Orlen zainicjował sojusz na rzecz modyfikacji ETS. “Niezbędna transformacja”

Obecny model systemu handlu emisjami EU ETS w branżach lotniczej i morskiej skutkuje powiększającymi się obciążeniami finansowymi, nie oferując odpowiednich rozwiązań dla wsparcia transformacji technologicznej oraz związanej z paliwami – ostrzegają uczestnicy obszernego porozumienia zrzeszającego polskie branże lotniczą, morską i paliwową.

Orlen i grupa wielkich państwowych firm mają propozycję, jak zreformować system niszczący gospodarkę system ETS
Orlen i grupa wielkich państwowych firm mają propozycję, jak zreformować system niszczący gospodarkę system ETS | Foto: Sheviakova Kateryna / Shutterstock

Wśród sygnatariuszy porozumienia znajdują się: Orlen, Polskie Linie Lotnicze LOT, Port Gdańsk, Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Polowiec i Wspólnicy, SEA Global oraz Business & Science Poland.

Czytaj też: Orlen odpowiada na falę rosyjskiej dezinformacji. Mowa o cenach paliw

Przedstawiają konkretne postulaty: utworzenie dedykowanych narzędzi wspomagających paliwa alternatywne, ograniczenie zbytniej niestabilności cen na rynku ETS, rozwój mechanizmów ograniczających tzw. ucieczkę emisji. Na szali jest “utrzymanie konkurencyjności europejskich, w tym polskich, przewoźników i całej gospodarki”.

Uprawnienia nawet powyżej 100 euro

Wiodące polskie przedsiębiorstwa podkreślają, że ceny pozwoleń na emisję CO2 w systemie EU ETS (European Union Emissions Trading System) wzrosły w ostatnich latach z blisko 5 euro do ponad 100 euro za tonę. Obecnie przekraczają 75 euro. Dla przewoźników powietrznych i morskich oznacza to dodatkowe koszty sięgające dziesiątek, a w przypadku największych firm nawet setek milionów euro każdego roku.

Notowania uprawnień do emisji CO2
Notowania uprawnień do emisji CO2 | https://pl.investing.com/

Jednocześnie lotnictwo i transport wodny funkcjonują w odmiennych warunkach technologicznych niż energetyka czy przemysł ciężki. Floty samolotów i statków są projektowane z myślą o perspektywie 20–30 lat, a technologie neutralne dla klimatu w transporcie dalekodystansowym wciąż nie są powszechnie dostępne.

W efekcie, jedynym realnym sposobem na redukcję emisji w najbliższych dziesięcioleciach pozostają ekologiczne paliwa alternatywne, takie jak SAF czy paliwa syntetyczne. Problemem wciąż pozostaje jednak ich wysoka cena i ograniczona dostępność.

“Konieczna jest ewolucja EU ETS”

— Konieczna jest ewolucja EU ETS w stronę bardziej kompleksowego mechanizmu — takiego, który nie tylko uwzględnia koszty emisji, ale również aktywnie wspiera rozwój technologii niskoemisyjnych poprzez ponowne inwestowanie środków w projekty infrastrukturalne oraz przemysłowe. Tylko takie podejście pozwoli zbudować trwały ekosystem dla paliw przyszłości oraz jednocześnie zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne i realizację celów klimatycznych — argumentuje dr hab. inż. Arkadiusz Kamiński, dyrektor wykonawczy ds. środowiska w Orlenie.

Czytaj też: Orlen mocno traci na giełdzie. Co się dzieje z liderem WIG20

Ekspert dodaje, że aby EU ETS mógł spełniać rolę skutecznego narzędzia, powinien wspierać tę integrację poprzez stabilne i przewidywalne mechanizmy finansowania. Kluczowe jest stworzenie warunków do zwiększenia skali produkcji paliw alternatywnych, w szczególności wodoru i paliw syntetycznych, które w długim okresie czasu będą stanowić podstawę dekarbonizacji transportu.

— Przekształcenie branż morskiej i lotniczej wymaga skoordynowanego rozwoju całego łańcucha wartości — od produkcji paliw niskoemisyjnych, poprzez logistykę, aż po infrastrukturę końcową — zaznacza dyrektor Kamiński.

Fundusze to za mało

Sygnatariusze przyznają, że Unia Europejska stworzyła już znaczące instrumenty wspierające transformację (np. Fundusz Innowacyjny, ReFuelEU Aviation czy FuelEU Maritime), jednak obecne realia rynkowe pokazują, że mechanizmy te nie są adekwatne dla specyfiki sektorów mobilnych.

Zwracają oni uwagę m.in. na ograniczoną możliwość uzyskania dedykowanych strumieni finansowania dla transportu morskiego i lotniczego, trudności z planowaniem CAPEX (czyli długoterminowych wydatków inwestycyjnych) oraz rosnące wymogi regulacyjne bez odpowiednich narzędzi rekompensujących koszty transformacji.

ETS pełni “funkcję fiskalną”

Przedsiębiorstwa alarmują, że system ETS w obecnym kształcie nie prowadzi do bezpośredniego zmniejszenia emisji, lecz realizuje jedynie “funkcję fiskalną”. Co więcej, utrzymywanie się takiego stanu może prowadzić do zjawiska ucieczki emisji (tzw. carbon leakage) i w konsekwencji do przenoszenia działalności gospodarczej poza UE przy jednoczesnym wzroście emisji.

“Brak modyfikacji systemu może spowodować strukturalne osłabienie pozycji europejskich operatorów i ograniczenie roli UE jako centrum transportowego” — czytamy w dokumencie.

Postulaty

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna, a sektor lotniczy i morski przedstawiły szereg postulatów odpowiadających trzem zasadom reformy EU ETS: efektywności inwestycyjnej, ochronie konkurencyjności oraz wsparciu infrastrukturalnemu.

“Wzywamy do lepszego dostosowania istniejących funduszy UE do realiów projektów przemysłowych i infrastrukturalnych poprzez utworzenie dedykowanych narzędzi wspierających paliwa alternatywne, modernizację floty oraz infrastruktury portowej i lotniskowej. Należy również zadbać o zagwarantowanie stabilności i przejrzystości rynku ETS, w tym ograniczenie nadmiernych wahań cen, a także o stałe monitorowanie wpływu regulacji na pozycję konkurencyjną UE względem rynków globalnych” — przekonują.

Wśród działań sugerowanych przez Orlen i sektor lotniczo-morski znajduje się również wdrożenie mechanizmu Competitiveness Check (kontroli konkurencyjności) w celu oceny wpływu regulacji klimatycznych na sektory mobilne, jak również rozwój mechanizmów ograniczających carbon leakage, w tym podejścia “origin–destination” (analiza źródła i celu) dla transportu międzynarodowego.

Sygnatariusze podkreślają, że skuteczna polityka klimatyczna powinna łączyć cele środowiskowe z realiami gospodarczymi i technologicznymi. Przekształcenie sektorów transportowych wymaga nie tylko sygnałów cenowych, ale przede wszystkim stabilnych mechanizmów finansowania oraz skoordynowanego rozwoju infrastruktury i paliw alternatywnych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *