Trybunał Sprawiedliwości UE o terminach przedawnienia roszczeń bankowych. Jaki to będzie miało wpływ na kredytobiorców frankowych?

To fatalny czwartek dla tysięcy posiadaczy kredytów we frankach. Mimo pozorów słabej pozycji banków, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w nowych wyrokach z 16 kwietnia zadaje konsumentom bolesny cios. Trybunał dał bankom możliwość odzyskania środków, które wielu uważało już za dawno przeterminowane.

Trzy kwestie, którymi w czwartek zajmował się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zostały zapoczątkowane przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dwie dotyczą mBanku, a jedna PKO BP (wcześniej Nordea Bank).

Wszystkie poruszają ten sam istotny problem: terminu przedawnienia żądań banku o zwrot środków kredytu po uznaniu nieważności umów z powodu nieuczciwych zapisów.

Oto, co orzekł TSUE, i co to oznacza dla klientów banków. Nie wszystkie informacje są pozytywne.

Artykuł będzie na bieżąco uzupełniany o komentarze czołowych ekspertów prawnych.

Czytaj też: Frankowicze wygrywają w Sejmie. Istotne zmiany w ważnej ustawie

Sprawa Jangielak. Pozew warunkowy wstrzymuje bieg przedawnienia pod pewnym warunkiem

Mowa o sprawie o numerze C-752/24 (Jangielak). To sprawa mBanku, będąca konsekwencją pozwu zbiorowego. Jest bardzo istotna, ponieważ dotyczy tysiąca umów, pisaliśmy o niej tutaj: Łódź: sąd orzeka o nieważności tysiąca umów kredytowych frankowiczów. Pierwszy taki wyrok w pozwie grupowym.

Należy wspomnieć, że to już drugi raz pozew zbiorowy przeciwko mBankowi jest rozpatrywany przez TSUE. Poprzednio TSUE wypowiedział się 11 grudnia 2025 r. w sprawie C-767/24 Kuszycka, TSUE stwierdził, że złożenie przez kredytobiorcę oświadczenia o potrąceniu jego należności z roszczeniem banku o zwrot kapitału kredytu nie jest równoznaczne z domniemanym zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia.

Tym razem sąd zadał pytanie TSUE, czy okres przedawnienia roszczenia banku wobec kredytobiorcy o zwrot nienależnych świadczeń zostaje zawieszony przez wniesienie przez bank powództwa o zapłatę, które zostało złożone przed prawomocnym zakończeniem procesu o ustalenie nieważności umowy kredytowej, wszczętego wcześniej przez kredytobiorcę?

Krótko mówiąc, zapytano, czy w myśl dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, dopuszczalna jest sytuacja, w której bank stosuje odmienne strategie procesowe — jednocześnie broniąc ważności umowy w jednym sądzie i domagając się zwrotu środków na wypadek jej unieważnienia w innym.

TSUE zaznaczył, że w zasadzie dyrektywa nie uniemożliwia wstrzymania biegu terminu przedawnienia dla banku. Bank mógł zatem wstrzymać biegu terminu przedawnienia poprzez pozew warunkowy, jeśli wyrok w sprawie nieważności umowy nie jest prawomocny. Kluczowe będzie ustalenie, od kiedy liczy się ten termin. Wiele wskazuje na to, że od ustalenia grupy.

Uznanie wstrzymania biegu przedawnienia jest jednak możliwe, pod pewnym warunkiem. Sąd musi podjąć wszelkie konieczne środki, które zagwarantują, że dochodzenie praw przez konsumenta nie będzie zbytnio utrudnione lub niemożliwe.

Zdaniem Anny Sekury-Konopki, radcy prawnego z kancelarii Konieczny Polak i Partnerzy, TSUE zasugerował, aby sprawy z powództw banków były zawieszane do momentu rozstrzygnięcia pierwszych procesów, tak aby konsument nie ponosił w tym czasie dodatkowych wydatków. — Powinno to powstrzymać zastraszanie kredytobiorców wysokimi kosztami postępowań sądowych z inicjatywy banków — mówi Anna Sekura-Konopka.

W następnej sprawie TSUE zajął podobne stanowisko.

Sprawa Rzepacz. Sąd musi rozsądnie stosować art. 117 [1] Kodeksu cywilnego

W sprawie o numerze C-753/24 dotyczącej PKO BP sąd zadał nieco inne pytanie, wskazujące na konkretny przepis, na podstawie którego banki starają się o nieuwzględnianie terminu przedawnienia.

Sąd zapytał, czy może uwzględnić przedawnione roszczenia banku wobec konsumenta o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na mocy umowy, która stała się nieważna w wyniku zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, jeżeli wymagają tego względy słuszności lub zasady współżycia społecznego? Chodzi o zastosowanie art. 117 [1] Kodeksu cywilnego, który umożliwiłby sądowi zignorowanie upływu przedawnienia.

TSUE ponownie zaznaczył, że co do zasady dyrektywa nie jest przeciwna stosowaniu art. 117 [1], ale znowu pod pewnym warunkiem. Sąd, stosując ten przepis, ma podjąć wszelkie niezbędne kroki w celu zagwarantowania, aby wykonywanie praw przyznanych konsumentowi przez dyrektywę nie było zbytnio utrudnione lub praktycznie niemożliwe.

Według adwokata Michała Romanowskiego, który reprezentował bank w tej sprawie, decyzja jest korzystna dla banków. — Pozwala sądom na uwzględnienie przedawnionych roszczeń o zwrot kapitału, jeśli do przedawnienia doszło w szczególnych okolicznościach (np. w wyniku zmiany linii orzeczniczej) — ocenia mec. Romanowski.

Czytaj też: “Koniec marzeń o darmowych mieszkaniach”. Banki ostro komentują orzeczenie TSUE

Sprawa Falucka. Oświadczenie konsumenta z konsekwencjami

Trzecia polska sprawa o numerze C-901/24 dotyczy mBanku. W niej Sąd Okręgowy w Warszawie zadał dwa pytania. Po pierwsze chce wiedzieć, czy bieg terminu przedawnienia banku zostaje przerwany przez złożenie przez konsumenta oświadczenia o tym, że jest świadomy, iż w związku z nieważnością umowy ma obowiązek zwrócić świadczenie, które otrzymał od banku. Po drugie dopytuje, czy złożenie takiego oświadczenia może uzasadniać nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia roszczenia banku.

I w tym przypadku TSUE orzekł, że dyrektywa 93/13 nie jest przeciwna wstrzymaniu biegu przedawnienia roszczenia banku w następstwie złożenia oświadczenia przez konsumenta. Wstrzymanie biegu przedawnienia roszczenia banku z powodu uznania długu przez konsumenta nie narusza, co do zasady, praw tego konsumenta do żądania od banku zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy kredytowej.

TSUE orzekł tak, mimo że konsumentka podważa możliwość wstrzymania biegu przedawnienia przez złożenie oświadczeń w 2019 r., w których potwierdzała świadomość obowiązku zwrotu kapitału. Zaznaczała, że chociaż złożyła te deklaracje dobrowolnie, to w przekonaniu, że były niezbędnym wymogiem proceduralnym, aby sąd mógł uwzględnić jej powództwo o nieważność umowy. Z jej punktu widzenia celem tych oświadczeń nie było wstrzymanie przedawnienia na korzyść przedsiębiorcy, lecz doprowadzenie do wydania wyroku eliminującego abuzywną umowę z obrotu prawnego.

Radca prawny Wojciech Bochenek zauważa, że wiele osób, które unieważniły swoje umowy w ostatnich latach, składało takie deklaracje w przekonaniu, że jest to jedynie formalna procedura konieczna do wygrania sprawy. To był efekt uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., (sygn. III CZP 6/21).

— W późniejszej uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) SN zmienił koncepcję, ale praktyka odbierania oświadczeń od konsumentów na temat świadomości skutków nieważności pozostała i sądy krajowe nadal to robią — mówi Anna Sekura-Konopka.

Bank z kolei wskazał, że działał w dobrej wierze, ufając złożonym oświadczeniom. A TSUE przyznał, że złożenie oświadczenia mogło wytworzyć po stronie banku przeświadczenie, że konsument dobrowolnie zwróci kapitał, przez co bank wstrzymał się z dochodzeniem tej należności przed sądem.

Jakie będą konsekwencje trzech wyroków TSUE?

Opinie prawników banków i konsumentów, jak zwykle, są odmienne. Banki podkreślają, że TSUE opowiedział się po ich stronie. “Koniec snu o darmowych mieszkaniach” — tak Związek Banków Polskich komentuje czwartkowe orzeczenia.

Michał Romanowski uważa, że wszystkie trzy wyroki są korzystne dla banków.— Potwierdzają, że zarówno pozew banku, jak i oświadczenie konsumenta o świadomości obowiązku zwrotu kapitału wstrzymują bieg przedawnienia roszczeń banku, a szczególne okoliczności pozwalają uwzględnić przedawnione roszczenia — mówi mec. Romanowski.

Decyzje te potwierdzają, że skutki nieważności powinny być rozliczane w sposób uwzględniający uprawnienia obu stron, bez tworzenia nieuzasadnionej przewagi procesowej po którejkolwiek z nich — mówi Marcin Wojtachnio, dyrektor departamentu kredytów spornych w mBanku. — Zakładamy również, że taki kierunek orzeczniczy będzie sprzyjał dalszemu wzrostowi zainteresowania ugodami jako racjonalnym i przewidywalnym sposobem zakończenia sporu — dodaje.

Prawnicy konsumentów nie uważają, że ponieśli porażkę

Wojciech Bochenek uważa, że orzeczenia TSUE nie zrewolucjonizują sytuacji i kredytobiorcy nadal będą wygrywać 99 proc. spraw ze swojego powództwa.

Przyznaje jednak, że TSUE wyraźnie podkreślił zasadę efektywności i pewności prawa, w szczególności to, że obowiązek zwrotu świadczeń pieniężnych ma charakter obustronny, tzn. dotyczy obu stron umowy kredytowej.

— Możliwość dochodzenia przez bank roszczenia o zwrot kapitału odpowiada zasadzie równości stron, wymogowi uczciwego procesu i zasadzie pewności prawa — tłumaczy mec. Bochenek. Jego zdaniem czwartkowe orzeczenia mogą stanowić wyzwanie dla tych kredytobiorców, którzy w sporach wytoczonych im przez banki, jedyną argumentację obronną oparli o zarzut przedawnienia roszczeń.

— W tej sytuacji jednak sąd krajowy powinien zrównoważyć interes stron, analizując okoliczności faktyczne sprawy, w szczególności te, które mogą uzasadniać wyjątkowy charakter sytuacji, dający podstawy do zasądzenia kapitału na zasadzie słuszności — uważa mec. Bochenek.

Anna Sekura-Konopka dodaje, że według TSUE konsument w zasadzie powinien rozliczyć się z bankiem z kapitału uzyskanego na podstawie nieważnej umowy kredytowej, ale wskazuje pewne warunki. — Jeśli jednak bank spóźnił się z pozwem w sposób oczywisty, sąd krajowy może nadal uznać jego roszczenie za przedawnione — obowiązek zwrotu kapitału nie jest zatem bezwzględny — ocenia Sekura-Konopka.

Jej zdaniem, według TSUE, uwzględnienie pozwu banku w żadnym wypadku nie powinno powodować dla kredytobiorcy trudności finansowych, w tym zwłaszcza skutkować obciążeniem go wysokimi kosztami postępowania sądowego. — Konsument nadal zachowuje więc szeroką ochronę prawną, a bank może liczyć co najwyżej na nominalnie wypłacony kapitał — podsumowuje mec. Sekura-Konopka.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *