Marek Kubala został oskarżony między innymi o przewinienia podatkowe i zatrzymany. Ujawniło się jednak, że bezzasadnie. Przedsiębiorca wszczął zatem batalię z rządem o zadośćuczynienie. Jego przypadek ciągnie się już przeszło 25 lat. Następny obrót spraw możliwy jest w poniedziałek.

Na najbliższy poniedziałek 20 kwietnia zaplanowano kolejne posiedzenie sądu. W roku 1991 Marek Kubala założył swoją firmę. Po kilku latach zaczął funkcjonować jako przedstawiciel Seata w Wałbrzychu, sprowadzając auta z USA i Kanady. W grudniu 2000 roku do jego przedsiębiorstwa weszła Straż Graniczna.
W jego opinii, służby państwowe dokonały najścia na jego firmę w wyniku donosu. Miały być zainteresowane jego wcześniejszą działalnością. Prokuratura przedstawiła mu szereg zarzutów, w tym przemyt samochodów, korupcję, umniejszanie wartości celnej oraz przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej.
Marek Kubala spędził za kratami ponad dwa tygodnie. Jego firma zbankrutowała, a on sam został pogrążony w poważnych długach. Po 11 latach procesów przedsiębiorca został całkowicie oczyszczony ze wszystkich oskarżeń. Wówczas rozpoczęła się jego walka z państwem o odszkodowanie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak bank może ułatwić życie przedsiębiorcy? | Onet Rano Finansowo
Marek Kubala walczy o ogromne odszkodowanie od państwa. Twierdzi, że zniszczyło jego firmę
W kwietniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu zasądził mu 12 mln zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami (łącznie około 22 mln zł). Prokuratura Generalna wniosła wtedy apelację. W nadchodzący poniedziałek oczekuje go kolejne posiedzenie.
— Jadę bronić wyroku z Sieradza, który jest aktem oskarżenia państwa. Ten wyrok dobitnie i jednoznacznie uwidocznił rażąco niezgodne z prawem działania przy wykonywaniu władzy publicznej — tak w piątek w programie “Trzy pytania na koniec dnia” Radia ZET mówił Marek Kubala.
Jego zdaniem, wyrok z kwietnia 2024 roku jest “potwierdzeniem bezprawia i dowodem, że państwo może przez 26 lat rujnować człowieka”. Wyznał, że żywi nadzieję, iż poniedziałkowa rozprawa będzie już ostateczną.
— Czas to zakończyć, bo za życia nie dożyję finału. […] Państwo nie tylko gra nie fair, ale stosuje metody, które kwalifikują się na doniesienie do prokuratury o przestępstwie — mówił.
Marek Kubala oznajmił również na antenie Radia ZET, że jego sprawa jest “fabułą na film sensacyjny”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
