Nawet 3 mln Polaków może lokować kapitał w kryptowalutach. Dochody, nakłady i przegrane należy wykazywać w PIT. Nierzadko jednak napotykamy trudności. Mowa tutaj na przykład o sytuacjach, gdy inwestujesz w krypto i prowadzisz jednocześnie firmę albo otrzymałeś darmowe tokeny lub wirtualne waluty. Wyjaśniamy kwestie podatkowe w takich przypadkach.
Z każdym rokiem kryptowaluty coraz bardziej zyskują popularność wśród polskich inwestorów, obok handlu akcjami, ETFami czy kruszcami (złoto, srebro). Przychody, koszty, zyski i straty muszą być ujawnione w PIT. Nie zawsze jest to jednak łatwe. Warto zatem orientować się, jakie wydatki można uwzględnić, co stanowi przychód i do jakiego źródła ten przychód przypisać. Wchodzą w rachubę również inne kwestie podatkowe. Na przykład, jeśli dostaniesz kryptowaluty w spadku, w grę wchodzi opłata od spadków i darowizn, choć da się jej uniknąć. A jeśli otrzymasz tokeny w ramach tzw. airdropu, może pojawić się PIT.
Sporo z tych zagadnień zostało już przeanalizowanych przez organy skarbowe i sądy. Prezentujemy wnioski z tych analiz. — Nie zawsze jednak racja jest po stronie fiskusa — zaznacza Krzysztof Burzyński, doradca podatkowy i partner w BTTP.
Czytaj też: Tak bogacze unikają opodatkowania. A pracownicy etatowi oddają połowę wypłaty
Czy dla przedsiębiorcy przychody z krypto zaliczają się do kapitałów pieniężnych, czy do działalności gospodarczej?
Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą (np. w sektorze IT), a równocześnie inwestujesz prywatne pieniądze w kryptowaluty poza działalnością — czyli nabywasz je i sprzedajesz za pomocą prywatnych rachunków bankowych i giełdowych, bez wykorzystywania infrastruktury firmy, bez oferowania usług inwestycyjnych lub doradczych na rzecz osób trzecich i bez łączenia tych transakcji z biznesem — to z reguły tego typu aktywność nie może być traktowana jako przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej. — Działalność gospodarcza w rozumieniu ustawy o PIT wymaga m.in. znamion zorganizowania i ciągłości, a w tej sytuacji można założyć, że obrót krypto jest realizowany jako zarządzanie majątkiem osobistym, a nie składowa działalności IT — argumentuje Krzysztof Burzyński.
W rezultacie zyski z odpłatnego zbycia walut wirtualnych powinny być rozliczane jako kapitały pieniężne (art. 17 ust. 1 pkt 11 ustawy o PIT), a więc w PIT-38 po zakończeniu roku, z zastosowaniem stawki 19 proc.
— Dochodem jest różnica między wpływami ze zbycia (w tym wymianą na walutę tradycyjną, produkt, usługę albo spłatą długu krypto) a nakładami określonymi w zgodzie z ustawą o PIT. Zysków z kapitałów pieniężnych nie łączy się z dochodami z działalności — wyjaśnia Krzysztof Burzyński.
Taką interpretację potwierdzają również urzędy podatkowe — na przykład Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z 18 września 2025 r. (sygn. 0115-KDIT1.4011.582.2025.1.MR).
Czy od airdropu trzeba opłacić podatek?
Kolejna kwestia podatkowa związana z kryptowalutami dotyczy airdropów, czyli tokenów rozdawanych za darmo. W praktyce jest to problem dla tych, którzy je otrzymują.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uważa, że airdropy mogą generować obowiązek podatkowy już w chwili otrzymania tokenów, a nie dopiero, gdy nabywca je sprzeda. Jednocześnie organ podkreśla, że airdrop co do zasady nie jest darowizną, ale na potrzeby podatkowe należy przyjąć, że otrzymane tokeny to prawa majątkowe. Wynika to z interpretacji indywidualnych Dyrektora KIS (m.in. z 10 czerwca 2025 r., sygn. 0113-KDIPT2-3.4011.186.2025.4.JŚ)
W związku z tym — zdaniem Dyrektora KIS — wartość otrzymanych tokenów to przychód (należy go oszacować według cen rynkowych z dnia ich otrzymania), który trzeba pokazać w deklaracji PIT za dany rok.
Krzysztof Burzyński zaznacza, że w praktyce oznacza to potrzebę bieżącej wyceny tokenów w dniu ich wpływu oraz przechowywania danych (kursu/źródła wyceny), ponieważ to na podatniku spoczywa obowiązek udowodnienia prawidłowości rozliczenia.
— Stanowisko organu jest sprzeczne z częścią dotychczasowego orzecznictwa sądowego (m.in. nieprawomocny wyrok WSA we Wrocławiu I SA/Wr 413/23 z 6 grudnia 2023 r.). Niektóre sądy sugerowały, że przychód pojawia się dopiero w momencie zbycia (zamiany na pieniądze/towary/usługi) — wyjaśnia Krzysztof Burzyński.
Ekspert dodaje, że aktualne stanowisko Dyrektora KIS oznacza dla inwestorów konieczność bieżącej wyceny i rozliczania airdropów, a przy późniejszej sprzedaży — rozliczenia kolejnego podatku od zysku (różnicy między ceną sprzedaży a wartością z dnia otrzymania), co bywa postrzegane jako “podwójne opodatkowanie”.
— Do czasu ujednolicenia linii orzeczniczej sądów najrozsądniej jest rozliczać airdropy zgodnie z podejściem KIS. Warto rzecz jasna obserwować orzecznictwo sądów i ewentualnie rozważyć wszczęcie sporu z organami podatkowymi — doradza Krzysztof Burzyński.
Skutki podatkowe nabycia kryptowalut w spadku
Podobnie przedstawiają się konsekwencje podatkowe w przypadku pozyskania kryptowalut na przykład w drodze dziedziczenia (np. po rodzicu na podstawie testamentu). Zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn kryptowaluty należy traktować jako prawa majątkowe.
— To oznacza, że ich nabycie co do zasady podlega opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn (obowiązek podatkowy spoczywa na spadkobiercy), bez względu na to, w jaki sposób technicznie dojdzie do przekazania kryptowalut — tłumaczy Krzysztof Burzyński. Urzędy podatkowe są zdania, że wirtualne waluty mieszczą się w kategorii praw majątkowych, ponieważ posiadają wartość ekonomiczną i mogą być przedmiotem handlu.
Jednak w praktyce — jak mówi Krzysztof Burzyński — np. potomek spadkodawcy może skorzystać z całkowitego zwolnienia z podatku na podstawie art. 4a ustawy — pod warunkiem spełnienia formalności.
Należy więc zgłosić nabycie kryptowalut na formularzu SD-Z2 do właściwego naczelnika urzędu skarbowego w ciągu sześciu miesięcy od dnia uprawomocnienia się decyzji sądu o nabyciu spadku lub sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia. — Dopełnienie tego warunku umożliwia nabycie kryptowalut w spadku bez podatku, mimo że w założeniu podlegają one opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn — podkreśla doradca podatkowy.
Takie samo stanowisko zaprezentował również Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 17 kwietnia 2025 r. (sygn. 0111-KDIB2-2.4015.27.2025.1.PB).
Kryptowaluty otrzymane w spadku po żonie, pochodzące z jej majątku osobistego
Problem z kryptowalutami odziedziczonymi w spadku pojawia się też później, gdy np. spadkobierca chce je sprzedać. Problem polega na tym, czy sprzedawca kryptowalut może uwzględnić koszty uzyskania przychodów, skoro to nie on je nabył.
Fiskus stoi na stanowisku, że spadkobierca nie ma możliwości rozpoznania kosztów. Takie podejście przyjął Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 12 lutego 2025 r. (sygn. 0114-KDIP3-1.4011.914.2024.2.AK). Podatnik zapytał, czy sprzedając w przyszłości kryptowaluty odziedziczone po zmarłej żonie (stanowiące jej majątek odrębny) może w rozliczeniu PIT-38 uwzględnić jako koszty uzyskania przychodu wydatki, które żona poniosła na ich zakup — ewentualnie przyjąć jako koszt wartość kryptowalut z dnia nabycia w spadku.
KIS orzekł, że nie ma takiej opcji. Organ stwierdził, że kosztem przy zbyciu walut wirtualnych mogą być wyłącznie udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie przez podatnika oraz koszty związane ze zbyciem. Skoro koszt zakupu kryptowalut poniosła żona, a spadkobierca nabył je nieodpłatnie w drodze spadku, to z jego strony nie doszło do poniesienia “ekonomicznego” kosztu nabycia. W efekcie podatnik nie może pomniejszyć dochodu ze sprzedaży o wydatki poniesione przez spadkodawcę ani o “wartość” kryptowalut z dnia dziedziczenia — i rozlicza zbycie w PIT-38 bez takiego kosztu (poza ewentualnymi kosztami samej sprzedaży, jeśli wystąpią i są udokumentowane).
Czy można odliczyć w PIT koszty poniesione na komputer i energię służące kopaniu kryptowaluty?
Z kosztami uzyskania przychodów borykają się również tzw. górnicy kryptowalutowi. Chcieliby oni bowiem zaliczyć do kosztów wydatki na sprzęt komputerowy i energię elektryczną ponoszone w celu “kopania” kryptowalut.
Nie pozwalają na to ani organy skarbowe, ani sądy. Utrzymują, że tego typu wydatki ponoszone przez górników nie stanowią kosztów podatkowych przy rozliczaniu dochodu ze zbycia walut wirtualnych. Takie stanowisko zatwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 17 października 2024 r. (II FSK 118/22), w którym zaznaczył, że uzyskanie nowej jednostki kryptowaluty jest neutralne podatkowo, a opodatkowaniu podlega dopiero przychód z odpłatnego zbycia.
Jednocześnie sąd uznał, że “kopanie” nie jest “nabyciem” waluty wirtualnej, lecz należy je traktować jako wytworzenie (pozyskanie pierwotne). Skoro ustawa dopuszcza odliczanie wyłącznie udokumentowanych wydatków bezpośrednio poniesionych na nabycie waluty wirtualnej (oraz kosztów jej zbycia), to wydatki związane z jej wytworzeniem — takie jak zakup sprzętu i prądu — nie pasują do tej kategorii.
— Wyrok NSA wydaje się kończyć dyskusję o możliwości wliczania w koszty koparki i prądu przy rozliczeniu PIT-38 — nawet jeśli bez tych wydatków wytworzenie kryptowalut nie byłoby możliwe — komentuje Krzysztof Burzyński
Czy opłata gas fee jest przychodem lub kosztem ze zbycia kryptowalut?
Inwestorzy na rynku kryptowalut zmagają się także z tzw. opłatą gas fee. Jest to opłata pobierana w ramach funkcjonowania protokołu sieci blockchain za realizację transakcji, mająca na celu zachowanie płynności i sprawnego działania całej sieci.
W opinii organów podatkowych taka opłata stanowi przychód z tytułu odpłatnego zbycia waluty wirtualnej, jako forma uregulowania istniejącego zobowiązania. Takie stanowisko zaprezentował Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach indywidualnych (np. z 29 listopada 2023 r., sygn. 0114-KDIP3-1.4011.882.2023.1.BS oraz 0115-KDIT1.4011.687.2023.1.MR).
Stanowisko fiskusa to problem dla traderów i osób handlujących walutami. Jak wyjaśnia Krzysztof Burzyński, opłaty gas fee towarzyszą bowiem każdej transakcji wymiany walut wirtualnych, stanowią one niewielką część wartości wymiany, a obliczenie przychodu z takiej opłaty jest bardzo uciążliwe. — Na szczęście, sądy administracyjne nie zgadzają się ze stanowiskiem organów podatkowych. W kolejnych orzeczeniach potwierdzają, że uiszczenie gas fee nie generuje powstania przychodu (np. wyrok WSA w Warszawie z 21 marca 2024, sygn. akt III SA/Wa 178/24) — dodaje doradca podatkowy. Wyroki WSA są wciąż nieprawomocne, dlatego trzeba poczekać na ostateczny wyrok NSA w kwestii opłat gas fee.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
