Sytuacja prawna jest obecnie jasna. Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Marcin Wiącek, podkreśla, że prezydent ma obowiązek zaprzysiężenia sędziów.
Wybrani niedawno sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (TK) wywierają presję na Kancelarię Prezydenta, żądając ustalenia daty uroczystości ślubowania. Pomimo, że procedura powinna nastąpić bezpośrednio po wyborze, Karol Nawrocki wciąż zwleka z decyzją.
Według słów prof. Marcina Wiącka, pełniącego funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, z punktu widzenia prawnego sytuacja jest aktualnie jednoznaczna.
Czytaj też: Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. “Liczymy na konkretny ruch pezydenta”
Blokada prezydencka jest niedopuszczalna
— Obowiązkiem prezydenta jest odebranie przyrzeczenia, co jasno wynika z wyroku TK z 2 grudnia 2015 r. Nie występują okoliczności nadzwyczajne wymienione w tym wyroku, które usprawiedliwiałyby zwłokę w odebraniu tego ślubowania — twierdzi prof. Wiącek. Zgodnie z Konstytucją, wybór sędziego TK należy wyłącznie do Sejmu. Ślubowanie przed prezydentem zostało ustanowione wyłącznie ustawą zwykłą, zatem ten etap nie może zależeć od decyzji prezydenta, aby uchwała Sejmu była skuteczna.
Mówiąc inaczej, wszelkie działania, od których Konstytucja uzależnia wybór sędziego TK, zostały zrealizowane, w związku z tym — uwzględniając zasadę prymatu Konstytucji — uniemożliwienie sędziemu TK objęcia stanowiska na podstawie ustawy zwykłej jest niedopuszczalne — ocenia RPO.
Wszystko wskazuje na to, że prezydent może nie zaprosić wybranych sędziów do pałacu. W takim przypadku deklarują gotowość do złożenia ślubowania w odmiennej formie.
Czytaj też: Fala komentarzy po wyroku TSUE w sprawie sędziów. Jeden jest szczególnie ostry
Alternatywne zaprzysiężenie może skutkować sprawą sądową
Według RPO, przepisy prawa nie przewidują innej formy zaprzysiężenia sędziego TK.
— Szukanie takich alternatyw jest kwestią polityczną, dlatego nie uważam się za osobę kompetentną do wyrażania opinii w tym zakresie — mówi prof. Wiącek.
Jego zdaniem, jeśli nie nastąpi zaprzysiężenie podczas uroczystości zorganizowanej przez prezydenta, to ta kwestia — wcześniej czy później — na pewno zostanie rozstrzygnięta w sądzie. I to zarówno krajowym, jak i europejskim.
— Jeśli np. doszłoby do złożenia ślubowania w sposób inny niż określony ustawą, to w przyszłości przed sądem może pojawić się spór dotyczący statusu tych sześciu sędziów TK lub ważności prawnej ich czynności urzędowych — mówi RPO.
Obecnie toczy się tego rodzaju spór o status sędziego TK w stanie spoczynku — przed polskim sądem powszechnym i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka — na skutek skargi prof. Krzysztofa Ślebzaka. To sędzia TK, od którego prezydent Andrzej Duda w 2015 r. nie przyjął ślubowania.
Z drugiej strony, prof. Marcin Wiącek zauważa, że zgodnie z orzecznictwem sądowym, prezydent, wykorzystując swoje ustawowe uprawnienia w zakresie praw lub obowiązków sędziego, działa jako organ administracji publicznej w tzw. znaczeniu funkcjonalnym.
— Z tego powodu — teoretycznie — sędzia oczekujący na ślubowanie ma możliwość wniesienia tzw. skargi na bezczynność organu do sądu administracyjnego (zgodnie z art. 149 ustawy — Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) — tłumaczy prof. Wiącek.
Jaki jest status sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm?
Osoby wybrane przez Sejm 13 marca br. posiadają mandat sędziego TK w sensie konstytucyjnym. Jednak brak ślubowania oznacza, że do tego momentu sędziowie nie mogą sprawować urzędu i uczestniczyć w działaniach orzeczniczych.
— Taki wniosek wynika z ustawy o statusie sędziów TK. Jest to sytuacja zbliżona do sytuacji posłów w okresie między ogłoszeniem wyników wyborów a złożeniem przysięgi na pierwszym posiedzeniu Sejmu — wyjaśnia prof. Marcin Wiącek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
