Jeżeli nabyłeś bicykl, komórkę lub ogumienie od osoby fizycznej, a suma ta przekracza 1000 zł, to musisz wnieść deklarację PCC i uiścić daninę od czynności cywilnoprawnych. W minionym roku nie brakowało relacji o tym, że urząd skarbowy goni takie osoby i wymaga wniesienia daniny wraz z odsetkami. Resort Finansów proponuje powiększenie pułapu. A jak wygląda sytuacja z podatkiem od oferentów tego typu dóbr?

Każdy, kto nabył używany pojazd wie, że należy od niego opłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, innymi słowy PCC. Domaganie się podatku od takich nabytków jak używana komórka, umeblowanie, bicykl, sprzęt audio-wideo czy maszyny rolnicze wywołuje jednak zdziwienie. Obecnie tylko do progu 1000 zł nie trzeba wnosić PCC ani nawet składać deklaracji (formularz PCC-3).
Z spisu prac legislacyjnych Rady Ministrów wynika, że Ministerstwo Finansów pragnie podwyższyć ten próg. Nie chodzi tu jednak o gratyfikacje dla płatników, chociaż naturalnie dla nabywców używanych dóbr zmiana jest korzystna.
Czytaj też: Małżonkowie zszokowani zwrotami PIT. Sprawdź, zanim zrobi to fiskus
Dlaczego MF chce podnieść limit PCC?
Z założeń do projektu nowelizacji m.in. ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (nr z wykazu UD 372) wynika, że pułap ma się zwiększyć z obecnego 1 tys. do 3 tys. zł.
Resort Finansów chce powiększyć limit, bowiem ściąganie podatku od tak niewielkich kwot (danina od minimalnej sumy przewyższającej 1000 zł to zaledwie niewiele ponad 20 zł) jest po prostu nieefektywne. Ministerstwo objaśnia, że “koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuregulowania daniny koszt przesyłki oraz koszty osobowe, zbliżają się bądź przewyższają kwotę należnego podatku”. Koszty egzekucji podatku od umów o niskiej wartości także przewyższają kwotę podatku.
Z udostępnionych założeń wynika, że rząd ma zaakceptować projekt w II kwartale roku. Nie wiadomo, kiedy zmiany miałyby wejść w życie.
Dodajmy, że aktualnie kłopot z PCC mają jedynie osoby, które nabywają rzeczy ruchome o wartości przekraczającej 1000 zł od osób nieprowadzących działalności gospodarczej. Jeżeli kupują od firm, to uiszczają kwotę z VAT, a w takiej sytuacji nie występuje PCC. Wyjaśnialiśmy to w artykule: Krzysiek kupił używany telewizor od kolegi, a Jacek rower na Allegro. Czy muszą zapłacić dodatkowy podatek?
Co z podatkiem przy sprzedaży rzeczy
Podatek od czynności cywilnoprawnych obciąża nabywców, czyli np. osoby nabywające ogumienie, bicykl i inne rzeczy ruchome. Z kolei druga strona, innymi słowy sprzedawcy, od przychodu ze sprzedaży tych rzeczy muszą opłacić podatek dochodowy (PIT). Zgodnie z regulacjami ustawy o PIT (art. 10 ust. 1 pkt 8) sprzedaż rzeczy przed upływem połowy roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie, podlega opodatkowaniu. Wystarczy zatem odczekać ze sprzedażą sześć miesięcy (licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie), ażeby nie uiszczać PIT.
Ministerstwo Finansów nie planuje zmian w tym zakresie w PIT. Takowej propozycji nie znajdziemy w omawianych założeniach do projektu.
To znaczy, że jeśli płatnik podatku sprzeda np. po miesiącu komórkę, to będzie musiał zapłacić podatek dochodowy. Należy również pamiętać, że jeśli płatnik podatku sprzeda zbyt wiele rzeczy w danym roku, to skarbówka może uznać to za działalność gospodarczą. Co więcej, obecnie platformy internetowe muszą informować skarbówkę o sprzedażach swoich użytkowników, jeśli jest ona powyżej określonych limitów rocznych (gdy sprzedaż przekroczy równowartość 2000 euro lub 30 transakcji). Więcej o tym czytaj w artykule: Sprzedajesz rzeczy na OLX? Nie daj się wpuścić w podatkową pułapkę – wyjaśniamy DAC7.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
