Republika Węgierska może wszcząć proces odebrania statusu azylanta Zbigniewowi Ziobrze, lecz to może zająć czas. Tak długo jak dysponuje on dokumentem podróży wydanym na mocy konwencji genewskiej, cieszy się swobodą. Ponadto, aktualnie nie Węgry, lecz Stany Zjednoczone Ameryki mogą podjąć zasadnicze kroki odnośnie byłego ministra sprawiedliwości w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Czy istnieje szansa na rychły powrót Zbigniewa Ziobry do kraju? Obecnie wszystko wskazuje na to, że nie. Już w połowie kwietnia sygnalizowaliśmy w Business Insider Polska, że sukces Petera Magyara prędko nie wpłynie na położenie Ziobry, a zdobyty na Węgrzech azyl i dokument podróży wydany na mocy konwencji genewskiej umożliwiają mu przemieszczanie się niemal po całym globie.
Czy tak pozostanie, nie jest już zależne wyłącznie od Węgier, lecz w głównej mierze od USA. O prawnych aspektach, które poza polityką kształtują sytuację Ziobry, debatowaliśmy z trzema adwokatami z Węgier, Polski i USA, którzy jednak na chwilę obecną preferują nie ujawniać swoich nazwisk.
Zobacz też: Przedsiębiorcy ją cenią. Zaskakujące dane i najważniejsze tendencje [Raport Fundacje Rodzinne 2026]
Prawo w Republice Węgierskiej już nie jest decydujące
Zbigniew Ziobro jest ściganym na podstawie listu gończego, ale aktualnie… tylko w granicach Polski. Jest to konsekwencja decyzji z lutego 2026 r. Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości. Ta decyzja została jednak zakwestionowana przez jego pełnomocników, zatem nie jest prawomocna, co komplikuje wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).
Mimo to prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej w lutym br. złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wystawienie ENA w odniesieniu do Zbigniewa Ziobry.
Pełnomocnicy Ziobry wystąpili zaś z wnioskiem o zawieszenie procedury w kwestii ENA do czasu uzyskania prawomocnej decyzji w sprawie aresztowania tymczasowego, a sprawa wciąż jest w toku.
Dopóki sprawy te nie dobiegną końca, Zbigniew Ziobro może bezpiecznie przebywać poza Polską. Jest to możliwe, gdyż wciąż chroni go przyznany na Węgrzech azyl, a dzięki temu może posługiwać się dokumentem podróży wydanym na mocy konwencji genewskiej, który upraszcza mu podróżowanie, co też uczynił.
Peter Magyar bezpośrednio po zwycięskich wyborach oznajmił, że “Długo tu nie pozostaną”. I Zbigniew Ziobro rzeczywiście zdołał opuścić Budapeszt, zanim Magyar objął urząd premiera.
O ile w kwietniu Magyar jeszcze jako polityk zapewniał “My na Węgrzech nie będziemy miejscem schronienia dla międzynarodowych przestępców”, to już jako premier podczas wizyty w Polsce tonował nastroje. Na pytanie dziennikarki TVP, czy nowy węgierski rząd podejmie decyzję o unieważnieniu azylu polskim politykom, zagwarantował, że “ta sytuacja zostanie przeanalizowana”.
Nawet jeśli prędko rozpocznie się proces odebrania Ziobrze azylu na Węgrzech, to i tak potrwa, i to prawdopodobnie miesiącami. — Pracownicy urzędów, nawet przy naciskach na szybkość, muszą bowiem stosować się do procedur — mówi nam węgierski prawnik.
Będzie ją prowadził węgierski organ ds. cudzoziemców (Országos Idegenrendészeti Főigazgatóság, Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Cudzoziemców).
— Po pierwsze, procedura odebrania statusu azylanta wymaga, by organ przesłuchał Ziobrę w celu wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności ma mu dać możliwość przedstawienia argumentów, dla których nie powinien utracić statusu azylanta lub umożliwić mu złożenie wyjaśnień na piśmie. To zabierze czas, podobnie jak tłumaczenie na język zrozumiały dla cudzoziemca podstawy prawnej decyzji. Nawet gdy będzie negatywna, to przysługuje od niej apelacja — mówi nam jeden z prawników znający od kulis podobne działania.
Dlatego jego zdaniem prawnicy będą wykorzystywać różne sztuczki proceduralne, by wydłużyć postępowanie, a w rezultacie jego wynik nie będzie już istotny. Zdaniem naszego informatora bowiem kluczowe obecnie nie są już Węgry, lecz USA.
Czytaj też: Ziobro pojawia się w amerykańskiej stolicy. Jego adresaci są już znani
To od USA zależy przyszłość Zbigniewa Ziobry
Jeśli instytucje węgierskie doprowadzą do odebrania statusu azylanta, a tym samym utraty ważności dokumentu podróży wydanego na mocy konwencji genewskiej, to nie musi to samoczynnie oznaczać pogorszenia sytuacji Zbigniewa Ziobry.
Jak podkreśla kolejny z naszych rozmówców, nie jest powiedziane, że były minister sprawiedliwości nie będzie ubiegał się o przyznanie mu statusu azylanta w USA. Czy to jest możliwe?
Zgodnie z prawem USA, osoby, które m.in. są prześladowane ze względu na rasę, przekonania polityczne lub przynależność do określonej grupy społecznej, mogą być objęte statusem azylanta, a w konsekwencji otrzymać w USA nowy Genewski Dokument Podróży (dokument podróży wydany na mocy konwencji genewskiej).
Zgodnie zaś z Konwencją dotyczącą statusu uchodźców, sporządzoną w Genewie 28 lipca 1951 r., status osobowy każdego uchodźcy reguluje prawo państwa jego stałego miejsca zamieszkania, a jeżeli nigdzie na stałe nie zamieszkuje, prawo państwa, w którym przebywa. Zbigniew Ziobro przebywa zaś w USA.
— W obecnym momencie, zgodnie z konwencją, status osobowy Ziobry określa więc prawo USA — gdzie przebywa. Zdolność osobowa, czyli ogół norm określających sytuację prawną jednostki (np. zdolność prawna, stan cywilny, prawa i obowiązki rodzinne) — tłumaczy nam następny prawnik.
Ziobro przebywa tam co prawda na podstawie dokumentu podróży wydanego na Węgrzech na mocy konwencji genewskiej, ale to już nie ma znaczenia. Może przez odebranie mu azylu, a także utratę ważności. Zgodnie z węgierską ustawą dokument podróży wydany na mocy konwencji genewskiej jest przyznawany na rok. Nie wiadomo jednak, do kiedy dokładnie jest ważny dokument Ziobry.
Dodatkowo wszystko wskazuje na to, że Ziobro uzyskał od USA wizę dziennikarską. Polska zabiega o jej cofnięcie, ale to znowu może zająć trochę czasu.
Tymczasem państwa będące stronami konwencji nie wydalą uchodźcy, legalnie przebywającego na ich terytorium, z przyczyn innych niż bezpieczeństwo państwowe lub porządek publiczny. Wydalenie takiego uchodźcy może nastąpić jedynie na podstawie decyzji podjętej zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo. Co więcej, jak informuje nas prawnik z USA, Konwencja przyznaje takiemu uchodźcy rozsądny czas na ubieganie się o legalne przyjęcie w innym państwie.
Inaczej może być w odniesieniu do osoby skazanej prawomocnym wyrokiem, a Ziobro nie usłyszał nawet zarzutów. W rezultacie na ten moment wciąż jest wolny jak ptak, może przemieszczać się po całym świecie — choć nie do Polski. Na razie tylko w naszym kraju może czuć się zagrożony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
