Brytyjska parlamentarzystka kontra amerykański minister finansów. Spór o konflikt w Iranie.

Jak donosi brytyjski dziennik “Financial Times”, brytyjska minister finansów Rachel Reeves oraz amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zderzyli się w Waszyngtonie podczas wiosennej sesji MFW. Przyczyną konfliktu była jawna krytyka wojny z Iranem, którą Reeves określiła jako “obłęd”.

Kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Rachel Reeves z sekretarzem skarbu Stanów Zjednoczonych Scottem Bessentem (zdjęcie podglądowe)
Kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Rachel Reeves z sekretarzem skarbu Stanów Zjednoczonych Scottem Bessentem (zdjęcie podglądowe) | Foto: LEON NEAL / Getty Images

Stosunki między kluczowymi aliantami zostały poważnie nadszarpnięte po szeregu publicznych deklaracji brytyjskiej minister finansów.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie

Czytaj też: Negocjacje budżetowe w UE nabierają tempa. Polska broni swoich interesów [WYWIAD]

Wcześniej Reeves w rozmowie z telewizją CNBC podważyła zasadność operacji militarnej na Bliskim Wschodzie, utrzymując, że motywy wojny “nigdy nie były klarowne”. Dodała również, że “nie jest przekonana”, czy świat jest aktualnie bezpieczniejszy niż jeszcze kilka tygodni temu.

Burzliwa reakcja Bessenta i “nie jestem pańskim podwładnym”

Według informatorów “Financial Times”, podczas kameralnego spotkania Scott Bessent ostro zganił Reeves za jej wypowiedzi. Amerykański sekretarz skarbu argumentował, że wojna prowadzona przez USA i Izrael chroni glob przed nuklearnym niebezpieczeństwem ze strony Teheranu, pytając w sposób retoryczny o efekty ataku atomowego na Londyn.

Brytyjska minister nie pozostała bierna. Reeves miała odparować ze złością, że “nie jest jego podwładną” i nie godzi się na ton, w jakim się do niej odnosi. Podtrzymała swoje argumenty, zwracając uwagę na brak wyraźnego planu wyjścia z konfliktu oraz druzgocące konsekwencje ekonomiczne wojny dla brytyjskich gospodarstw domowych.

Brytyjski Departament Skarbu i Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych odmówiły komentarza w tej kwestii.

Wojna w Iranie i gospodarczy cios w Wielką Brytanię

Stanowcza postawa Londynu wynika przede wszystkim z konkretnych danych ekonomicznych. Wojna na Bliskim Wschodzie dotyka Wielką Brytanię silniej niż pozostałe państwa G7.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zredukował prognozy wzrostu dla Wielkiej Brytanii najbardziej spośród wszystkich krajów G7, wskazując na szok cenowy na rynku energii. Z kolei Bank Anglii przestrzega przed “agresywnym” zaostrzeniem polityki monetarnej, jeśli ceny energii będą w dalszym ciągu podsycać inflację.

Czytaj też: Marcin Kubiczek z zawieszoną licencją. Wydał oświadczenie

Nie bez znaczenia pozostaje również zdanie brytyjskiej opinii publicznej. Według badania Ipsos, aż 65 proc. Brytyjczyków jest przeciwnych konfliktowi, podczas gdy aprobuje go jedynie 16 proc.

Operacja “Gospodarcza Furia” pod znakiem zapytania

Podczas gdy Waszyngton promuje operację “Gospodarcza Furia”, mającą na celu całkowite odizolowanie Iranu od surowców, Londyn coraz głośniej nawołuje do deeskalacji. Rachel Reeves, jeszcze przed udaniem się do USA, w wywiadzie dla dziennika “Mirror” określiła wojnę jako “obłęd”, który uderza w konsumentów.

Jak zaznacza brytyjska gazeta, pomimo tak wyraźnych różnic obie strony starają się utrzymać wrażenie jedności. Oficjalne oświadczenia mówią o “mocnych relacjach”, a sam Bessent utrzymuje dobre stosunki z brytyjską rodziną królewską, z którą przyjaźni się od 30 lat.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *