Blisko 280 tys. osób czerpie korzyści z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. Specjaliści z sektora IT najczęściej korzystają z tej ulgi. Jak podkreśla Grant Thornton, wśród innych sektorów także wzrasta zainteresowanie. Koszty autorskie mogą stanowić wartość dodaną przy rekrutacji, stąd zainteresowanie tą preferencją również ze strony firm. Należy jednak pamiętać o spełnieniu określonych warunków, co nie zawsze jest łatwe.
Jeśli zamierzasz uiszczać mniejsze daniny, jedną z opcji jest skorzystanie z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. Używają z tego pracownicy, ale dla przedsiębiorstw to także może być istotny element, aby skłonić pracowników do zmiany formy zatrudnienia na etat.
— Jak wynika z danych, wykorzystanie 50-proc. autorskich kosztów uzyskania przychodów jest coraz powszechniejszym narzędziem wśród przedsiębiorców. Umożliwia to nie tylko realny wzrost wynagrodzenia netto dla pracowników przy utrzymaniu takiego samego poziomu brutto, ale często stanowi czynnik wpływający na pomyślne zakończenie procesu naboru. Trend ten wciąż się nasila i nie spodziewam się, aby miało to się zmienić w bliskiej przyszłości — zaznacza Łukasz Boszko, doradca podatkowy i menedżer w Departamencie Doradztwa Grant Thornton.
Wyjaśniamy, jaki potencjał tkwi w 50-proc. kosztach, kto może je wykorzystać i jakie warunki należy spełnić.
Czytaj też: Jak zredukować przychód z najmu w 2026 r.? Jest prosty sposób, NSA to potwierdził
Ile osób używa 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu?
Zastosowanie tego rozwiązania wiąże się z realizacją kilku wymogów (przypominamy je w dalszej części tekstu). Jednym z ważniejszych jest to, aby wynagrodzenie objęte 50-procentowymi kosztami odnosiło się do wykorzystywania praw autorskich przez twórców lub praw pokrewnych przez artystów wykonawców.
Jednak w praktyce, jak wskazują twórcy raportu Grant Thornton — “50 proc. koszty uzyskania przychodów. Jak podatnicy wykorzystują potencjał tego rozwiązania?” — niemal w każdej jednostce gospodarczej można znaleźć osoby, które wykonują zadania kwalifikujące się do tego rodzaju kosztów.
Popularność tego rozwiązania stale rośnie. W 2024 r. ponad 285 tys. podatników PIT otrzymało przychody z tytułu stosunku pracy, do których zastosowano 50 proc. koszty. Tak wynika z danych Ministerstwa Finansów.
Jak podkreślają eksperci Grant Thornton, nadal jedynie niecałe 2 proc. podatników (kilka tysięcy osób) korzysta z dostępnego limitu kosztów autorskich. Zatem potencjał jest spory.
Ile można zyskać dzięki 50-procentowym kosztom?
Można odjąć 50 proc. uzyskanych przychodów od podstawy opodatkowania, ale nie więcej niż 120 tys. zł rocznie. Eksperci zwracają uwagę, że tych kosztów nie można stosować do całego wynagrodzenia pracownika, a jedynie do tej części, która odpowiada faktycznie wykonywanym czynnościom twórczym.
Kolejnym warunkiem jest konieczność wypłaty co najmniej płacy minimalnej bez uwzględniania podwyższonych kosztów. “W rezultacie oznacza to, że nawet jeśli pracownik wykonuje w 100 proc. pracę o charakterze twórczym, to kwota minimalnego wynagrodzenia i tak musi być rozliczona bez możliwości zastosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodu” — przypominają autorzy raportu.
Z obliczeń Grant Thornton wynika, że nawet przy przychodach rzędu 10 tys. zł miesięcznie i przy założeniu, że praca twórcza pracownika zajmuje 40 proc. jego czasu pracy, roczny zysk wynosi ok. 2880 zł, czyli 240 zł miesięcznie.
Firmy również coraz bardziej zainteresowane podwyższonymi kosztami pracowników. Dlaczego?
Im wyższe przychody i więcej czasu poświęconego na działalność twórczą, tym większy zysk.
Dlatego, jak mówi Łukasz Boszko, korzystanie z autorskich kosztów uzyskania przychodu staje się narzędziem coraz częściej wykorzystywanym przez przedsiębiorców.
— Ponadto, trwające obecnie zmiany dotyczące Państwowej Inspekcji Pracy oraz potencjalne niebezpieczeństwo przekształcenia umów B2B w umowy o pracę mogą doprowadzić do tego, że niektóre firmy całkowicie zrezygnują z modelu B2B. W takiej sytuacji znacznie zwiększy się liczba osób zatrudnionych na umowach o pracę, które bez wątpienia będą chciały korzystać z legalnych rozwiązań, takich jak autorskie koszty uzyskania przychodu — dodaje Łukasz Boszko.
Kto może skorzystać z 50-procentowych kosztów?
Mimo, że jak zauważają autorzy raportu, z tej preferencji najczęściej korzystają specjaliści z sektora IT, to kosztami autorskimi wzrasta również zainteresowanie wśród architektów, inżynierów budownictwa, pracowników zajmujących się działalnością badawczo-rozwojową (B+R) oraz dziennikarzy.
Z 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu mogą korzystać osoby wykonujące działalność o charakterze twórczym, badawczym lub artystycznym (art. 22 ust. 9b ustawy o PIT). Preferencja ta obejmuje:
1. działalność twórczą w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury krajobrazu, inżynierii budowlanej, urbanistyki, literatury, sztuk plastycznych, wzornictwa przemysłowego, muzyki, fotografiki, twórczości audialnej i audiowizualnej, programów komputerowych, gier komputerowych, teatru, kostiumografii, scenografii, reżyserii, choreografii, lutnictwa artystycznego, sztuki ludowej oraz dziennikarstwa;
2. działalność artystyczną w dziedzinie sztuki aktorskiej, estradowej, tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki i instrumentalistyki;
3. produkcję audialną i audiowizualną;
4. działalność publicystyczną;
5. działalność muzealniczą w dziedzinie wystawienniczej, naukowej, popularyzatorskiej, edukacyjnej oraz wydawniczej;
6. działalność konserwatorską;
7. prawo zależne, o którym mowa w art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2509), do opracowania cudzego utworu w postaci tłumaczenia;
8. działalność badawczo-rozwojową, naukową, naukowo-dydaktyczną, badawczą, badawczo-dydaktyczną oraz prowadzoną na uczelni działalność dydaktyczną.
Jest to zbiór zamknięty, co oznacza, że jedynie przedstawiciele tych zawodów mogą skorzystać z tego rozwiązania.
Ponadto, rezultat pracy twórcy/artysty musi stanowić utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tą ustawą:
— przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności o charakterze twórczym, cechujący się indywidualnością, utrwalony w jakiejkolwiek formie, niezależnie od jego wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór),
— w szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory: wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe); plastyczne; fotograficzne; lutnicze; wzornictwa przemysłowego; architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne; muzyczne i słowno-muzyczne; sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne; audiowizualne (w tym filmowe).
Eksperci Grant Thornton prezentują również, jak sądy podchodzą do kryteriów definicji “utworu”. Wskazują one na następujące cechy “utworu”: przejaw działalności twórczej, brak powtarzalności i szablonowości, możliwość swobody i ekspresji twórczej, brak działania odtwórczego, oryginalny, indywidualny charakter, celowość twórcza, osobiste ujęcie, rezultat pracy człowieka (twórcy), utwór utrwalony w dowolnej formie, efekt wysiłku intelektualnego.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Śledź nas w Google.
