzygnięcie tych wątpliwości powinno być jednoznaczne na korzyść etatu.

Co będzie kluczowe? Jak firmy powinny podchodzić do wniosków o objaśnienie?

We wnioskach o wydanie objaśnienia istotny będzie szczegółowy opis zasad wykonywania danej umowy, przez konkretną osobę. Uważam, że przy jego przygotowywaniu bardzo pomocny, o ile nie niezbędny, będzie właśnie nasz spis pytań kontrolnych. Wskazują one bowiem na aspekty decydujące o tym, czy mamy do czynienia z kontraktem, czy etatem. Podkreślam to, bo jeśli opis dołączony do wniosku będzie niezgodny z faktycznymi warunkami świadczenia pracy, to takie objaśnienie nie będzie wykluczało możliwości rzeczywistej oceny danej umowy.

Czy objaśnienia będą wydawane tylko na wniosek firmy? A co z zatrudnionymi, których przecież będą dotyczyć?

Z treści projektu wynika, że wniosek o wydanie objaśnienia będzie mógł złożyć tylko podmiot zatrudniający. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy podjęli działania w razie przekazania takiego wniosku przez osobę zatrudnioną na kontrakcie cywilnoprawnym, który możemy potraktować jako skargę dotyczącą legalności zatrudnienia. Państwowa Inspekcja Pracy jest zobowiązana do reagowania na napływające do niej skargi zatrudnionych.

Co firmie da takie objaśnienie?

W wielu sytuacjach przedsiębiorca zyska pewność, że poprawnie interpretuje regulacje. Jeśli nasze objaśnienie wskaże na konieczność zamiany kontraktów cywilnoprawnych na etaty, będzie to dla przedsiębiorcy znak, że powinien podjąć kroki, by uniknąć konsekwencji niewłaściwego wykorzystywania kontraktów cywilnoprawnych zamiast etatu, co będzie mogło być skontrolowane przez Państwową Inspekcję Pracy. Oprócz wydania decyzji o zmianie kontraktu będziemy mogli nałożyć na takiego przedsiębiorcę karę grzywny za nielegalne zastępowanie umowy o pracę umową cywilnoprawną lub wystąpić do sądu o ukaranie tego pracodawcy grzywną.

Jak rozumieć zapis, że dla firmy objaśnienie jest niewiążące, ale dla PIP już tak?

Oczywistym jest, że organ, który wydaje objaśnienie przepisów w sprawie indywidualnej, jest nim później zobowiązany. To fundamentalna funkcja ochronna objaśnienia. Z kolei podmiot zatrudniający, który ubiega się o takie objaśnienie, nie będzie nim związany, co oznacza, że nie ma obowiązku się do niego stosować, nawet jeśli będzie ono dla niego niekorzystne.

Ja to postrzegam trochę tak, firma nie ma pewności, więc wnioskuje o objaśnienie. Jeśli nie otrzyma go w ciągu 30 dni, to wiążące będzie jej stanowisko. Jeśli PIP orzeka, że dana umowa to stosunek pracy, a firma się nie zgadza i odwołuje się, to dla niej to nie jest wiążące. Jeśli jednak przegra w sądzie, inspektor udaje się na kontrolę, wydaje zalecenie, i jeśli firma się do niego nie zastosuje, wydaje decyzję administracyjną. Innymi słowy, przepis, który daje firmom więcej czasu na reakcję i przygotowanie się do zmian. A Pan?

Jako Główny Inspektor Pracy jestem zobowiązany postępować zgodnie z literą obowiązującego prawa.

Sprawy w sądach powinny nabrać tempa

Jak ocenia Pan pozostałe zmiany, przyspieszenie procesu decyzyjnego, odwołanie z pominięciem Głównego Inspektora Pracy, czyli Pana?

Elementem reformy jest przygotowanie sądów pracy do wydawania orzeczeń w spornych kwestiach. Mam dużą nadzieję na szybkie ukształtowanie się linii orzeczniczej i przyjęcie jednolitej interpretacji przepisów, jaki kontrakt powinien, zgodnie z kodeksem pracy, zostać przekształcony w etat, a jaki może być nadal realizowany zgodnie z kodeksem cywilnym. Dla Inspekcji Pracy interpretacja przyjęta przez sądy zawsze miała i będzie mieć zasadnicze znaczenie w rozstrzyganiu tego typu spraw.

Czy przepisy dotyczące sądów, miesiąc na pierwszą rozprawę, prekluzja dowodowa, skrócą czas trwania postępowania?

Bardzo na to liczę, a nowe regulacje są skonstruowane w taki sposób, by zbliżyć w tych sprawach wymiar sprawiedliwości do zatrudnionych i ich pracodawców. Rozstrzyganiem w sprawach decyzji o zmianie kontraktu w etat mają zajmować się sądy rejonowe, które będą miały możliwość wydania orzeczenia na posiedzeniu niejawnym, jeśli istnienie lub treść stosunku pracy nie będą budzić wątpliwości, a sąd uzna, mając na uwadze całość twierdzeń i przeprowadzonych dotychczas dowodów, że przeprowadzenie rozprawy nie będzie konieczne.

Co to oznacza w praktyce?

W efekcie może się okazać, że wszelkie niejasności dotyczące interpretacji regulacji mówiących o tym, kiedy mamy do czynienia z umową o pracę, zostaną błyskawicznie rozstrzygnięte i wydawanie decyzji w tym zakresie przez Państwową Inspekcję Pracy stanie się rutynową formalnością.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *