Baku: Niskie ceny zaskakują. Paliwo, kebab i taksówki bardziej przystępne niż warszawska kawa.

Świat przelicza rezerwy i wprowadza ograniczenia w dostępie do paliw. Europa debatuje nad kryzysem energetycznym, a ceny na stacjach benzynowych osiągają niespotykane dotąd poziomy. Z kolei w Baku — azerbejdżańskiej stolicy — benzyna wciąż jest niezwykle tania, a kurs Boltem i kebab bywają mniej kosztowne niż filiżanka kawy w Warszawie. To państwo, które lawiruje pomiędzy wpływami Rosji i Zachodu, a współczesność — nierzadko w zadziwiający sposób — łączy się tutaj z tradycją.

Do Baku można dotrzeć samolotem LOT-u z Warszawy. Koszty nie są szczególnie atrakcyjne, bowiem odbiegają od korzystnych cenowo połączeń, dzięki którym można odwiedzić inne kraje w regionie — jak na przykład Gruzję. Za bilet w obie strony uiściłem opłatę w wysokości 1300 zł.

Jednakże na miejscu ceny są już przystępne, a wszystko to “finansowane” jest przez tanią ropę naftową i gaz ziemny. To właśnie na tych zasobach Azerbejdżan zbudował fundamenty swojej gospodarki. Nie można jednak pomijać mrocznych aspektów tego kraju.

Konflikt na Bliskim Wschodzie odcisnął piętno także na Azerbejdżanie. Irański bezzałogowy statek powietrzny uderzył w Nachiczewań, miasto będące eksklawą kraju. Niemniej jednak polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w żaden sposób nie zniechęcało do podróży, zapewniając, że w Azerbejdżanie jest bezpiecznie — poza obszarem Górskiego Karabachu, gdzie dopiero niedawno zapanował spokój po konflikcie z Armenią.

I faktycznie, w Azerbejdżanie odczuwałem poczucie bezpieczeństwa.

Samo Baku stanowi połączenie nowoczesności i historii. Z jednej strony górują wieżowce — widać, że w serce miasta zainwestowano ogromne środki finansowe.

Drapacze chmur w centrum Baku
Drapacze chmur w centrum Baku | Onet

Z drugiej strony rozciąga się starówka, która momentami przywodzi na myśl południową Europę.

Starówka w Baku
Starówka w Baku | Onet

Ta mieszanka wywiera wrażenie i stanowi jedną z najbardziej charakterystycznych cech miasta.

W Baku czuć też historię
W Baku czuć też historię | Onet

Dobrym przykładem takiego mariażu jest Aliyev Center — miejsce, gdzie odbywają się wystawy sztuki nowoczesnej, znajdują się elementy muzeum historycznego oraz interaktywne ekspozycje, które ukazują historię Azerbejdżanu.

Heydar Aliyev Center - wizytówka Baku
Heydar Aliyev Center – wizytówka Baku | Borisb17 / Shutterstock

Podobną funkcję spełnia Muzeum Dywanów. Nowatorski budynek, którego kształt przypomina zwinięty dywan, skrywa w swoim wnętrzu kolekcje z różnych okresów, a niektóre z nich są naprawdę imponujące.

Muzeum dywanów
Muzeum dywanów | Kadagan / Shutterstock

To dowód na to, w jaki sposób Azerbejdżan wykorzystuje nowoczesną formę, aby opowiedzieć własną historię — drogą, efektowną i pieczołowicie zaprojektowaną. Kolejną atrakcją, która to potwierdza, jest plac z… największą flagą na świecie.

Największa wywieszona flaga na świecie znajduje się na placu w Baku
Największa wywieszona flaga na świecie znajduje się na placu w Baku | zhongyugan / Shutterstock

Ropa u podstaw miasta, ropa w strukturze

Azerbejdżan zbudował swoją pozycję na ropie naftowej i gazie ziemnym. Jest to jeden z czołowych eksporterów surowców energetycznych w regionie i widać, że właśnie na tym opiera się zarówno jego znaczenie polityczne, jak i pomyślność.

Obecnie kraj wydobywa około 550–600 tys. baryłek ropy dziennie, co w skali globalnej nie plasuje go w gronie wiodących producentów, jednak w wymiarze regionalnym czyni go jednym z kluczowych eksporterów w rejonie Morza Kaspijskiego.

Czytaj też: Konflikt zmienia mapę połączeń lotniczych, nie tylko na Bliskim Wschodzie. “Pozostał wąski korytarz”

Surowce odpowiadają za około 85–90 proc. całego eksportu Azerbejdżanu, z czego sama ropa naftowa stanowi ponad połowę przychodów z handlu międzynarodowego, co sprawia, że gospodarka jest jedną z najbardziej uzależnionych od energii na świecie.

Azerbejdżańska ropa naftowa jest przesyłana głównie do Europy — w tym do Włoch, Hiszpanii czy Grecji — za pośrednictwem rurociągu Baku–Tbilisi–Ceyhan, a gaz ziemny trafia do UE Południowym Korytarzem Gazowym, który po 2022 r. zyskał na znaczeniu jako alternatywa dla dostaw z Rosji.

Tutaj również dostrzegamy połączenie nowoczesności z historią — na obrzeżach Baku znajduje się pierwszy na świecie komercyjnie uruchomiony szyb naftowy.

Pierwszy nowoczesny szyb naftowy (z 1846 r.) znajdujący się na obrzeżach Baku
Pierwszy nowoczesny szyb naftowy (z 1846 r.) znajdujący się na obrzeżach Baku | Orkhan Hajiyev / Shutterstock

Pierwszy na świecie nowoczesny, mechanicznie wiercony odwiert naftowy został ukończony w 1846 r. właśnie w osadzie Bibi-Heybat niedaleko Baku w Azerbejdżanie, wyprzedzając o ponad dekadę słynny odwiert Drake’a w USA z 1859 r. Wywiercony na głębokość 21 metrów metodą udarową, został zamówiony przez władze rosyjskie i z powodzeniem wydobywał “czarne złoto”, co dało początek erze przemysłowej eksploatacji ropy naftowej.

System Azerbejdżanu. To nie jest kraj demokratyczny

Należy zaznaczyć, że ustrój polityczny Azerbejdżanu ma charakter autorytarny i jest silnie scentralizowany. Od 2003 r. krajem rządzi Ilham Alijew, który przejął władzę po swoim ojcu, Heydarze Alijewie, tworząc jeden z najtrwalszych systemów sukcesji dynastycznej w obszarze postradzieckim. W wyborach prezydenckich Alijew regularnie uzyskuje wyniki przekraczające 80–90 proc. poparcia, przy ograniczonej rywalizacji politycznej i słabej kondycji opozycji.

W międzynarodowych zestawieniach Azerbejdżan prezentuje się niekorzystnie: według Freedom House kraj jest klasyfikowany jako “Not Free”, a w Democracy Index opracowywanym przez The Economist Intelligence Unit zalicza się do grona reżimów autorytarnych, plasując się w czwartej dziesiątce od końca rankingu. Formalne instytucje demokratyczne funkcjonują, jednak rzeczywista władza pozostaje skupiona w rękach prezydenta i wąskiej elity związanej z sektorem energetycznym.

Przystępne ceny usług i produktów. Kebab, Bolt i koszty pracy

Pod względem cen Azerbejdżan jest wyraźnie tańszy niż Polska. Dysproporcje mogą zaskakiwać. Zestaw kebab z ayranem za 2,5 manata — około 5,35 zł — nie jest rzadkością. Spotkałem wiele takich ofert. W centrum Baku bez trudu można zjeść pełnowartościowy obiad za około 16 zł. Ceny jedzenia są niskie, co dobrze odzwierciedla również różnice w kosztach pracy. Średnie zarobki netto w stolicy Azerbejdżanu wynoszą 905 manatów (czyli około 1936 zł).

Piwo w barze? Zdarzają się ceny rzędu 3 manatów za lokalne piwo (czyli 6,41 zł).

Koszty życia w Baku można bezpośrednio porównać do tych w Warszawie, wykorzystując dane z portalu Numbeo. I właśnie w takim zestawieniu różnice stają się najbardziej wyraźne — zwłaszcza w kontekście codziennych wydatków.

Porównanie cen: Baku i Warszawa (na podstawie danych z portalu Numbeo)
Porównanie cen: Baku i Warszawa (na podstawie danych z portalu Numbeo) | Stworzone przy użyciu AI / ChatGPT

Mogę osobiście potwierdzić te ceny. Przykładowo: 1,5 litra Coca-Coli w sklepie kosztowało 4,05 zł.

W codziennym funkcjonowaniu miasta istotną rolę odgrywają aplikacje do zamawiania przejazdów, takie jak Bolt. To najwygodniejszy i najbardziej ekonomiczny sposób przemieszczania się. Kurs przez pół miasta może kosztować równowartość 8 zł. Aplikacje są powszechnie dostępne, niedrogie i szczególnie korzystne, gdy podróżuje się w kilka osób. Na tym tle nawet metro wypada słabo — jest gorzej zorganizowane, nie zawsze zatrzymuje się w pobliżu kluczowych punktów miasta i bywa droższe.

Ciekawym aspektem jest kultura napiwków. Nierzadko są one oczekiwane, choć często bywają już wliczone w rachunek, dlatego warto na to zwracać uwagę. W kraju niskich cen nawet takie detale dają obraz realiów zarobkowych i struktury usług.

"Uliczny" sok z granata (czyli narodowego owocu Azerbejdżanu) kosztuje nieco ponad 10 zł - po uprzednim wytargowaniu się
"Uliczny" sok z granata (czyli narodowego owocu Azerbejdżanu) kosztuje nieco ponad 10 zł – po uprzednim wytargowaniu się | Onet

Warto również zwrócić uwagę na sztukę targowania się i… próby naciągnięcia. Azerowie, podobnie jak Turcy, lubią negocjować ceny, zarówno na bazarach, jak i w innych miejscach. Czasami, niestety, zdarzają się również próby oszustwa. Przy jednej z atrakcji turystycznych strażnik na parkingu próbował wyłudzić ode mnie 10 manatów, sugerując, że jest to opłata za postój. W tej sytuacji pomogła interwencja taksówkarza, który rozmawiał ze strażnikiem, jednocześnie tłumacząc mi w komunikatorze, abym nie dał się oszukać. Później okazało się, że parking jest bezpłatny, a za wstęp do atrakcji uiszcza się opłatę w kasie.

Paliwo w Azerbejdżanie to okazja

Różnicę w cenach najlepiej widać na stacjach paliw. Według danych GlobalPetrolPrices litr benzyny w Azerbejdżanie kosztuje około 0,65 dol., czyli nieco ponad 2,5 zł, podczas gdy w Polsce ceny oscylują wokół 1,6–1,7 dol. za litr, czyli ponad 6,5 zł. Oznacza to, że paliwo w Baku jest ponad dwa i pół raza tańsze niż w Warszawie.

Ta dysproporcja nie jest chwilowym odchyleniem, lecz elementem systemu: Azerbejdżan, jako producent i eksporter ropy naftowej, utrzymuje administracyjnie niskie ceny paliw, traktując je jako element nieformalnej umowy społecznej. Tanie paliwo obniża koszty transportu, usług i codziennego życia — i tłumaczy, dlaczego przejazd Boltem przez pół miasta czy kebab w centrum Baku kosztują mniej niż filiżanka kawy w Polsce. Azerbejdżan sam wydobywa surowce, więc jest również odporny na kryzysy i konflikty zbrojne.

Takie obrazki można zobaczyć na ulicach Baku
Takie obrazki można zobaczyć na ulicach Baku | Onet

Między Rosją a Zachodem: balans zamiast wyboru

Azerbejdżan nie jest państwem, które aspiruje do miana “zachodniego” i chce być utożsamiane wyłącznie z Zachodem. To rozróżnienie jest kluczowe. Zachodnie standardy wiązałyby się z jednoznacznym wyborem politycznym, większą przejrzystością i ograniczeniem swobody działania. Natomiast Baku od lat buduje wizerunek państwa lawirującego — między Rosją a Zachodem, a zachowanie równowagi jest tu celem samym w sobie.

Azerbejdżan jest dumny ze swojej historii, ale stawia też na nowoczesność
Azerbejdżan jest dumny ze swojej historii, ale stawia też na nowoczesność | Onet

Geopolityka w regionie jest skomplikowana. Azerbejdżan utrzymuje bliskie stosunki z Izraelem, który wsparł Baku w konflikcie o Górski Karabach z Armenią. Sąsiedztwo Turcji, która de facto jest narodem bratnim, oraz jednoczesne napięcia Ankary z Izraelem obrazują, jak złożona jest regionalna konfiguracja.

Czytaj też: Więzi Rosji z sojusznikiem słabną. Napięta atmosfera po katastrofie

Iran. Krewny, z którym Azerbejdżan jest w sporze

Azerbejdżan lawiruje nie tylko między Rosją a Zachodem, ale również w cieniu Iranu — państwa, w którym żyje od 15 do nawet 20 milionów etnicznych Azerów, czyli więcej niż liczy cała populacja Azerbejdżanu. Irańscy Azerowie stanowią najliczniejszą mniejszość etniczną w państwie ajatollahów i są silnie reprezentowani w jego elitach, w tym religijnych — wystarczy wspomnieć, że Ruhollah Chomeini miał azerskie korzenie ze strony matki.

Taka struktura demograficzna sprawia, że relacje Baku z Teheranem są napięte: świecki Azerbejdżan, blisko współpracujący z Izraelem, budzi w Iranie obawy przed tendencjami nacjonalistycznymi i separatystycznymi w północnych prowincjach. Jednocześnie zerwanie tych relacji jest niemożliwe. Iran jest zbyt blisko, a Azerów po obu stronach granicy jest zbyt wielu. To kolejny element układanki, który tłumaczy, dlaczego Azerbejdżan nie chce być “zachodni” do końca — ponieważ pełny wybór oznaczałby utratę równowagi nie tylko w stosunku do Moskwy, ale również do Teheranu.

Jednocześnie Azerbejdżan nie może pozwolić sobie na zerwanie relacji z Rosją. Łączą je silne powiązania gospodarcze, kulturowe i wspólna historia, w tym ta radziecka — choć obecnie oceniana raczej krytycznie. Jeden z Azerów, z którym rozmawiałem, ujął to wprost: nie chcą być do końca zachodni, ponieważ Zachód oznaczałby utratę możliwości utrzymywania zrównoważonych relacji z Rosją.

  • Czytaj też: USA umacniają swoją pozycję na Kaukazie Południowym. Rosja traci wpływy

Język, turyści i nieobecny Zachód

Powiązania kulturowe z Rosją są widoczne również w języku. Oficjalnie używa się języka azerskiego — bardzo zbliżonego do tureckiego — jednak język rosyjski nadal jest powszechny w codziennej komunikacji. Co istotne, nawet młodsze pokolenie rzadko posługuje się językiem angielskim. To wyraźny kontrast w porównaniu z Gruzją, gdzie młodzi ludzie mówią po angielsku, a starsi po rosyjsku — podobnie jak w pewnym stopniu w Polsce.

To samo widać w turystyce. Turystów z Zachodu jest niewielu — natomiast bardzo dużo Rosjan (również tych, którzy uciekają przed wojną i mobilizacją). Paradoksalnie nie dlatego, że Azerbejdżan jest drogi lub mało atrakcyjny. Jeden z Azerów, który od lat mieszka w Polsce i prowadzi kebab w Krakowie, powiedział mi: “Gdybym był u władzy, moim priorytetem byłoby masowe uruchomienie połączeń tanich linii lotniczych do Baku”. Gruzja tak zrobiła i obecnie przyciąga znacznie więcej turystów z Zachodu. Jednak Gruzja jest również bliżej Unii Europejskiej — pod względem politycznym, mentalnym i prawnym. W końcu jest oficjalnym kandydatem do wspólnoty, w przeciwieństwie do Azerbejdżanu.

Stolica jako wizytówka ustroju

Należy pamiętać, że Baku nie jest w pełni reprezentatywne dla całego Azerbejdżanu. Jak w wielu państwach o scentralizowanym modelu, stolica jest jedynie wycinkiem rzeczywistości — miejscem, do którego trafia najwięcej środków finansowych.

Jeden z moich znajomych, który wcześniej odwiedził Baku, trafnie to ujął: to może być iluzja, ale iluzja bardzo świadomie zaprojektowana. Ma wywoływać pozytywne wrażenie — przede wszystkim na turyście. I rzeczywiście tak jest. Ten kontrast dobrze podsumowuje drogę, jaką wybrał Azerbejdżan: nowoczesność jako fasada, stabilność i zrównoważona polityka zagraniczna jako cel oraz kontrolowana narracja zamiast pełnej otwartości.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *