Jeden z okrętów Maersk został osłaniany przez cieśninę Ormuz, a 66 innych wciąż nie może jej pokonać. Prezes duńskiego potentata oznajmił, że korporacja obciąży klientów podwyżką kosztów, wycenianą na 0,5 mld USD na miesiąc.

Natężenie ruchu jednostek handlowych w cieśninie Ormuz zredukowało się w ciągu ostatnich dwóch dób do jednego z najniższych w historii. Równocześnie CEO Maersk, Vincent Clerc, zaalarmował w czwartek, że wzrost opłat spowodowany zakłóceniami w globalnym transporcie morskim będzie musiał być scedowany na odbiorców. W konwersacji z CNN oświadczył, że oczekuje zwiększenia wydatków “o 500 mln dolarów miesięcznie począwszy od kwietnia” z powodu wyższych cen paliw i perturbacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polsce grozi brak wody?
Przedsiębiorstwo zamierza “przenieść ten wydatek na klientów, ponieważ w przeciwnym wypadku jest to absolutnie nieekonomiczne” — stwierdził zwierzchnik duńskiej firmy spedycyjno-logistycznej.
Zobacz też: Tankowce z Emiratów znikają z radarów. Importerzy wybierają ryzyko
Kryzys w cieśninie Ormuz. Gigant wdzięczny armii USA
Clerc oznajmił, że Maersk ma “ogromne poczucie wdzięczności” wobec armii USA za pomyślne eskortowanie jednego ze swych statków przez cieśninę Ormuz w ramach “Operacji Wolność” na początku tego tygodnia.
Objaśnił wszelako, że sytuacja nadal jest newralgiczna. 66 okrętów Maersk nie zdoła się wydostać z Zatoki Perskiej, a Clerc wspomniał, że pozostaną tam “do czasu, aż kolejna “Operacja Wolność” lub rozwiązanie polityczne” umożliwi bezpieczny przejazd przez ten zasadniczy szlak wodny.
Przeprawa przez Ormuz i “Projekt Wolność” Donalda Trumpa
“Operacja Wolność” to inicjatywa zainaugurowana w poniedziałek przez administrację Donalda Trumpa, mająca na celu uproszczenie jednostkom handlowym pokonania cieśniny Ormuz.
Działanie, które prowadziły siły USA, zostało wstrzymane po trzech dobach. Jako urzędowy powód decyzji podano rzekomy postęp w rozmowach z Iranem, aczkolwiek decyzja została podjęta dzień po irańskim ataku na okręty USA i statki handlowe.
Coś dziwnego dzieje się w cieśninie Ormuz
W przeciągu ostatnich 48 godzin ruch okrętów handlowych przez cieśninę Ormuz zredukował się do jednego z najniższych pułapów w historii, w zgodzie z danymi MarineTraffic poddanymi analizie przez CNN. Dane demonstrują, że nie widać żadnych jednostek przepływających pomiędzy Morzem Arabskim a Zatoką Perską w przeciągu ostatnich dwóch dób.
Iran usiłuje przymusić armatorów do akceptowania nowego protokołu odnośnie do przeprawy przez cieśninę Ormuz — w przeciwnym razie grozi im atak.
Teheran dąży do sformalizowania kontroli nad tym szlakiem wodnym, pomimo ostrzeżeń USA.
Zanim pod koniec lutego zainicjowano kampanię USA i Izraela przeciwko Iranowi, cieśnina stała otworem dla każdej jednostki, bez względu na jej proweniencję. Niemniej jednak od początku konfliktu Iran szantażował atakiem na każdą jednostkę przepływającą przez Ormuz bez akceptacji marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Wiele jednostek padło ofiarą napaści, ale przytłaczająca większość właścicieli i operatorów statków, wbrew aspiracjom Iranu, nie zdecydowała się na ryzyko i nie wysłała swoich jednostek.
Źródło: CNN
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
