Jedynie 23% ankietowanych dyrektorów firm średnich i dużych pragnie, aby Polska wprowadziła euro. W roku 2011 wskaźnik ten wynosił 85% — wynika z analizy sporządzonej na zamówienie Grant Thornton. Niemal jedna trzecia ankietowanych przypuszcza, że Polska nigdy nie przystąpi do obszaru euro.

Twórcy sprawozdania wskazali, że w 2011 r. aprobata dla euro wśród biznesmenów była bardzo duża — 85% uczestników badania deklarowało zamiar przystąpienia do obszaru euro. W następnych latach miał jednak miejsce regularny regres tego wskaźnika: do 42% w 2016 r. Krótkotrwały okres powrotu popularności euro był dostrzegalny w latach 2017-2019, kiedy to wskaźnik sympatyków euro podniósł się do 74%. W publikacji zaakcentowano, że był to czas sprzyjającej sytuacji gospodarczej i stabilności w strefie euro.
Złoto kontra inflacja. Czy to najlepsza inwestycja w 2025? | Onet Rano Finansowo
“Owa tendencja uległa jednak odwróceniu wraz z następnymi kryzysami. W roku 2020, podczas pandemii, akceptacja zmniejszyła się do 42%, a w latach 2021-2022 utrzymywała się na niskim pułapie 36-38%. Rok 2023 przyniósł ponowny, choć skromny, wzrost — do 54%, co mogło być skutkiem wysokiej inflacji i wzrastającej zmienności kursowej. W 2024 r. aprobata jednak spadła do 48%, w 2025 r. do 39%, a obecnie sięgnęła najniższego poziomu w całej historii analizy — zaledwie 23%” — czytamy.
- Od Polski zależy przyszłość UE w godzinie próby. SAFE to za mało [OPINIA]
Czy Polska powinna wejść do strefy euro? [SONDAŻ]
Wśród przedsiębiorstw średniej wielkości (50-249 pracowników) 21% ankietowanych jest za wprowadzeniem przez Polskę euro, natomiast 67% jest temu przeciwnych. Rok wcześniej te proporcje prezentowały się jako 35% wobec 55%. W odniesieniu do dużych przedsiębiorstw (co najmniej 249 pracowników) za wprowadzeniem euro opowiada się 33% ankietowanych, a 60% jest przeciw. Przed rokiem europejską walutę popierało 53%, a przeciwko było 33%.
“Takie rezultaty badań mogą wprawiać w zdumienie euroentuzjastów, niemniej odbieram to jako rzeczową ocenę sytuacji ekonomicznej. O ile hipotetyczne przystąpienie do wspólnej waluty dwie dekady temu, niedługo po tym, jak dołączyliśmy do samej Unii Europejskiej, oznaczałoby wtenczas »import wiarygodności«, dzięki dołączeniu do grupy państw z wciąż dobrymi wskaźnikami makroekonomicznymi — a dzięki temu m.in. mniejsze stopy procentowe i większe inwestycje w gospodarce — o tyle dzisiaj, gdy zdecydowana większość krajów strefy euro jest zadłużona znacznie powyżej kryteriów, które same te państwa ustanowiły na początku, makroekonomiczne profity z wprowadzenia euro byłyby problematyczne” — zaakcentował, cytowany w raporcie, główny ekonomista Grant Thornton Marcin Mrowiec.
- Skarbówka sprawdza PIT samotnych rodziców. Wiemy, o co pytają
W opracowaniu zaznaczono, że uwagę przedsiębiorców od euro odwraca stabilny złoty. Zauważono, że w 2025 r. średnia miesięczna zmienność kursu euro/złotówka zredukowała się do 4,8% — jednego z najniższych poziomów w dziejach. “Nie powinno więc dziwić, że ochota przedsiębiorców do wprowadzenia przez Polskę euro w tym czasie również uległa delikatnemu zmniejszeniu. Stabilny kurs złotego względem unijnej waluty sygnalizuje, że poniekąd »już mamy euro« w Polsce” — dopowiedzieli twórcy opracowania.
Polacy nieprzychylni euro
Badanie uwidoczniło dodatkowo, że w opinii 4% ankietowanych Polska mogłaby wprowadzić euro już w latach 2027-2028, a kolejne 14% wskazało na lata 2029-2031. Najczęściej sugerowanym scenariuszem jest całkowity brak wprowadzenia euro — takie zdanie wyraziło 34% ankietowanych. Ponadto 15% respondentów spodziewa się tego dopiero po 2036 r. Z kolei 20% odparło, że “ciężko powiedzieć”.
W sprawozdaniu podkreślono, że posiadanie przez kraj własnej waluty cechuje się licznymi atutami gospodarczymi, np. może on prowadzić własną politykę monetarną albo może zyskiwać na naturalnym mechanizmie amortyzacji szoków ekonomicznych. W razie wstrząsu kurs waluty krajowej słabnie, co zwiększa konkurencyjność eksporterów.
“Pozostawanie poza strefą euro ma jednak również swoje minusy. Jednym z największych jest ryzyko kursowe. Zmienność złotego względem unijnej waluty powoduje bowiem, że firmy eksportujące lub importujące (a zatem większość średnich i dużych firm) albo akceptują nieprzewidywalność swoich wpływów, albo muszą ponieść koszt zabezpieczenia swoich kontraktów przed ryzykiem kursowym, poprzez skorzystanie z instrumentów finansowych, które to ryzyko eliminują” — uzupełnili.
- Te surowce interesują Europę. Czy Ukraina zwiększy ich eksport?
Badanie zrealizowano w listopadzie 2025 r. na próbie 100 właścicieli i członków zarządu średnich i dużych przedsiębiorstw. Grant Thornton to firma audytorsko-doradcza. Powstała w 1904 r. i działa w 147 państwach. W Polsce funkcjonuje od 1993 r., gdzie zatrudnia ponad 1 tys. osób.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
