Po wielu latach kłótni i narad państwo wprowadza modyfikacje w taryfie reprograficznej. Nowe regulacje mają na celu dopasować system do warunków cyfrowych oraz zwiększyć pomoc dla autorów.

Szefowa resortu kultury Marta Cienkowska ogłosiła podpisanie dekretu dotyczącego opłaty reprograficznej, nazywanej również “daniną od smartfonów”. Ministerstwo Kultury zaznacza, że to pierwsza modernizacja dekretu od dłuższego czasu i neguje, jakobyśmy mieli do czynienia z nową taksą.
“Polscy artyści od dawna czekali na tę decyzję. Dzisiaj z zadowoleniem oznajmiam: udało się!” — oznajmiła w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Jak wspomniała, proces prawny był skomplikowany i towarzyszyły mu natężone zabiegi lobbingowe oraz — jak twierdzi — mylne informacje na temat rzekomych nowych obciążeń.
Opłata reprograficzna. Ministra Cienkowska obwieszcza
Nowe zasady mają zastąpić rozwiązania, które — według pani minister — były oderwane od dzisiejszych realiów technologicznych.
“Odeszliśmy od lat 90. (faksy i taśmy) i ustanowiliśmy prawo na miarę XXI stulecia” — napisała.
Zmiany mają objąć współczesne urządzenia służące do kopiowania i odtwarzania treści, co od lat było żądaniem środowisk artystycznych.
- Czytaj także: Znany muzyk zwraca się do rządu. Ostrzega przed wykorzystywaniem artystów przez AI
“Większy dochód twórców na rynku”
Jednym z fundamentalnych elementów reformy jest powiększenie udziału artystów w dochodach generowanych przez sektor techniczny.
“Firmy produkujące sprzęt dzielą się swoimi zyskami z polskimi artystami” — oznajmiła pani minister.
Oznacza to poszerzenie zakresu opłaty reprograficznej na innowacyjne urządzenia i media, które zastąpiły klasyczne metody kopiowania.
- Czytaj także: “Podatek od smartfonów” bez ustawy. Elektronika podrożeje
Uznanie dla środowisk artystycznych
Pani minister wyraziła także wdzięczność przedstawicielom branży kreatywnej za kooperację przy opracowywaniu zmian.
“Wyrażam wdzięczność środowiskom artystycznym za kooperację” — napisała.
Opłata reprograficzna. Co to znaczy?
Reforma opłaty reprograficznej była niegdyś jednym z najdłużej omawianych tematów w sferze prawa autorskiego w Polsce. Ministerstwo Kultury przypomina, że w polskim prawie mechanizm opłaty reprograficznej działa od 1994 roku. Jego ostatnie aktualizacje miały miejsce w latach 2008 i 2011, kiedy opłatami objęto m.in. cyfrowe, przenośne urządzenia mp3 i mp4.
Nowelizacja ma to zmienić, dopasowując system do warunków cyfrowych i nowych technologii.
Resort kultury podkreśla, że wpływy z opłat w Polsce należały do najniższych w UE, co skutkowało mniejszym wsparciem dla artystów. Po zmianach mają one wzrosnąć do poziomu zbliżonego do innych krajów — według prognoz opłata wyniesie od 1 do 3% ceny urządzenia.
Zmiany wywoływały niezadowolenie branży technologicznej, która przestrzegała przed prawdopodobnym wzrostem cen sprzętu. Ministerstwo odpiera te zarzuty, wskazując, że nie jest to nowa taksa, a środki w całości trafią do artystów.
Nowe przepisy wejdą w życie po sześciu miesiącach od publikacji, aby przedsiębiorstwa miały czas na przystosowanie się do nowych reguł.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
