WIBOR przed Trybunałem. Eksperci przewidują jeden rozwój wypadków [ANALIZA]

W czwartek, 12 lutego bieżącego roku, Trybunał Sprawiedliwości UE zaprezentuje werdykt w odniesieniu do sporu dotyczącego legalności wskaźnika WIBOR. Czy WIBOR utrzyma swoją pozycję jako podstawa krajowego systemu finansowego?

WIBOR w TSUE. Tomasz Leśko i Weronika Magdziak-Śliwa kreślą jeden scenariusz
WIBOR w TSUE. Tomasz Leśko i Weronika Magdziak-Śliwa kreślą jeden scenariusz | Foto: Blaszko / Shutterstock

Tomasz Leśko i Weronika Magdziak-Śliwa z kancelarii Kochański & Partners są zdania, że oczekiwana przez niektórych zmiana zasadnicza nie nadejdzie, i uzasadniają to.

W czwartek, 12 lutego, TSUE odpowie na pytania prejudycjalne zadane przez Sąd Okręgowy w Częstochowie (sprawa C-471/24). Jest to moment istotny dla stabilności działań gospodarczych w Polsce. Sprawa dotyczy bowiem tego, czy benchmark WIBOR, stanowiący fundament oprocentowania ogromnej ilości umów kredytowych, obligacji rządowych oraz kontraktów handlowych, może być zakwestionowany w postępowaniu sądowym. Entuzjaści takiego rozwiązania całkowicie ignorują kilka kluczowych faktów, które osłabiają zasadność takich działań. WIBOR opiera się na mocnych podstawach — prawie polskim i unijnym. Nie stanowi wewnętrznego wytworu banków, lecz obiektywny wyznacznik kosztu pieniądza, zarządzany przez GPW Benchmark S.A. — firmę podlegającą dokładnemu nadzorowi i pośrednio kontrolowaną przez Skarb Państwa. Analiza prawna oraz dotychczasowe opinie najważniejszych organizacji finansowych wskazują, że najbardziej prawdopodobny rezultat jest jeden. WIBOR pozostanie nienaruszalną podstawą polskiego systemu finansowego.

Zobacz też: Gwałtowny wzrost pozwów w kwestii WIBOR-u. Ryzyko prawne dla banków dynamicznie wzrasta

Instytucje bronią wskaźnika WIBOR

Kluczowym argumentem w dyskusji na temat legalności wskaźnika jest to, że WIBOR cieszy się jednolitym wsparciem najważniejszych instytucji państwowych. Komitet Stabilności Finansowej oraz wszyscy jego członkowie: Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), Ministerstwo Finansów oraz Narodowy Bank Polski (NBP) niezmiennie i wspólnie bronią poprawności określania tego wskaźnika — oraz jego pełnej zgodności z przepisami.

W dotychczasowych oświadczeniach jasno stwierdzają, że nie istnieją jakiekolwiek racje prawne i ekonomiczne, by kwestionować ten wskaźnik. Opinia tych instytucji ma zasadnicze znaczenie, ponieważ to one odpowiadają za strukturę finansową kraju.

KNF jako organ nadzorujący potwierdza, że proces przyznawania licencji administratorowi wskaźnika był skrupulatny i w pełni otwarty.

Ministerstwo Finansów natomiast zwraca uwagę na znaczenie WIBOR-u dla rynku długu publicznego, a NBP podkreśla jego rolę w polityce monetarnej. Obalenie tak zbudowanego mechanizmu oznaczałoby nie tylko atak na sektor bankowy, ale przede wszystkim na wiarygodność całego państwa jako podmiotu regulującego rynek.

Zobacz też: TSUE uderza w kredyty z WIBOR. Jakie będą konsekwencje dla klientów [ANALIZA]

Opinia rzecznika TSUE. To zwiastun kierunku rozstrzygnięcia

Istotną wskazówką dla nadchodzącego postanowienia jest opinia rzecznika generalnego TSUE, zaprezentowana jeszcze we wrześniu 2025 roku. Rzeczniczka stanowczo podkreśliła, że nie ma podstaw do podważania samego WIBOR-u — jest on bowiem zgodny z prawem unijnym i krajowym, a sposób jego wyznaczania został zaakceptowany przez właściwy organ nadzorczy. W jej opinii zabrzmiało zdecydowane stwierdzenie, że unijne przepisy nie służą do kwestionowania wskaźników, które zostały zatwierdzone zgodnie z rozporządzeniem BMR.

Bezzasadne są zatem wszelkie zastrzeżenia dotyczące stawki WIBOR jako takiej, skoro “takie badanie wykracza poza zakres stosowania dyrektywy 93/13” — i ostatecznie “zezwolenie krajowym sądom cywilnym na weryfikację metody ustalania kluczowych wskaźników referencyjnych w drodze oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego na podstawie dyrektywy 93/13 naruszyłoby szczególny system zarządzania kluczowymi wskaźnikami referencyjnymi ustanowiony przez prawodawcę Unii na mocy rozporządzenia 2016/1011”. To fragment z punktu 69 opinii.

Idąc dalej, klauzule odnoszące się do WIBOR mogą być kontrolowane na podstawie prawa europejskiego (wyłącznie) “jeżeli nie zostały sformułowane językiem jasnym i zrozumiałym (wymóg przejrzystości)”. Przy czym ustalenia tak szczegółowe (czy dany zapis umowy kredytowej jest zrozumiały dla konsumenta), Rzeczniczka słusznie pozostawia do ewentualnego rozpatrzenia polskim sądom — trudno bowiem oczekiwać, by TSUE rozstrzygał konkretny stan faktyczny (jakkolwiek ostatnie, aż nadmiernie liczne pytania prejudycjalne z Polski, mogą sugerować, że krajowe sądy na to właśnie liczą).

Zobacz też: Kto ma rację w sporze o WIBOR. Przeciwstawne interpretacje opinii płynącej z TSUE

Obowiązki informacyjne banków definiuje unijne rozporządzenie

Należy również zaznaczyć, że Rzeczniczka Generalna TSUE w swojej opinii zauważyła, że obowiązki informacyjne banków w zakresie wykorzystywania wskaźników referencyjnych zostały szczegółowo określone w unijnym rozporządzeniu BMR.

Zgodnie z tymi przepisami bank, przy zawieraniu umowy kredytowej, musi poinformować konsumenta o trzech istotnych elementach: nazwie używanego wskaźnika referencyjnego, nazwie jego administratora oraz możliwych konsekwencjach ekonomicznych dla konsumenta wynikających z zastosowania tego wskaźnika.

Wbrew pojawiającym się w debacie publicznej opiniom, rzeczniczka wyraźnie zaznaczyła, że bank nie jest zobowiązany do informowania konsumenta o szczegółowym sposobie wyznaczania wskaźnika referencyjnego. Wymóg jawności nie oznacza bowiem obowiązku przekazywania przez bank informacji wykraczających poza zakres przewidziany w rozporządzeniu BMR, a szczegółowe dane dotyczące metodologii wskaźnika są publicznie dostępne przez jego administratora.

Transparentność wskaźnika referencyjnego

Z perspektywy analizy prawnej, podstawą bezpieczeństwa WIBOR-u jest jego zgodność z unijnym rozporządzeniem BMR (czyli rozporządzeniem 2016/1011 z 8 czerwca 2016 r.). Wprowadziło ono rygorystyczne standardy dotyczące procesu wyznaczania wartości wskaźnika. I tak od 22 marca 2019 r. za sprawą rozporządzenia wykonawczego Komisji 2019/482 WIBOR posiada status “kluczowego wskaźnika referencyjnego” na podstawie art. 20 ust. 1.b) BMR. Ujmując to krócej: jest wskaźnikiem spełniającym fundamentalną funkcję na rynku jednego z państw członkowskich. Oznacza to między innymi, że do WIBOR-u ma zastosowanie szczególny reżim prawny, polegający na wyższych wymaganiach, które musi spełnić zarówno administrator, jak i banki przekazujące dane oraz na szerszych uprawnieniach KNF jako organu nadzoru w odniesieniu do takiego wskaźnika. Wskaźnik ten podlega także regularnej ocenie — raz na dwa lata.

Dzięki temu WIBOR jest odporny na manipulacje i niezależny od decyzji pojedynczego banku. Ta transparentność jest cechą, która zupełnie odróżnia kredyty złotowe od kwestionowanych w sądach kredytów frankowych. W odniesieniu do złotówek bank nie ma żadnego wpływu na to, jaki poziom wskaźnika zostanie ogłoszony przez GPW Benchmark, co uniemożliwia zarzuty o swobodę w ustalaniu wysokości stawek WIBOR.

Dlaczego kredyty złotowe to nie “nowe franki”?

Konieczne jest wyraźne odcięcie się od prób zestawiania potencjalnych sporów o WIBOR z tematem kredytów walutowych. W przypadkach “frankowych” sądy podważały arbitralne prawo banku do ustalania kursu waluty. W przypadku WIBOR-u taka sytuacja nie występuje. Jak wspomniano, WIBOR jest wskaźnikiem referencyjnym zgodnym z BMR, banki zaś nie mają żadnej możliwości wpływania na poziom WIBOR, a za metodologię i publikację odpowiada wyłącznie niezależny administrator pod nadzorem państwa.

Przedstawiciele Związku Banków Polskich trafnie zaznaczają, że bank nie może ponosić odpowiedzialności za to, jak kształtują się stopy procentowe — z których wartością związany jest wskaźnik WIBOR — w gospodarce. Ryzyko zmiany oprocentowania jest wpisane w charakter kredytu o zmiennej stopie, o czym klienci byli — i są — przecież informowani przed zawarciem umowy.

Banki przekazywały również informacje o nazwie stosowanego wskaźnika referencyjnego oraz o jego administratorze, a zatem realizowały obowiązki informacyjne wskazane w opinii rzecznika generalnego. W konsekwencji, przy założeniu — zgodnym z dotychczasową praktyką TSUE — że przyszły wyrok będzie zgodny z treścią tej opinii, nie należy spodziewać się zmiany ustalonej linii orzeczniczej sądów krajowych, która pozostaje korzystna dla banków.

Skutki dla gospodarki i obywateli

Praktyczne znaczenie wyroku, który zapadnie już 12 lutego, wykracza daleko poza relacje banków z kredytobiorcami.

WIBOR jest kluczowym miernikiem polskiej gospodarki. Na jego podstawie wyceniane są nie tylko kredyty hipoteczne, ale również obligacje korporacyjne, finansowanie inwestycji samorządowych oraz produkty oszczędnościowe.

Ewentualne podważenie stabilności tego wskaźnika uderzyłoby w bezpieczeństwo depozytów milionów Polaków. System bankowy musi opierać się na przewidywalności i przestrzeganiu zawartych umów. Próby kwestionowania profesjonalnie nadzorowanych wskaźników rynkowych są jak otwieranie puszki Pandory — niezaprzeczalnym zagrożeniem dla rynku kapitałowego i będą zniechęcać inwestorów do lokowania kapitału w Polsce.

Konkludując, nadchodzące orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinno być wyrazem rozsądku, który zakończy okres braku pewności prawnej. Wszystkie wydane dotąd w Polsce prawomocne wyroki w sprawach WIBOR, a ponadto opinie ekspertów oraz jednoznaczne stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego, Narodowego Banku Polskiego, czy Ministerstwa Finansów dowodzą, że WIBOR jest wskaźnikiem legalnym, jawnym i w pełni zgodnym z europejskimi standardami.

Na szali gwarancja bezpieczeństwa rynku

Potwierdzenie tego faktu przez Trybunał będzie istotną rękojmią bezpieczeństwa dla całego polskiego rynku finansowego — co nie umknęło uwadze Rzeczniczce Generalnej TSUE, która już na wstępie swojej opinii sygnalizowała, że sprawa ma “prekursorski charakter”, skoro “w kredytach hipotecznych udzielanych od 2013 r. wskaźnik WIBOR jest stosowany jako benchmark w 98,5 proc. wszystkich kredytów udzielanych gospodarstwom domowym w Polsce. Nie ma wątpliwości, że niniejsza sprawa ma szczególne znaczenie dla polskiego sektora kredytów hipotecznych, zwłaszcza w zakresie, w jakim stosuje on wskaźnik WIBOR”.

Autorzy: Tomasz Leśko i Weronika Magdziak-Śliwa, partnerzy w kancelarii, Kochański & Partners

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *