Działamy w reżimie ostrożności. Nasze poczucie bezpieczeństwa maleje. Konieczna jest zatem nieustanna edukacja Polaków na temat potencjalnych zagrożeń i informowanie, jak sobie z nimi radzić – stwierdzili uczestnicy dyskusji „Od lęku do działania. Jak budować odporność społeczną w czasach niepewności?”, która odbyła się podczas Impact’26.
- Polacy czują się coraz mniej bezpiecznie, głównie z powodu wojny i nieprzewidywalności otoczenia
- Aż 71 proc. badanych wskazuje na strach przed atakiem obcego państwa, a tylko 62 proc. rozumie pojęcie dezinformacji
- Eksperci podkreślają potrzebę edukowania obywateli o zagrożeniach i promowania wiarygodnych źródeł informacji
Ostatnie lata – naznaczone pandemią, konfliktem zbrojnym za naszą wschodnią granicą, napięciami na Bliskim Wschodzie, niestabilnością geopolityczną, falą dezinformacji, incydentami hybrydowymi oraz coraz bardziej odczuwalnymi skutkami kryzysu klimatycznego – sprawiły, że „nieprzewidywalność” stała się jednym z dominujących doświadczeń współczesności. W rezultacie nasze podejście do kwestii bezpieczeństwa własnego oraz naszych najbliższych uległo znaczącej zmianie.
Niższe poczucie bezpieczeństwa
Z opracowania „Odporni”, przygotowanego przez Ringier Axel Springer, wynika, że aż 59 proc. respondentów odczuwa dziś mniejsze bezpieczeństwo niż przed rokiem. Czego się obawiamy? Wśród potencjalnych niebezpieczeństw ankietowani najczęściej wskazują na atak obcego państwa na Polskę (aż 71 proc. badanych). Kolejne na liście, ze znacznie niższym odsetkiem, są obawy związane z migracjami do Polski (41 proc. badanych) oraz ataki na infrastrukturę (np. sieć energetyczną – 39 proc. wskazań).
Kluczem większa świadomość
Analiza pokazuje, że Polacy mają wysoką świadomość istnienia zagrożeń, ale znacznie gorzej radzą sobie z przełożeniem tej świadomości na konkretne działania przygotowawcze. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE, podczas debaty „Od lęku do działania. Jak budować odporność społeczną w czasach niepewności?”, zorganizowanej w ramach Impact’26, przyznała, że zwiększenie poczucia bezpieczeństwa wśród Polaków jest obecnie jednym z kluczowych zadań stojących przed rządem.
– Mamy dziś wiele wyzwań: od zagrożeń czysto fizycznych, czyli kwestii wojny tuż przy granicy, po powiązaną z tym falę dezinformacji. W dzisiejszych czasach trudno o wiarygodne źródło informacji. Zadaniem rządu jest zatem przypominanie o tym, gdzie Polacy mogą znaleźć zweryfikowane dane. Są to przede wszystkim tradycyjne kanały medialne, strony rządowe, aplikacja mObywatel – zaznaczyła.
Zwróciła także uwagę na wynik badania przeprowadzonego przez RASP, według którego tylko 62 proc. Polaków rozumie pojęcie dezinformacji. – Niezbędne jest uświadamianie obywateli, że nie wszystko, co do nich dociera, jest prawdą. Tym bardziej, że jesteśmy zalewani strumieniem dezinformacji. Im więcej będziemy mówić o tych zagrożeniach, tym bardziej będziemy ich świadomi i skuteczniej będziemy na nie reagować – podsumowała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Kluczem większa świadomość
Radosław Kietliński, doradca zarządu w Totalizatorze Sportowym, przyznał, że Polacy nie doceniają faktu, że wojna toczy się nie tylko tuż za naszą granicą. – Znajdujemy się na froncie w przestrzeni cyfrowej i musimy na to odpowiadać – stwierdził.

Przywołał ostatnie incydenty, takie jak choćby ten związany z dywersją na kolei. – Po tej sytuacji w sieci pojawiła się ogromna fala dezinformacji. Była to akcja przygotowana przez zagraniczne służby, za którą stały opłacone farmy trolli. Dlatego niezbędne są szybkie działania. Mam wątpliwości, czy wkładamy wystarczająco dużo zaangażowania i środków finansowych w kampanie społeczne – zastanawiał się ekspert.
Zwrócił także uwagę na potrzebę przygotowania się na różne scenariusze. Jako przykład podał cyfrowe archiwizowanie dokumentów, takich jak akt notarialny, dowód osobisty czy dokumentacja medyczna.
Mechanizmy społecznej odporności
Firmy również odgrywają rolę we wzmacnianiu świadomości i edukowaniu. Agnieszka Jankowska, dyrektorka Public Affairs w T-Mobile, podkreśliła, że jako firma telekomunikacyjna, będąca częścią infrastruktury krytycznej, T-Mobile bardzo dobrze zarządza kwestiami bezpieczeństwa. – Szkolimy pracowników z zakresu cyberbezpieczeństwa, reagowania na podejrzane komunikaty, przeprowadzamy specjalistyczne testy. Jednak wiele zależy od dojrzałości firmy, jej skali, możliwości. Niestety, dla wielu przedsiębiorstw kwestia cyberbezpieczeństwa nadal stanowi koszt, a nie inwestycję. I w tym obszarze jest jeszcze wiele do zrobienia – zaznaczyła.
Raport „Odporni” pokazuje, że bezpieczeństwo jest obecnie tematem silnie obciążonym emocjonalnie i stale obecnym w świadomości Polaków. Nie chodzi jedynie o ocenę sytuacji w kraju czy na świecie, ale o szersze poczucie życia w warunkach podwyższonej niepewności. Dlatego istotne jest podejmowanie różnorodnych inicjatyw, aby wypracować mechanizmy odporności społecznej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
