Po wygranej w wyborach na Węgrzech, Peter Magyar zaapelował o ustąpienie kluczowych sędziów, w tym szefów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. W opinii eksperta — radcy prawnego Tivadara Huttla — ich odwołanie będzie skomplikowane.

Nowy premier Węgier Peter Magyar domaga się odejścia najważniejszych funkcjonariuszy i sędziów, wyznaczonych przez poprzednie władze pod egidą Viktora Orbana. Określił ich mianem “kukiełek” byłego premiera i wyznaczył im termin na dobrowolne ustąpienie do 31 maja. Apel o dymisję skierował między innymi do przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego czy prezesa Sądu Najwyższego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Pokazał, że może być inaczej". "Naczelni" o tym, dlaczego Magyar wygrał na Węgrzech
Magyar chce odsunąć sędziów Orbana. Adwokat tłumaczy
Jak zauważył mecenas Tivadar Huttl z kancelarii HMP Legal, mandat sędziów Trybunału Konstytucyjnego może zostać przerwany tylko w kilku przypadkach.
— Sędzia może być pozbawiony stanowiska, jeżeli nie wypełnia swoich obowiązków z przyczyn od niego zależnych, stał się niegodny urzędu, popełnił zamierzone przestępstwo potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu lub celowo naruszył obligatoryjne reguły składania deklaracji majątkowych. Co istotne, jest to w dużym stopniu mechanizm wewnętrzny: sam Trybunał Konstytucyjny odgrywa zasadniczą rolę w wykluczaniu jednego ze swoich członków, co komplikuje zewnętrzne odwoływanie sędziów w ramach obecnych przepisów — zaznaczył ekspert w rozmowie z PAP.
Dodał jednak, że nie jest to wykluczone, a ramy prawne regulujące działanie TK mogłaby zmodyfikować konstytucyjna większość w parlamencie. Można np. “uchwalić nowe regulacje dotyczące niepołączalności funkcji, wprowadzić nowe reformy strukturalne lub powiększyć liczbę sędziów”.
Trybunał Konstytucyjny odegrałby kluczową rolę, jeśli doszłoby do — również anonsowanej przez Magyara — próby usunięcia od władzy prezydenta Tamasa Sulyoka, wybranego przez posłów Orbana.
Prawnik zwrócił uwagę, że w przypadku prezesa Sądu Najwyższego procedurę może zainicjować jedynie prezydent. Formalny tryb odwołania jest w takim przypadku jasny. — Podstawą prawną jest niewykonywanie przez prezesa obowiązków przez ponad 90 dni z przyczyn od niego zależnych lub postępowanie, działania lub zaniechania czyniące go niegodnym urzędu. O odwołaniu ostatecznie rozstrzyga parlament — objaśnił adwokat.
Przypomniał także, że obecny prezes Sądu Najwyższego, Andras Zs. Varga, był “jedną z najbardziej budzących kontrowersje nominacji sędziowskich ery Fideszu”. — Zanim został prezesem Sądu Najwyższego, nie miał żadnego doświadczenia w sądownictwie. Wcześniej był prokuratorem, a następnie sędzią konstytucyjnym, ale nigdy nie pracował jako sędzia liniowy, zanim został desygnowany na stanowisko przewodniczącego Sądu Najwyższego — powiedział PAP Tivadar Huttl.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
