Sejm debatuje nad nowymi rozwiązaniami dla NFZ. Czy załatają luki w budżecie zdrowotnym?

W bieżącym roku na sektor zdrowia może braknąć około 26 mld zł. Powodem są m.in. koszty waloryzacji pensji liczone w miliardach. Zatem reformy są niezbędne i to niezwłocznie.

Dziura w finansach NFZ wymaga działań systemowych. Jest projekt zmian
Dziura w finansach NFZ wymaga działań systemowych. Jest projekt zmian | Foto: PawelKacperek / Shutterstock

W Parlamencie znajduje się już projekt w obrębie systemu opieki zdrowotnej. Zawiera on instrument perswazji, ale również zachętę, nową preferencję podatkową w PIT. Dokument został opracowany przez PSL wspólnie z Federacją Przedsiębiorców Polskich. Jak wyjaśnia poseł Marek Sawicki, projekt był omawiany z ministrem zdrowia i ministrem Maciejem Berkiem z KPRM. Nie jest to jednak inicjatywa rządowa, a poselska.

Zasadniczo ma to być rozwiązanie problemów ochrony zdrowia, czyli deficytu budżetowego oraz czasu oczekiwania na wizyty lekarskie. Według wyliczeń ekspertów FPP, w samym bieżącym roku na zdrowie zabraknie 26 mld zł (dodatkowo obok 24 mld zł już uwzględnionych w budżecie jako subwencja do NFZ). Rząd musi więc pozyskać ogromne środki finansowe, aby zlikwidować manko. W kolejnym roku sytuacja może być jeszcze trudniejsza, ponieważ składka zdrowotna coraz bardziej odbiega od wydatków na ochronę zdrowia.

Kłopoty finansowe znajdują odzwierciedlenie także w coraz dłuższych okresach oczekiwania na lekarzy, nawet jeśli pacjent posiada pilne skierowanie (“na cito”). W ciągu jednego roku liczba osób oczekujących w kolejce w trybie pilnym w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wzrosła o 14 proc. — do 776 tys. osób, a średni czas oczekiwania wynosi blisko dwa miesiące. Wydłużyły się również kolejki na pilne przyjęcia na oddziały szpitalne oraz na inne świadczenia.

Rozwiązaniem tych problemów ma być projekt zmian w systemie ochrony zdrowia. Zakłada on m.in. podniesienie wpływów poprzez delegowanie niektórych zadań do NFZ oraz wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego dla zleceniobiorców, a także ograniczenie gwałtownie rosnących kosztów waloryzacji wynagrodzeń.

Luka finansowa w pierwszym roku obowiązywania proponowanych rozwiązań zmniejszy się o 16,6 mld zł, co stanowi ponad 70 proc. obecnego niedoboru środków finansowych. Wynika to zarówno ze wzrostu dochodów NFZ, jak i ograniczenia tempa zwiększania się jego kosztów w nadchodzących latach — komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Jak zlikwidować deficyt w finansowaniu opieki zdrowotnej

Projekt przewiduje zwiększenie środków na ochronę zdrowia do 8,8 proc. PKB oraz bardziej stabilny mechanizm wzrostu wynagrodzeń. Z jednej strony projekt ma więc na celu zwiększenie wpływów do systemu, a z drugiej zmniejszenie wydatków.

W praktyce dotyczy to czterech głównych zmian:

— połączenie ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem chorobowym,

— kontrolę wydatków po stronie NFZ,

— wprowadzenie nowej preferencji podatkowej w PIT — “JPK Zdrowie”,

— zmiany w strukturze placówek medycznych, czyli utworzenie szpitala wiodącego.

Co wyniknie z przejęcia zasiłków chorobowych przez NFZ

Obecnie NFZ zapewnia świadczenia w naturze (leczenie), a ZUS świadczenia pieniężne (zasiłki). To skutkuje możliwością przerzucania się kosztami między instytucjami i obniża efektywność. Zdaniem twórców projektu korzystniejsze będzie połączenie obu ubezpieczeń i zgromadzenie środków w jednej instytucji — NFZ.

Ma to wywołać silne bodźce do optymalizacji leczenia, skrócenia okresów absencji chorobowej i racjonalizacji wydatków. Odpowiedzialność za koszty leczenia oraz koszty zasiłków również będzie spoczywać na NFZ.

Fundusz ma również przejąć część zadań ZUS, w tym kontrolowanie zwolnień lekarskich i orzeczeń o czasowej niezdolności do pracy, a także uprawnianie lekarzy i innych osób do wystawiania zaświadczeń lekarskich (e-ZLA). NFZ ma także prowadzić postępowania i wydawać decyzje w sprawach zasiłków chorobowych i świadczeń rehabilitacyjnych. W NFZ powinny więc zostać utworzone właściwe komórki orzecznictwa lekarskiego (lekarze inspektorzy, komisje lekarskie).

Projekt przewiduje także zmianę zasad finansowania wynagrodzenia w okresie choroby. Przez pierwsze 14 dni pracodawca wypłacałby wynagrodzenie chorobowe (w wysokości 80 proc. wynagrodzenia, chyba że przepisy zakładowe przewidują wyższe), a od 15. dnia pracownikowi przysługiwałby zasiłek chorobowy. Obsługą techniczną wypłaty tych zasiłków, na podstawie decyzji wydanych przez NFZ, nadal zajmowałby się ZUS.

Dodatkowo projekt rozszerza obowiązek ubezpieczenia chorobowego np. na osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia (wyłącznie ta zmiana ma przynieść ok. 1,2 mld zł więcej, obecnie to ubezpieczenie w przypadku zleceniobiorców jest dobrowolne). Składka na ubezpieczenie chorobowe będzie również wliczana do podstawy wymiaru składki zdrowotnej i nie będzie pomniejszać podstawy opodatkowania PIT.

Jakie będą ekonomiczne skutki tych zmian? Łukasz Kozłowski wyjaśnia, że połączenie ubezpieczenia chorobowego ze zdrowotnym przyniesie bezpośrednie dodatkowe przychody, ponieważ zwiększy się podstawa jego naliczania — osoby, które aktualnie dobrowolnie opłacają to ubezpieczenie (zleceniobiorcy), zapłacą o 1,3 mld zł więcej w skali roku — dotyczy to jedynie tych osób, które dotychczas nie opłacały tej składki.

Kalkulacja składki chorobowej w taki sam sposób jak składki zdrowotnej spowoduje również wzrost wpływów ze składki zdrowotnej o 2,9 mld zł — ponieważ składka chorobowa przestanie zmniejszać podstawę składki zdrowotnej. Dodatkowo zwiększą się wpływy z PIT o 3,8 mld zł dzięki traktowaniu składki chorobowej w analogiczny sposób, jak obecnie traktowana jest składka zdrowotna przy ustalaniu podstawy opodatkowania — wyjaśnia Łukasz Kozłowski.

Uwzględniając koszt dodatkowych zasiłków oraz rozłożenie skutków finansowych między FUS, NFZ i budżet państwa, do NFZ w pierwszym roku na skutek tej zmiany trafi o 6,1 mld zł więcej niż dotychczas.

Większa kontrola wydatków. Jak miałoby to funkcjonować?

PSL i FPP proponują także większą kontrolę wydatków. Niektóre z nich rosną zbyt szybko, co przyczynia się do zwiększenia nieefektywności finansów NFZ.

Waloryzacja wynagrodzeń osób świadczących pracę w podmiotach leczniczych w oparciu o wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce krajowej powoduje przyrost kosztów NFZ w skali 12 miesięcy:

— o 18,5 mld zł od 1 lipca 2022 r.;

— o 15,9 mld zł od 1 lipca 2023 r.;

— o 15,2 mld zł od 1 lipca 2024 r.

Ponadto, biorąc pod uwagę prognozowaną modyfikację wycen od 1 lipca 2025 r., łączna roczna kwota wydatków generowanych przez nowelizację ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego przekroczy 58 mld zł.

Pomysłodawcy proponują inne rozwiązanie: w załączniku do projektu ustawy wskazano kwoty bazowe najniższych wynagrodzeń zasadniczych dla poszczególnych grup zawodowych na dzień 1 lipca 2025 r. Co roku wynagrodzenia te będą podlegały waloryzacji w oparciu o ostatni znany wskaźnik waloryzacji emerytur i rent. Zmiana ta ma na celu spowolnienie tempa wzrostu kosztów osobowych, czyniąc je jednocześnie bardziej przewidywalnym i powiązanym ze wskaźnikami stosowanymi w innych obszarach sektora publicznego.

Nowa ulga zdrowotna w PIT? Dla kogo

Pomysłodawcy proponują także wprowadzenie nowej ulgi zdrowotnej w PIT. Osoby korzystające z prywatnej opieki zdrowotnej mogłyby odliczyć od swojego PIT 10 proc. ponoszonych wydatków na cele rehabilitacyjne, wyroby medyczne i specjalne środki żywieniowe zakupione na receptę, świadczenia zdrowotne oraz usługi opiekuńcze (od podatku).

Ulga przysługiwałaby na wydatki poniesione na rzecz podatnika, jego wstępnych i zstępnych, rodzeństwa, domowników lub osób na utrzymaniu.

Ulga kosztowałaby budżet państwa 3,2 mld zł.

Jak miałaby ulec zmianie struktura szpitali

Projekt zakłada także utworzenie 49 szpitali wiodących (wojewódzkich), współdziałających z siecią szpitali powiatowych. Chodzi o to, aby szpitale współpracowały i optymalizowały koszty, zamiast rywalizować, co prowadzi do powiększania się strat.

Szpitale wojewódzkie miałyby więc zlecać usługi szpitalom powiatowym (współpracującym).

Projekt miałby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 r.

Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *