Podróż autem w interesach. Skarbówka koryguje reguły odliczania wydatków.

Gdy pracownik używa swojego auta podczas podróży służbowej, przedsiębiorstwo może wliczyć te koszty do wydatków podatkowych. Sedno tkwi w tym, że urząd skarbowy różnie traktuje wydatki firmy, zależnie od tego, czy pracownik korzysta z samochodu z silnikiem spalinowym, czy z pojazdów elektrycznych lub hybrydowych. Dodatkowo, pojawiło się nowe stanowisko naczelnika Krajowej Administracji Skarbowej.

Firmy, które delegują swoich pracowników, mają dwie opcje. Po pierwsze, pracownik może udać się w delegację samochodem firmowym — wówczas wydatki powiązane z pojazdem stanowią koszt uzyskania przychodów dla firmy. Po drugie — pracownik może podróżować własnym autem, a firma pokrywa jego wydatki (ten zwrot jest zwolniony z opodatkowania dla pracownika). W tym przypadku firma również może uwzględnić te wydatki w kosztach, jednak nie zawsze w pełnej wysokości. I tutaj pojawia się kwestia sporna dotycząca rozliczenia. Chodzi o to, czy firma może uwzględnić koszty zgodnie z limitem kilometrówki, czy bez ograniczeń.

Czytaj też: Małżonków zaskoczyły zwroty podatku. Upewnij się, nim zrobi to urząd skarbowy

Jak zmieniały się opinie organów skarbowych w ciągu ostatniego roku?

W odniesieniu do samochodów z silnikiem spalinowym obowiązuje zasada tzw. kilometrówki. Do niedawna fiskus utrzymywał, że identycznie należy postępować w przypadku aut elektrycznych i hybrydowych. Taki wniosek wynikał z indywidualnych interpretacji. Jednakże, szef KAS niedawno zmodyfikował interpretację. — Odmienne podejście prezentowało także Ministerstwo Finansów — zaznacza Piotr Rejowski, doradca w Gekko Taxens. Przyjrzyjmy się temu po kolei.

Ograniczenia tzw. kilometrówki reguluje rozporządzenie ministra właściwego do spraw transportu. Wysokość stawek zależy od pojemności silnika i wynosi:

— 0,89 zł dla pojazdów samochodowych z silnikami o pojemności skokowej nieprzekraczającej 900 cm3 oraz

— 1,15 zł dla pojazdów samochodowych z silnikami o pojemności skokowej powyżej 900 cm3.

Na przykład, jeśli pracownik przejedzie prywatnym autem z większym silnikiem dystans 100 km, to pracodawca może mu zwrócić 115 zł i tę samą sumę włączyć do kosztów uzyskania przychodów.

Problem polega na tym, że w autach elektrycznych nie występuje parametr pojemności silnika. Z tego powodu, jak objaśnia Piotr Rejowski, jeszcze w 2025 r. Ministerstwo Finansów, odpowiadając na interpelację poselską, stało na stanowisku, iż do samochodów elektrycznych, jak również hybrydowych, nie mają zastosowania przepisy o kilometrówce. Resort konkludował, że jeżeli firma zwraca pracownikowi środki za przejazdy prywatnym samochodem elektrycznym lub hybrydowym, to w ogóle nie może ująć tego wydatku w kosztach uzyskania przychodów. Argumentacja resortu była taka, że regulacja dotycząca kilometrówki dotyczy wyłącznie samochodów z napędem spalinowym.

Odmienne zdanie wyraził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z 19 czerwca 2023 r. (sygn. 0114-KDIP2-2.4010.211.2023.1.IN). Stwierdził, że w przypadku przejazdów pracowników prywatnymi autami elektrycznymi i hybrydowymi przepisy o kilometrówce mają zastosowanie. Zatem, przedsiębiorstwo może ująć ten wydatek w kosztach, do wysokości wynikającej z kilometrówki.

Jednak w styczniu 2026 r. szef KAS zmienił tę interpretację (zmiana z 18 stycznia 2026 r., sygn. DOP12.8221.45.2025). Wyjaśnił, że firma, która refunduje pracownikom koszty podróży służbowych odbywanych prywatnymi autami elektrycznymi, wodorowymi lub hybrydowymi, może wliczyć te wydatki w całości do kosztów uzyskania przychodu. — Nie obowiązują zatem limity wynikające z kilometrówki — precyzuje Piotr Rejowski.

Naczelnik KAS przyznał, że rozporządzenie dotyczące kilometrówki nie uwzględnia ograniczeń dla pojazdów innych niż spalinowe. Wyciągnął z tego jednak inny wniosek niż wcześniej Ministerstwo Finansów. Orzekł bowiem, że wydatki, które firma pokrywa pracownikowi za przejazdy służbowe jego prywatnym autem elektrycznym lub hybrydowym, “mogą być włączone do kosztów uzyskania przychodów zgodnie z ogólną zasadą zapisaną w art. 15 ust. 1 ustawy o CIT” (analogicznie wygląda to w ustawie o PIT — przyp.red.).

Czy potrzebna jest korekta przepisów?

— Kwestia ta wywołuje więc spore kontrowersje, a samo MF i jednostki mu podległe prezentują rozbieżne punkty widzenia. Należy żywić nadzieję, iż stanowisko przyjęte przez szefa KAS, bez wątpienia korzystne dla podatnika, utrzyma się jako to dominujące — podsumowuje Piotr Rejowski.

Ekspert zwraca uwagę, że Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało zmianę przepisów i wprowadzenie kilometrówki również dla pojazdów elektrycznych oraz wodorowych. — Projekt zmian w ustawie prawo o ruchu drogowym i powiązanym z nią rozporządzeniu dotyczącym kilometrówki (UD18) nadal oczekuje na przyjęcie. W dniu 3 lutego 2026 r. został on ponownie przekazany do konsultacji publicznych — informuje Piotr Rejowski.

Zdaniem eksperta, do czasu nowelizacji prawa, interpretacja Szefa KAS stanowi ważny punkt odniesienia oraz konkretne wsparcie dla pracodawców, których pracownicy korzystają z ekologicznych pojazdów i wykorzystują je w celach służbowych. Wliczając tego typu wydatki do kosztów, warto jednak pilnie obserwować zmiany w prawie, które zgodnie z zapowiedziami powinny zostać wprowadzone jeszcze w tym roku.

Autor: Łukasz Zalewski, redaktor działu Prawo Business Insider Polska

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Śledź nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *