Włosi znowelizowali przepisy. Amerykanka ubiega się o obywatelstwo dla swojej rodziny

Jacqueline Matwick przeniosła się z Arizony do Turynu we Włoszech, mając nadzieję na uzyskanie włoskiego obywatelstwa dzięki pochodzeniu. Następnie włoski rząd zmienił przepisy dotyczące obywatelstwa, pozostawiając ją i jej rodzinę w stanie prawnej niepewności. Obecnie Matwick rozważa dostępne jej możliwości, aby zapewnić swojej rodzinie stabilną przyszłość we Włoszech.

Jacqueline Matwick wraz z rodziną przeprowadziła się do Turynu we Włoszech, aby uzyskać obywatelstwo ze względu na pochodzenie
Jacqueline Matwick wraz z rodziną przeprowadziła się do Turynu we Włoszech, aby uzyskać obywatelstwo ze względu na pochodzenie

Niniejszy tekst powstał na podstawie rozmowy z 38-letnią Jacqueline Matwick, która w 2024 roku przeniosła się z Arizony do Turynu razem z rodziną. Spodziewała się uzyskać obywatelstwo poprzez męża, jednak po przeprowadzce zmieniono zasady, w wyniku czego rodzina przestała się kwalifikować. Tekst został skrócony i zredagowany w celu zwiększenia przejrzystości.

Przez długi czas zamieszkiwaliśmy w Nowym Jorku. Ja spędziłam tam osiem lat, mój mąż siedem, a nasze najstarsze dziecko urodziło się właśnie tam.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Nowa era zakupów. Agenci AI wchodzą do Polski

Zostaliśmy rodzicami w Nowym Jorku, a opieka nad dzieckiem była niezwykle kosztowna — wszędzie jest drogo, ale w Nowym Jorku jest to wręcz absurdalne. Koszty utrzymania również są bardzo wysokie. W praktyce płacisz dodatkowo drugą pensję tylko za opiekę nad dzieckiem. Bardzo trudno było to wszystko udźwignąć finansowo. Zaczęliśmy się zastanawiać: “Gdzie możemy żyć jako rodzina w bardziej komfortowych warunkach?”

W 2020 roku podjęliśmy decyzję o zamieszkaniu z teściami w Arizonie, gdy nasza córka miała półtora roku. Myśleliśmy, że przedmieścia Phoenix będą bardziej osiągalne cenowo — planowaliśmy tam osiąść na stałe i kupić dom, ale ceny nieruchomości drastycznie wzrosły. Ponownie stanęliśmy przed tymi samymi problemami finansowymi co w Nowym Jorku. Wydawało się, że nigdzie nie da się tego sensownie ułożyć.

To był moment przełomowy, który skłonił mnie do poszukiwania możliwości za granicą.

Matwicka przeprowadził się do Włoch w sierpniu 2024 roku, dwa miesiące przed zmianą włoskiego prawa dotyczącego obywatelstwa
Matwicka przeprowadził się do Włoch w sierpniu 2024 roku, dwa miesiące przed zmianą włoskiego prawa dotyczącego obywatelstwa

Mieszkaliśmy u teściów — rodzina mojego męża ma włoskie korzenie — i mój teść wspomniał, że przeprowadzka do Włoch i uzyskanie obywatelstwa to realna opcja. Zaczęłam więc badać tę kwestię.

W tamtym okresie wiele wiz dla cyfrowych nomadów jeszcze nie istniało. Hiszpania ani Włochy nie miały takich programów, a my również nie pracowaliśmy zdalnie, więc nie była to dla nas odpowiednia ścieżka. Obywatelstwo wydawało się najlepszym sposobem na otwarcie się na życie poza Stanami Zjednoczonymi.

Proces ubiegania się o obywatelstwo trwał latami, a do Włoch przenieśliśmy się, by go zakończyć

Może to zająć sporo czasu, w zależności od linii rodowej i liczby pokoleń wstecz. Jeśli występują nieścisłości w nazwiskach lub datach, konieczne jest poprawianie dokumentów, co bywa bardzo uciążliwe.

Nam zajęło to półtora roku — od rozpoczęcia gromadzenia dokumentów w 2022 roku do momentu, gdy wszystko było gotowe i zatwierdzone w lutym 2024 roku.

Jeśli dokumenty spełniają włoskie wymogi, można złożyć wniosek w konsulacie w USA — co trwa bardzo długo — lub przenieść się do Włoch i złożyć go na miejscu. My wybraliśmy tę drugą opcję i przeprowadziliśmy się w sierpniu 2024 roku.

Powstało specjalne pozwolenie, które umożliwia zamieszkanie we Włoszech i złożenie dokumentów w lokalnym urzędzie. Wszystko odbywa się na poziomie gminy. Dzięki temu można szybciej uzyskać obywatelstwo.

Gdybyśmy robili to w USA, zajęłoby to kilka lat, a nasza córka musiałaby zmieniać szkołę dopiero w drugiej lub trzeciej klasie. Woleliśmy, żeby zaczęła edukację tutaj, kiedy jest młodsza — łatwiej nauczyć się języka.

Spodziewaliśmy się, że w ciągu sześciu do ośmiu miesięcy otrzymamy obywatelstwo. Mój mąż i dzieci by je dostali, a ja mogłabym ubiegać się o pozwolenie jako małżonka.

Taki był plan. W rzeczywistości przepisy zmieniły się, zanim zakończono naszą sprawę.

Rząd chyba nie przewidział konsekwencji dla osób będących w trakcie procesu.

  • Czytaj również: Nie dostała wizy do USA trzy razy. Opowiada, co zrobiła po odrzuceniach

Nie kwalifikujemy się już do obywatelstwa włoskiego, ale nadal mamy nadzieję

Wprowadzono dwie zmiany. Ta, która nas dotyczyła, weszła w życie w październiku 2024 roku i odnosiła się do naturalizacji.

Wcześniej obywatelstwo można było porównać do zapalenia świecy.

Gdy pradziadek mojego męża miał córkę, był obywatelem Włoch — “zapalił jej iskrę”. Później przyjął obywatelstwo amerykańskie i przestał być Włochem, ale to nie miało wpływu na jego córkę — ona zachowała obywatelstwo i mogła przekazać je dalej.

W październiku 2024 roku Włochy zmieniły interpretację prawa i uznały, że decyzje dorosłych wpływają na dzieci będące niepełnoletnie. W takiej sytuacji nigdy byśmy się nie kwalifikowali i w ogóle nie przeprowadzilibyśmy się.

Zmiana nastąpiła nagle i nie objęto ochroną osób, które już były w trakcie procesu.

Kontaktowaliśmy się z prawnikiem, ale sytuacja była niejasna. Poradzono nam, by kontynuować i zobaczyć, co się wydarzy.

W naszym urzędzie powiedziano, że jesteśmy pierwszym przypadkiem takiej sytuacji.

Dostaliśmy dużo nadziei — urzędnik sugerował, że skoro już jesteśmy na miejscu, wszystko powinno się udać. Byliśmy optymistyczni do momentu, gdy w styczniu 2025 roku otrzymaliśmy decyzję odmowną.

Postanowiliśmy skierować sprawę do sądu. Samo złożenie pozwu pozwala na uzyskanie pozwolenia na pobyt.

Prawo nadal budzi kontrowersje, więc wynik nie jest pewny, ale uznaliśmy, że warto spróbować. Rozprawa została zaplanowana na styczeń 2027 roku.

  • Czytaj również: Inżynier Meta chce przejść na emeryturę przed 30. “Nie mam nawet kanapy”

Nadal jesteśmy we Włoszech, ale nie wiemy, co dalej

Znów znaleźliśmy się w sytuacji podobnej do tej z 2019 roku — próbujemy zdecydować, gdzie chcemy wychowywać nasze dzieci.

Chcielibyśmy wrócić do USA — tęsknimy za bliskimi — ale mamy obawy z tych samych powodów, które skłoniły nas do wyjazdu.

Rozważamy pozostanie we Włoszech lub przeprowadzkę do Hiszpanii. To niedaleko — w razie potrzeby moglibyśmy się nawet tam przenieść samochodem.

Zadajemy sobie pytania: co będzie dla nas najkorzystniejsze? Gdzie znajdziemy styl życia, bezpieczeństwo i stabilność, a jednocześnie unikniemy życia w ciągłym pośpiechu i pracy bez końca?

Staramy się znaleźć rozwiązanie, tak jak wszyscy inni.

Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Business Insider

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *