Senat w czwartek zakończył prace nad ustawą, która umożliwi gromadzenie informacji o wynagrodzeniach pracowników szpitali i przychodni powiązanych z numerem PESEL lub numerem prawa do wykonywania zawodu. Nie wprowadzono żadnych modyfikacji, co oznacza, że nowa regulacja zostanie teraz przekazana prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Naczelna Izba Lekarska wzywa do zawetowania tej ustawy.

Parlament uchwalił w rekordowym tempie ustawę w odpowiedzi na skandal dotyczący Szpitala Południowego w Warszawie, mającą na celu monitorowanie zarobków pracowników placówek finansowanych ze środków publicznych. Dotyczy to nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Projekt trafił do Sejmu 16 czerwca br., a Senat zakończył nad nim prace 25 czerwca. Jednakże, ustawa zawiera istotną nieścisłość, ale omówimy ją szczegółowo później.
Przeczytaj również: Społeczeństwo polskie sprzeciwia się wysokim pensjom lekarzy. “Konieczna jest poważna dyskusja”
Agencja rządowa pozna wynagrodzenia nie tylko lekarzy
Dzięki tej nowelizacji, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie uprawniona do gromadzenia danych o wynagrodzeniach, które będą powiązane z numerem PESEL lub numerem wykonywania zawodu. Chociaż ustawa powstała w reakcji na wysokie zarobki lekarza Dawida Kacprzyka, nowe przepisy obejmą wszystkich pracowników medycznych i większość personelu zatrudnionego w jednostkach leczniczych. Nowelizacja ma umożliwić ustalenie, ile faktycznie zarabia dana osoba, jeśli pracuje w kilku placówkach jednocześnie lub jest zatrudniona w jednej placówce na podstawie umowy o pracę i kontraktu. Obecnie AOTMiT zbiera jedynie zanonimizowane dane dotyczące wynagrodzeń, co uniemożliwia przypisanie ich do konkretnych osób. W rezultacie nie wiadomo, czy pojedynczy lekarz nie wystawia kilku faktur na kwotę 100 tys. zł.
Zobacz również: Czy lekarze zarabiają za dużo? “Gdybym miał możliwość zastępstwa, już bym zrezygnował”
Ustawa z poważną niedoskonałością
Ekspert z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, Wojciech Wiśniewski, wskazuje jednak na znaczącą wadę w ustawie. — Placówki medyczne zawierają umowy nie tylko z osobami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą, ale również z podmiotami prawnymi, takimi jak spółki czy spółdzielnie lekarskie. Te podmioty nie posiadają numeru PESEL ani prawa wykonywania zawodu, lecz numery NIP i REGON. Aby świadczyć usługi dla szpitala, samodzielnie zawierają umowy z personelem medycznym. Taka praktyka jest powszechna na przykład w radiologii. Szpitale często zlecają realizację badań rezonansem magnetycznym lub tomografią komputerową podwykonawcom, którymi mogą być duże międzynarodowe sieci diagnostyczne.
W związku z tym AOTMiT nie będzie w stanie poznać wysokości wynagrodzeń wypłacanych przez spółki i spółdzielnie ich podwykonawcom, gdzie również występują zjawiska nadmiernego wynagradzania. Aby AOTMiT uzyskała taką wiedzę, ustawa musiałaby również przewidywać integrację danych z Krajową Administracją Skarbową — tłumaczy Wojciech Wiśniewski.
Warto podkreślić, że samo posiadanie informacji o zarobkach nie rozwiąże problemów systemowych ani nie zlikwiduje deficytu budżetowego Narodowego Funduszu Zdrowia.
Lekarze domagają się weta
Samorząd lekarski zaapelował do prezydenta o zawetowanie nowelizacji. Przewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej, dr Łukasz Jankowski, poinformował w środę, że w przeciwnym razie samorząd zamierza złożyć skargę do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącą niezgodności ustawy z konstytucją. Planowane jest również zwrócenie się do europejskich organów sądowych z wnioskiem o sprawdzenie zgodności przepisów z RODO. — Naszym zdaniem ustawa narusza te przepisy — oświadczył Jankowski.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
