System zwrotny wywarł wpływ na powiększenie stawek za wywóz śmieci w Kobiórze (woj. śląskie). Miejscowe władze w internecie wydały obwieszczenie, w którym dokładnie objaśniają powód “niekorzystnej zmiany”. “Tym razem to nie inflacja, ceny benzyny czy energii” — czytamy. Stanowisko w tej kwestii zajęło już Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Gmina Kobiór w ogłoszeniu zamieszczonym w sieci dała znać mieszkańcom, że od stycznia 2026 r. opłata za wywóz odpadów będzie wynosić 39 zł od osoby. Natomiast ci, którzy nie będą przestrzegać zasad segregacji, uiszczą trzykrotność taryfy podstawowej.
Wykonawca Czystego powietrza szczerze: Nie mam za co kupić dziecku butów
“Tym razem to nie inflacja, koszty paliwa czy prądu. Państwo wprowadziło system depozytowy. Zamysł jest chwalebny (ekologia), lecz wydatki obciążyły nas wszystkich. Gdyby nie ten system, zachowalibyśmy taryfę dotychczasową. Niegdyś firma transportowa odbierała żółte worki od mieszkańców, a następnie po przetworzeniu sprzedawała je i zmniejszała nam koszt. Teraz butelki powędrują do automatów w sklepach” — zaznaczają lokalne władze.
Jak tłumaczą, firma odbierająca odpady traci tym samym przychód na plastiku, a przez to konieczne jest zwiększenie należności za wywóz pozostałych odpadów. “Rezultat? Opłacamy podwójnie: zwrot w sklepie i więcej za śmieci w gminie” — dodają. Jak twierdzi Związek Miast Polskich, przypadek Kobióra nie jest jedyny.
Podwyżka opłat za śmieci przez system zwrotny? Ministerstwo się wypowiada
Jak wyjaśnia w rozmowie z serwisem Interia Biznes Maciej Kiełbus, Partner Zarządzający w Ziemski&Partners Kancelaria Prawna, który współdziała ze ZMP w problematyce odpadowej, “kaucja eliminuje z systemów komunalnych strumienie odpadów komunalnych o tzw. pozytywnej wartości, a więc te, które wytwarzają dodatkowe potoki finansowe”. One natomiast umożliwiają pokrycie kosztów zarządzania odpadami o “ujemnej wartości”, czyli tymi, do których zagospodarowania trzeba dopłacić.
Przeczytaj także: Pełna implementacja systemu kaucyjnego. Pierwsze dane i nowe powinności
Butelki PET, puszki i makulaturę zalicza się do odpadów o tzw. wartości pozytywnej. Gminy zarabiają na ich sprzedaży. “Luka budżetowa związana z mniejszymi środkami w systemie przy stale rosnących kosztach gospodarowania innymi frakcjami będzie musiała być pokryta ze środków pochodzących z danin komunalnych” — wyjaśnia Kiełbus.
Sprawdź także: Skąd zamieszanie z pompami ciepła? Te niedociągnięcia podnoszą rachunki
Głos w kwestii zajęło Ministerstwo Klimatu i Środowiska. “Stwierdzenie, że wzrost kosztów wynika z uruchomienia w Polsce systemu depozytowego, jest zbyt daleko posunięte. Co więcej, w pierwszych trzech miesiącach funkcjonowania (w okresie październik-grudzień) system kaucyjny nie był jeszcze tak szeroko wprowadzony, że mógłby mieć oddziaływanie na decyzje w gminach” — objaśnia resort w odpowiedzi przekazanej redakcji Interia Biznes.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
