Ryczałt: Planowane zmiany. Resort finansów rozważa podniesienie limitów.

Sporą grupę przedsiębiorców rozliczających się niskim ryczałtem może dotknąć wzrost obciążeń fiskalnych. Ministerstwo Finansów pragnie bowiem wyeliminować optymalizacje podatkowe, których ryczałt stanowi element. Mowa także m.in. o wynajmie, nie tylko nieruchomości. — To zbyteczne przepisy — oceniają specjaliści.

Rząd przygotowuje trzy modyfikacje dotyczące osób prowadzących działalność gospodarczą. Zawiera je projekt nowelizacji ustaw o podatku PIT, CIT oraz o uproszczonym podatku dochodowym. Wprowadza on m.in. pułap, do którego obecne, preferencyjne opodatkowanie będzie wciąż obowiązywać. Po przekroczeniu progu podatek pójdzie w górę.

Co jest powodem tej zmiany? Między innymi fakt, że przedsiębiorcy, zamiast wypłacać dywidendę z firmy i regulować 19 proc. podatku dochodowego, korzystają z legalnych rozwiązań, które zapewniają korzyść zarówno firmie, jak i udziałowcom.

— Proponowane przez Ministerstwo Finansów modyfikacje w ryczałcie mają w głównej mierze ograniczyć nadużycia oraz “optymalizację podatkową”, ale w rzeczywistości bardziej skomplikują system, niż go uproszczą — stwierdza Grzegorz Grochowina, deputy director, szef Zespołu Zarządzania Wiedzą w Departamencie Podatkowym w KPMG w Polsce.

Organizacje zaznaczają, że planowana regulacja wpłynie naliczną grupę przedsiębiorców utrzymujących standardowe relacje gospodarcze z powiązanymi podmiotami”.

Czytaj także: Faktury na przełomie miesiąca a KSeF. Ekspertki wyjaśniają zasady działania

Jakie zmiany w ryczałcie dla przedsiębiorców zakłada projekt nowelizacji?

Projekt nowelizacji (nr z wykazu UD116) przewiduje trzy kluczowe modyfikacje dotyczące ryczałtu, który regulują przedsiębiorcy.

Wyższy podatek w wysokości 17 proc. mają uiścić przedsiębiorcy, którzy jednocześnie prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i są wspólnikami spółki, dla której np. oddają w dzierżawę różnego rodzaju własność intelektualną, a więc np. markę, jak również patenty, modele użytkowe, wiedzę tajemną i pozostałe prawa.

Aktualnie, jak tłumaczy Ministerstwo Finansów, nierzadko przedsiębiorcy stosują mechanizm optymalizacyjny. Udziałowiec spółki z o.o., który jest właścicielem znaku towarowego (“nazwą”, pod którą działa spółka), wynajmuje go tej firmie. Pod względem podatkowym zyskuje na tym każda ze stron:

— firma zalicza koszty dzierżawy do kosztów uzyskania przychodów, przez co zmniejsza swoją bazę opodatkowania CIT,

— udziałowiec opodatkowuje dochody z takiej dzierżawy ryczałtem w wysokości 8,5 proc. (12,5 proc. od nadwyżki ponad 100 tys. zł przychodu).

Z drugiej strony, gdyby udziałowcy nie stosowali optymalizacji, to środki z firmy wypłacaliby jako dywidendę, obciążoną 19-procentowym podatkiem dochodowym. Firma też nie odniosłaby korzyści w postaci kosztów uzyskania przychodów. Krótko mówiąc, Ministerstwo chce odebrać korzyści obu stronom — firmie i udziałowcowi.

Projekt zakłada, że przychody uzyskiwane z tytułu umowy najmu, dzierżawy lub umowy o zbliżonym charakterze własności intelektualnej i pokrewnych produktów, z pominięciem utworów chronionych prawem autorskim, w sytuacji, gdy są zawierane z podmiotem powiązanym, będą obciążone podatkiem w wysokości 17 proc.

Jak będzie opodatkowany najem m.in. nieruchomości?

Ministerstwo Finansów zauważa, że analogiczny mechanizm optymalizacyjny dotyczy wynajmu (prywatnego i w ramach działalności gospodarczej) na rzecz podmiotów powiązanych. Przykładowo chodzi o sytuację, gdy wspólnik spółki wynajmuje jej lokal. W tym przypadku również obie strony odnoszą korzyść — firma ma koszt podatkowy (uiszcza opłatę za wynajem), a wspólnik od dochodu z najmu płaci ryczałt według stawek 8,5 proc. i 12,5 proc. (od nadwyżki ponad 100 tys. zł).

Projekt przewiduje podniesienie drugiej stawki z 12,5 proc. do 15 proc. Zatem w odniesieniu do przychodów z najmu (prywatnego i w ramach działalności gospodarczej) świadczonego na rzecz podmiotów powiązanych, od nadwyżki powyżej 100 tys. zł stawka będzie wynosić 15 proc.

Po zmianach stawka 8,5 proc. będzie obowiązywać w stosunku do dochodów z najmu do kwoty 100 tys. zł, niezależnie od tego, czy przychody te będą otrzymywane od podmiotu powiązanego, czy też nie. Z kolei nadwyżka dochodów powyżej 100 tys. zł będzie obciążona stawką 12,5 proc. (w sytuacji, gdy najem będzie na rzecz podmiotu niespokrewnionego z podatnikiem) albo stawką 15 proc. (w przypadku wpływów uzyskanych od podmiotu powiązanego).

Jak przedsiębiorcy będą opodatkowywać usługi, kiedy nie zatrudniają podatników?

Resort finansów zamierza również zwiększyć obciążenia fiskalne podatnikom, którzy świadczą usługi, osiągają przychody przekraczające 100 tys. zł i nie zatrudniają pracowników.

Z projektu wynika, że wpływy przekraczające 100 tys. zł otrzymywane przez przedsiębiorcę, który świadczy usługi objęte obecnie stawką 8,5 proc. (wymienione w art. 12 ust. 1 pkt 5 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym), będą opodatkowane 15-procentowym podatkiem, pod warunkiem, że podatnik nie zatrudnia pracowników.

To oznacza, że przedsiębiorca, który nie zatrudnia pracowników i świadczy usługi wymienione w art. 12 ust. 1 pkt 5 ustawy (opodatkowane stawką 8,5 proc.):

— do 100 tys. zł przychodu będzie w dalszym ciągu regulował podatek według tej preferencyjnej stawki 8,5 proc.,

— od nadwyżki ponad 100 tys. zł według stawki 15 proc.

Z kolei przedsiębiorca, który zatrudni przynajmniej jednego pracownika na podstawie umowy o pracę, będzie mógł całość wpływów z usług opodatkować stawką 8,5 proc.

Zatrudnienie pracownika winno trwać cały rok, a w przypadku rozpoczęcia prowadzenia działalności w trakcie roku — od momentu inauguracji prowadzenia działalności obciążonej ryczałtem. Jeśli w okresie stosowania opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych zatrudnienie ustanie w trakcie roku, podatnik będzie musiał uiścić ryczałt według stawki 15 proc. od nadwyżki wpływów uzyskanych od początku roku (od rozpoczęcia działalności).

“Zmiany są zbyteczne, skomplikują system ryczałtu”

Grzegorz Grochowina jest zdania, że projekt komplikuje system ryczałtu.

— Problem tkwi w tym, że już w obecnej chwili regulacje dotyczące ryczałtu są nieprecyzyjne i bazują na przestarzałych klasyfikacjach PKWiU, co wywołuje liczne kontrowersje — np. w branży IT trudno jednoznacznie ustalić, jakie usługi podlegają stawce 8,5 proc., a jakie 12 proc. — mówi ekspert.

Ponadto, w jego opinii nowy wymóg zatrudnienia, od którego uzależniona ma być niższa stawka, może w szczególności dotknąć małe firmy — dla niektórych z nich wyższy podatek będzie oznaczać spadek rentowności działalności. — Z kolei większe podmioty mogą być skłonne do sztucznego zatrudniania pracowników tylko po to, by uniknąć wyższej stawki — ocenia Grzegorz Grochowina.

Również planowane zmiany dotyczące wynajmu i praw własności intelektualnej (np. dzierżawy znaków towarowych) mają przeciwdziałać transferowaniu dochodów do niżej opodatkowanych form, lecz równocześnie mogą wywoływać kolejne niejasności interpretacyjne i skłaniać do poszukiwania nowych metod ominięcia przepisów.

W rezultacie, zamiast uproszczenia i większej klarowności, przedsiębiorcy mogą otrzymać jeszcze bardziej zawiły system i większe ryzyko sporów z fiskusem — uważa nasz rozmówca.

Analogiczne spostrzeżenia dotyczące projektu zgłosiły także różne organizacje podczas konsultacji.

Podatnik świadczący rzeczywiste, rynkowe usługi na rzecz podmiotu powiązanego zostanie obciążony wyższą stawką ryczałtu wyłącznie z powodu struktury właścicielskiej, a nie z powodu jakiegokolwiek nadużycia. Ta regulacja karze normalne stosunki gospodarcze i nie rozróżnia pomiędzy podatnikami dokonującymi optymalizacji a prowadzącymi działalność w oparciu o ugruntowane, prawidłowe modele biznesowe” — uważa Krajowa Rada Doradców Podatkowych.

KRDP podkreśla również, że “próg 100 tys. zł przychodów jest niewielki i w przypadku wielu usług (np. usługi księgowe, doradcze, wynajmu nieruchomości) zostanie przekroczony już w pierwszych miesiącach roku podatkowego. Regulacja dotknie w konsekwencji nie tylko wąską grupę podatników stosujących agresywne schematy optymalizacyjne, ale szerokie grono przedsiębiorców utrzymujących standardowe relacje gospodarcze z podmiotami powiązanymi” — uważa KRDP.

Według KRDP, podwyżka stawki do 17 proc. “jest przesadnie szeroka pod względem zakresu. Obejmuje nie tylko znaki towarowe, ale wszelką własność intelektualną udostępnianą podmiotowi powiązanemu — w tym patenty, wzory użytkowe, know-how i inne prawa”.

Rada tłumaczy, że te prawa są często umieszczane w majątku osobistym przedsiębiorcy nie ze względów podatkowych, lecz w celu ochrony tych aktywów przed ryzykiem gospodarczym związanym z działalnością firmy, spełnienia warunków licencyjnych lub realizacji strategii sukcesyjnej. “Automatyczne nałożenie stawki 17 proc. na wszelkie odpłatne korzystanie z tych praw przez podmioty powiązane, bez analizy rynkowości warunków transakcji ani motywacji podatnika, jest nieproporcjonalne i godzi w utrwalone, prawidłowe modele prowadzenia działalności” — czytamy.

Podwyżka stawki do 17 proc. nie specjalnie podoba się również Stowarzyszeniu Księgowych w Polsce.

“Takie podejście rodzi zastrzeżenia, ponieważ również rzeczywiste usługi będą obciążone stawką 17 proc. tylko dlatego, że są świadczone pomiędzy podmiotami powiązanymi. W praktyce doprowadzi to do sytuacji, w której dwóch przedsiębiorców wykonujących ten sam rodzaj usług zapłaci odmienny podatek tylko dlatego, że jeden z nich świadczy je na rzecz podmiotu powiązanego. Ta zmiana budzi wątpliwości z punktu widzenia sprawiedliwości opodatkowania. Zamiast autentycznego uszczelnienia systemu może prowadzić do jego dalszego komplikowania oraz powstawania nowych sporów interpretacyjnych” — czytamy w stanowisku SKwP.

Stowarzyszenie przyznaje, że również modyfikacje w przypadku wynajmu prowadzą do tego, że “wszystkie świadczenia realizowane pomiędzy podmiotami powiązanymi są traktowane w sposób jednolity, bez względu na ich rzeczywisty charakter. Takie podejście rodzi zastrzeżenia, ponieważ również rzeczywiste usługi są opodatkowane stawką 17 proc. tylko dlatego, że są świadczone pomiędzy podmiotami powiązanymi”.

“Zatem zasadne jest ponowne przeanalizowanie planowanych zmian, które w obecnej formie mogą być zbyt gwałtowne i obejmować także działalność rzeczywistą” — stwierdza SKwP.

Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *