“Błyskawiczna analiza”. Jak agenci AI zmieniają zasady gry

Narzędzia związane ze sztuczną inteligencją stały się powszechne, lecz świat biznesu skupia się teraz głównie na “agentach AI” – rozwiązaniach, które automatyzują procesy w takim stopniu, że nawet organy zarządzające firmami zastanawiają się nad własnymi rolami. Jaka będzie przyszłość dyrektora finansowego w nowej rzeczywistości? I co może stanowić barierę dla agentów? Dyskutujemy na ten temat z Piotrem Kaweckim i Jarosławem Sokolnickim, doświadczonymi menedżerami IT, którzy założyli firmę exeAI, specjalizującą się we wdrażaniu rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach.

W kółku od lewej: Jarosław Sokolnicki i Piotr Kawecki z exeAI
W kółku od lewej: Jarosław Sokolnicki i Piotr Kawecki z exeAI | Foto: cottonbro studio / Pexels.com

Mateusz Madejski, Business Insider Polska: Wszyscy ostatnio mówią o agentach AI. Czy to faktycznie rewolucjonizuje rynek?

Piotr Kawecki, exeAI: Proces automatyzacji rzeczywiście ma miejsce i jest widoczny, na przykład w polskich firmach produkcyjnych. Coraz częściej implementowane są tam rozwiązania typu “cyfrowy bliźniak”, które polegają na symulowaniu linii produkcyjnych za pomocą narzędzi AI, umożliwiając przeprowadzanie eksperymentów i wprowadzanie zmian. To oczywiście znacząco usprawnia cały proces i redukuje koszty, eliminując potrzebę prowadzenia takich eksperymentów w rzeczywistym środowisku. Z jednej strony obserwujemy rozwój coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań, z drugiej – rosnącą gotowość do ich racjonalnego wdrażania, a dodatkowo dostępne środki z KPO mogą być w tym celu wykorzystane. Tworzy to bardzo dynamiczne środowisko. Wierzę, że dzięki temu w naszym kraju może powstać wiele innowacyjnych projektów AI.

“Agent wykona to w kilka minut”

Na Waszej stronie internetowej znajduje się informacja o “inteligentnym CFO w czasie rzeczywistym”.

Jarosław Sokolnicki, exeAI: Controlling i finanse to obszary o ogromnym potencjale transformacji. Działanie opiera się na tym, że agent wybiera odpowiedni algorytm i przeprowadza niezbędne kalkulacje. Agent rozumie intencje naszej organizacji i tworzy wszystko, co potrzebne do rozwiązania problemu. Na przykład analiza może zostać wygenerowana w ciągu kilku sekund. Jak wyglądałoby to bez agenta AI? Dyrektor finansowy musiałby udać się do działu analitycznego i zapytać na przykład o prognozowaną marżę przy braku zastosowania promocji, zakładając deszczowy marzec. Analitycy potrzebowaliby czasu, aby przygotować odpowiedź, prosząc dyrektora o ponowny kontakt za 2-3 dni. Agent AI wykona to w kilka minut.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Napięcie rośnie. Ukraiński szczyt w Polsce, spór o kredyty, debiut SpaceX

Czy wirtualny CFO zastąpi tego tradycyjnego?

PK: Jednym z największych wyzwań związanych z AI jest kwestia kontroli nad jej działaniami. Nawet w prawodawstwie Unii Europejskiej istnieje pojęcie “Human in the loop”, czyli człowieka w pętli decyzyjnej. Oznacza to, że na pewnym etapie procesu powinien znaleźć się człowiek nadzorujący wyniki generowane przez AI i dokonujący ostatecznego zatwierdzenia. Dopóki technologia nie osiągnie poziomu, w którym będziemy jej ufali tak samo jak człowiekowi, kluczowe będzie zaangażowanie człowieka w celu zapewnienia lub potwierdzenia rezultatów pracy AI. Naszym celem nie jest zastąpienie CFO, lecz zminimalizowanie czasu, który poświęca na analizy, aby mógł skupić się na istocie swojej pracy – podejmowaniu decyzjonowaniu. AI więc nie tyle go zastępuje, co odciąża.

JS: Ma to być przede wszystkim wsparcie dla CFO – odciążenie, a nie zastąpienie. Choć w mniejszych przedsiębiorstwach, gdzie nie ma dedykowanego stanowiska, agenci mogą faktycznie przejąć te obowiązki w pełnym zakresie.

Czy świat biznesu zmierza w kierunku agentyzacji?

JS: Absolutnie się z tym zgadzam. Zachwyty nad chatbotami minęły, teraz obserwujemy fascynację agentami. To rzeczywiście zmienia reguły gry.

PK: Uważam, że agenci AI mogą przynieść wiele korzyści mniejszym firmom, które nie posiadają rozbudowanej infrastruktury, prawników, księgowych czy CFO decydujących o alokacji środków. Te mniejsze przedsiębiorstwa znacznie szybciej i chętniej przyjmą technologie AI i “zatrudnią” agentów. Wynika to z większej presji na pozyskiwanie klientów, generowanie przychodów i optymalizację w porównaniu do dużych organizacji. Pojawia się oczywiście pytanie o szybkość reakcji i gotowość dużych korporacji do głębokich zmian. Nie znam jeszcze odpowiedzi, ale z ogromnym zainteresowaniem obserwuję to zjawisko. Jest duża szansa, że agenci AI znacząco zdemokratyzują rynek.

JS: Warto zaznaczyć, że istnieje znacząca różnica między korzystaniem z AI a jej faktycznym wdrożeniem. Większość osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą używa ChatGPT do tworzenia umów czy przeprowadzania obliczeń – i to jest świetne. Jednak zarządzanie procesami w firmie wymaga zaawansowanych wdrożeń i specjalistycznych rozwiązań inżynieryjnych. Tego pan Kowalski z ChatGPT nie jest w stanie osiągnąć.

“Nie ma powrotu”

Czy agenci mogą napotkać na jakieś przeszkody?

JS: Możliwości techniczne już istnieją. Pytanie dotyczy raczej kosztów. Większość modeli rozlicza się na zasadzie tzw. tokenów. Zawsze pojawia się kwestia, czy wykorzystanie określonej liczby tokenów jest uzasadnione w stosunku do osiągniętego efektu. Czy rozwiązania AI mogą stać się tańsze? Prawdopodobnie tak, ale są one również bardzo energochłonne, więc koszty nie będą niskie. Zarządy firm wykazują chęć do eksperymentowania i wdrażania agentów AI. I właśnie w tym miejscu pojawiamy się my – pomagamy przekształcić tę chęć w konkretne, mierzalne wdrożenia.

PK: Każdy z nas pewnie zastanawia się, czy AI może go zastąpić, lub czy zastąpi współpracowników. Przypomina mi się jednak historia naszej cywilizacji. Każda transformacja generowała obawy – czy to wynalezienie maszyny parowej, czy pojawienie się samochodu. Zawsze znajdą się przeciwnicy nowych technologii, jednak mimo to postęp zachodzi. Myślę, że teraz będzie podobnie. Mamy gotową technologię, firmy analizujące kwestie kosztów – a my znajdujemy się pomiędzy tymi dwoma światami. Z jednej strony dążymy do rozwoju, z drugiej – zdajemy sobie sprawę, że możemy wpływać na naszą własną przyszłość. Trzeba będzie po prostu nauczyć się współistnieć z tą technologią. Ponieważ od AI nie ma już powrotu…

Na czym polega projekt exeAI?

PK: Łączymy dwa światy – biznesu i technologii. A może inaczej – łączymy najnowsze dostępne technologie z nieco “oldschoolowym” podejściem do biznesu, gdzie kluczowe jest zrozumienie potrzeb klientów. Dotyczy to również tych, którzy są zaniepokojeni obecnymi zmianami i transformacjami zachodzącymi w otaczającym nas świecie kształtowanym przez AI.

JS: Chcemy realizować marzenia naszych klientów. Ich oczekiwania dotyczące AI są oczywiście wysokie, ale staramy się je urealnić. Obserwujemy wiele prób wdrożeń AI w celu optymalizacji. Kluczowe jest jednak umiejętne przeprowadzenie implementacji – zastanawiamy się, jak to zrobić. Opracowaliśmy metodykę 4D, która przeprowadza nas i klienta przez ten proces. Monitorujemy wszystkie te działania i nadzorujemy je do końca. Posiadamy również narzędzie ROI Studio, które pozwala klientowi oszacować oczekiwany zwrot z inwestycji. Czasem jednak te procesy istnieją jedynie w sferze wyobrażeń klientów. W tym właśnie chcemy pomóc.

PK: Nie skupiamy się na zachwycie kolejnymi modelami LLM, lecz na rzeczywistych potrzebach klientów. To, moim zdaniem, nas wyróżnia. Technologia AI jest wspaniała, ale bez dopasowania odpowiednich narzędzi do konkretnych potrzeb, pozostaje jedynie zabawką.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *