Negatywne spostrzeżenia oraz alternatywny miernik wyprzedzający trendów gospodarczych. Tłumaczymy, co stoi za świeżą analizą jednej z trzech kluczowych agencji ratingowych.

Ekonomia Stanów Zjednoczonych być może już jest w recesji — uważa główny ekonomista Moody’s Analytics. Według Marka Zandi świadczy o tym utworzony przez jego zespół wskaźnik, który od stycznia sygnalizuje spowolnienie gospodarcze. Ekspert zaznacza, że niebezpieczeństwo dalszego pogorszenia się koniunktury jest “niepokojąco duże”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie
Sprawdź także: USA czeka ciężki rok. Wall Street już o tym wie
Zandi zwrócił uwagę na tzw. Vicious Cycle Index (VCI), wskaźnik aktywności ekonomicznej, który opiera się na badaniu zmian w poziomie bezrobocia i aktywności zawodowej. Jego zdaniem VCI od stycznia przekracza poziom zwiastujący recesję i utrzymywał się na nim także w lutym i marcu.
Ekonomista podkreśla, że to parametr, który daje dokładniejsze sygnały niż standardowa zasada Sahm — dotycząca trzymiesięcznej średniej stopy bezrobocia w USA — ponieważ bierze pod uwagę także osoby, które całkowicie zrezygnowały z uczestnictwa w rynku pracy.
VCI jako zasadniczy znak spowolnienia
VCI, stworzony przez Zandiego i jego zespół, funkcjonuje na podobnej zasadzie co zasada Sahm, ale uwzględnia dodatkowe czynniki.
Zasada Sahm wskazuje na recesję, kiedy trzymiesięczna średnia stopa bezrobocia wzrośnie o 0,5 pkt proc. w porównaniu do najniższego poziomu z ostatnich 12 miesięcy.
VCI natomiast analizuje pięcioletnią średnią ruchomą wskaźnika aktywności zawodowej, która od dwóch lat systematycznie się obniża. Zdaniem Zandiego, ten miernik lepiej oddaje sytuację na rynku pracy, biorąc pod uwagę także osoby, które porzuciły starania o znalezienie zatrudnienia.
Sprawdź także: Donald Trump tego nie przewidział? “Nie poradzi sobie ze 100 dol. za baryłkę”
“Prawdopodobieństwo recesji duże”
“Prawdopodobieństwo recesji pozostaje więc niepokojąco duże i w nadchodzącym roku szanse spadku koniunktury są niemal identyczne” — napisał Zandi na platformie X.
Według ekonomisty VCI przekroczył istotny poziom już w styczniu, co sugeruje, że od tego momentu gospodarka USA może być w fazie recesji.
Rynek pracy i cena ropy naftowej pod obserwacją
Pomimo niespodziewanie dobrych danych na rynku pracy w marcu, kiedy w USA przybyło 178 tys. miejsc pracy, wcześniejsze miesiące wywoływały obawy o spowolnienie. W lutym liczba zatrudnionych spadła o 92 tys., a firmy coraz częściej ograniczają rekrutację i poszukują oszczędności.
Zandi zauważył, że od Dnia Wyzwolenia w zeszłym roku wzrost zatrudnienia był niewielki, a gdyby nie sektor opieki zdrowotnej, gospodarka notowałaby straty w liczbie miejsc pracy.
Wzrost cen ropy naftowej również może wywrzeć wpływ na dalsze pogorszenie się koniunktury. Według Zandiego, ceny ropy Brent przekraczające 125 dol. za baryłkę mogą włączyć mechanizmy prowadzące do recesji. W minionym miesiącu cena zbliżyła się do tej wartości, ale później obniżyła się do około 110 dol. za baryłkę.
Główny ekonomista Moody’s Analytics podkreśla, że ekonomiczne konsekwencje konfliktu z Iranem, który wybuchł pod koniec lutego, mogą jeszcze bardziej obciążyć amerykańską gospodarkę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
