Kopalnia Bielszowice zlokalizowana w Rudzie Śląskiej ma zostać wygaszona. Procedura ta rozpocznie się pierwszego lipca, a kilka dni wcześniej z zakładu wyjechał ostatni, symboliczny wóz z węglem. W kopalni zatrudnionych jest 1650 osób. “Każdy pracownik znajdzie zatrudnienie” — zapewnia “Dziennik Zachodni”.

Jest to jeden z najstarszych zakładów wydobywczych na Śląsku. Funkcjonuje w Rudzie Śląskiej od 122 lat. O planowanym zakończeniu jego działalności, podobnie jak innych tego typu obiektów w Polsce, wiadomo od kilku lat. Kluczowy moment ma nastąpić w środę, 1 lipca. Jak komunikuje Polska Grupa Górnicza, na jego miejsce powstanie kopalnia rudna pod nazwą Ruda. Przewiduje się, że pracę znajdzie tam jedynie około 400 osób, natomiast pozostałych pracowników systematycznie przenosi się do innych, nadal działających kopalń. Tereny po Bielszowicach mogą natomiast stać się obszarem znaczących inwestycji.
— Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że inwestorzy zgłaszają się i sondują możliwości. Wśród nich pojawiają się podmioty zdolne do zaangażowania setek milionów złotych — przekazuje w rozmowie z “Dziennikiem Zachodnim” Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Comarch nagrodził najlepsze biura rachunkowe w Polsce
Kopalnia Bielszowice ulega likwidacji. “To element rodzinnej historii”
Jak informuje “Dziennik Zachodni”, od początku roku trwa proces sukcesywnego relokowania załogi kopalni do innych obiektów. Do tej pory przeniesiono 250 pracowników. Górnicy mają możliwość samodzielnego wskazania preferowanego zakładu wydobywczego. Od lipca do października kolejne 500 osób otrzyma nowe stanowiska pracy. Część z nich może skorzystać z jednorazowych odpraw pieniężnych lub urlopów górniczych, a także jest im oferowana możliwość przekwalifikowania zawodowego oraz uczestnictwa w specjalistycznych szkoleniach.
Kopalnia Bielszowice stanowi dla wielu rodzin historię obejmującą kilka pokoleń. — Dla licznych osób Bielszowice to nie tylko miejsce zatrudnienia. To integralna część historii rodzinnej. Tu pracowali ojcowie, dziadkowie, bracia, sąsiedzi — zaznaczył Łukasz Deja, prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej, podczas uroczystego pożegnania zakładu 25 czerwca. Z kolei prezydent Rudy Śląskiej, Michał Pierończyk, zapowiada optymalne zagospodarowanie terenu po kopalni. W wywiadzie dla “DZ” podkreśla jego największe atuty dla potencjalnych inwestorów, takie jak bliskość autostrady, linii kolejowych oraz bocznicy.
Obszar zajmowany obecnie przez kopalnię Bielszowice to niemal 22 km kw. na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. Planowana likwidacja zakładu ma potrwać kilka lat.
Dziękujemy za lekturę naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
