Chociaż Harvey Weinstein od 2020 r. jest za kratami, wciąż inkasuje w ramach emerytalnych wypłat od Disneya około 60 tys. dolarów rocznie. Uznany za winnego przestępstw na tle seksualnym były potentat filmowy narzeka, że fundusze, które dostaje, są niewspółmierne do profitów, jakie wygenerował dla korporacji.

Słynny amerykański producent filmowy Harvey Weinstein (w 1998 r. uhonorowany Oscarem w kategorii najlepszy film za “Zakochanego Szekspira”) oznajmił, że otrzymuje od studia Disneya przelew emerytalny, który rocznie wynosi 60 tys. dolarów (niemal 220 tys. zł), pomimo że od 2020 r. przebywa w izolacji penitencjarnej.
Film o Melanii Trump kosztował fortunę. "To się w żaden sposób biznesowo nie kalkuluje"
Czytaj też: Harvey Weinstein atakuje Gwyneth Paltrow. Twierdzi, że “wznieciła ogromną burzę w szklance wody”
Harvey Weinstein obawia się, że zabraknie mu środków z czeków
Weinstein wyznał w konwersacji z periodykiem “The Hollywood Reporter”, że po wydatkowaniu milionów dolarów na koszty sądowe myśl o potencjalnym braku funduszy “nie daje mu spać po nocach”.
“Posiadałem nieruchomości oraz inne źródła przychodów, lecz nie są one nieograniczone. Disney odciął mnie od ubezpieczenia. Czy wiecie, ile zarobiłem dla tej firmy?” — zapytał Weinstein.
Współzałożyciel wytwórni Miramax (nabyta w 1993 r. przez Disneya) utrzymuje, że zapewnił korporacji miliardy dolarów dzięki publikacji serii książek o bóstwach olimpijskich. “Przyniosłem Disneyowi miliardy, a oni wypłacają mi 60 tys. dolarów rocznie. Moja była partnerka Eve zgarnia z tego połowę” — objaśnił Weinstein.
Czytaj też: Ujawniono, ile Disney stracił na nowej “Królewnie Śnieżce”. Historycznie zły wynik
Dlaczego Disney przelewa Weinsteinowi emeryturę? Producent otrzymuje czeki emerytalne z racji wieloletniej pracy w Miramax. Jest to standardowy pracowniczy program emerytalny, a nie akt dobrej woli. Benefity przysługują niezależnie od pobytu w więzieniu.
Harvey Weinstein od sześciu lat odsiaduje karę
Harvey Weinstein w 2017 r. został oskarżony o nadużycia seksualne. W 2020 r. sąd orzekł, że zmuszał do czynności seksualnych swoją asystentkę Mimi Haley oraz dopuścił się gwałtu na aktorce Jessice Mann. Został za to osadzony w więzieniu na 23 lata.
Niemniej jednak wyrok w 2024 r. został unieważniony. Termin ponownego rozpatrzenia sprawy ustalono na 14 kwietnia 2026 r. Równocześnie w 2023 r. został skazany na 16 lat pozbawienia wolności za napaść na aktorkę w Los Angeles w 2013 r.
Czytaj też: Były szef Disneya otwarcie o współpracy z Weinsteinem. “Był obrzydliwy”
Warto zaznaczyć, że Harvey Weinstein przez lata był uważany za potentata branży filmowej. Produkcje stworzone przez jego studia były nominowane do Oscara ponad 300 razy, a uhonorowano je ponad 80 razy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
