Prezydent Karol Nawrocki przekazał wczoraj do Parlamentu projekt ustawy o zasobach kryptograficznych. Projekt 3.0 zaprezentował również rząd. Zestawiliśmy oba. Tłumaczymy, co je odróżnia.

Trwa pośpiech związany z wdrożeniem unijnego rozporządzenia dotyczącego aktywów kryptograficznych (MiCA). Termin na adaptację przepisów upływa 30 czerwca. Wczoraj zapoznaliśmy się z rządową wersją ustawy o rynku aktywów kryptograficznych 3.0 i projektem wniesionym do Sejmu przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Tak jak informowaliśmy, rządowy projekt 3.0 zakłada znaczne zwiększenie kar za różnego rodzaju nieprawidłowości. Kwota wielu kar wzrosła o 100 proc., ale np. kara pieniężna za świadczenie usług bez zezwolenia wzrosła aż czterokrotnie (z 5 mln zł do 20 mln zł).
Projekt prezydencki nie tylko zakłada, że kary finansowe utrzymają się na niższym poziomie, zaproponowanym przez rząd w odrzuconej ustawie 2.0, ale także m.in. mniejsze opłaty roczne.
Wyjaśniamy różnice między projektami.
Co ważne, ustawa o aktywach kryptograficznych nie uchroniłaby inwestorów kryptowalutowych przed stratą środków i upadkiem giełdy Zondacrypto, co wyjaśnialiśmy w artykule: Tusk apeluje o odrzucenie weta. Ustawa o kryptowalutach nic nie zmienia
Prawnicy argumentują również, że nawet szybkie przegłosowanie i podpisanie ustawy nie ocali już branży aktywów kryptograficznych w Polsce.
Jakie są odmienności pomiędzy projektem prezydenckim i rządowym w kwestii aktywów kryptograficznych
Projekt prezydencki opiera się na odrzuconym projekcie rządowym 2.0. Zatem przewiduje kary na skromniejszym pułapie, takie jakie na samym początku proponował rząd.
Przewiduje również redukcję kosztów nadzoru nad branżą. Maksymalne wartości stawek rocznych, jakie miałyby uiszczać podmioty działające na rynku aktywów kryptograficznych, miałyby być mniejsze niż wynika to z projektu rządowego 3.0.
Dostawcy usług związanych z aktywami kryptograficznymi (CASP) ponosiliby roczną opłatę za nadzór w maksymalnej wysokości 0,1 proc. średnich wpływów, natomiast zgodnie z projektem rządowym miałoby to być 0,4 proc.
Emitenci tokenów powiązanych z aktywami (tokeny ART) i tokenów będących pieniądzem elektronicznym (tokeny EMT) również płaciliby 0,1 proc., a rząd sugeruje, aby było to 0,5 proc.
Prezydent proponuje też poluzowanie zasad blokowania rachunków przez KNF oraz kontroli sądowej nad tymi blokadami.
Oba projekty uwzględniają możliwość wstrzymania rachunku aktywów kryptograficznych na 96 godzin. Według projektu prezydenckiego, przewodniczący KNF mógłby wydłużyć blokadę najwyżej na 3 miesiące, a według projektu rządowego na 6 miesięcy.
Dodatkowo prezydent proponuje, aby zgodę na takie przedłużenie musiał udzielić sąd administracyjny. Rząd natomiast chce, aby szef KNF samodzielnie mógł przedłużyć blokadę, a właścicielowi rachunku przysługiwałaby jedynie skarga do sądu na tę decyzję urzędu.
Projekt prezydencki precyzuje również, że w przypadku, gdy rachunek aktywów kryptograficznych lub rachunek bankowy zostałby wstrzymany z pogwałceniem prawa lub wstrzymanie danej transakcji nastąpiło z pogwałceniem prawa, to odpowiedzialność za szkody ponosiłby Budżet Państwa.
Prezydent proponuje także skrócenie maksymalnego okresu, na jaki KNF może wydać dostawcy aktywów kryptograficznych zakaz handlu określonymi aktywami kryptograficznymi — z 24 miesięcy do 12 miesięcy (art. 94 projektu).
Nowy obowiązek dla ministra finansów i KNF
Prezydent proponuje także, aby po upływie dwóch lat od wejścia w życie ustawy, minister finansów i prezes KNF zaprezentowali raport o branży aktywów kryptograficznych (nowy art. 169 projektu prezydenckiego). Miałoby się w nim znaleźć m.in. informacje o:
- podmiotach oferujących aktywa kryptograficzne do obrotu, emitentach tokenów oraz dostawcach usług w zakresie aktywów kryptograficznych,
- nadużyciach w branży aktywów kryptograficznych wraz z analizą efektywności działań zapobiegających tym nadużyciom,
- rodzajach i ilości postępowań,
- kosztach nadzoru nad rynkiem aktywów kryptograficznych i opłatach pobranych na pokrycie kosztów nadzoru.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
