Po kolejnej wymianie ciosów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem na rynku ropy naftowej obserwuje się wahania. Ceny odnotowały niewielki wzrost po wcześniejszych spadkach, jednak eksperci wyrażają obawy, że stabilizacja sytuacji jest obecnie “poza zasięgiem”. Jednocześnie obserwuje się zmniejszanie się zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych.

Ceny ropy naftowej na światowych rynkach energetycznych oscylują po najnowszej serii incydentów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem – informują pośrednicy handlowi. Według danych z poranka w środę, beczka ropy West Texas Intermediate z lipcowymi terminami dostaw wyceniana jest na parkiecie NYMEX w Nowym Jorku po 88,21 dolarów, co oznacza wzrost o 0,01 proc. Z kolei ropa Brent na ICE z sierpniowymi terminami dostaw osiąga cenę 91,46 dolarów za baryłkę, również w górę o 0,01 proc. Oba rodzaje ropy wcześniej odnotowywały zarówno znaczące zyski, jak i straty wartości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie
Eksperci alarmują: porozumienie USA z Iranem poza zasięgiem
Według informacji przekazanych przez Dowództwo Centralne armii Stanów Zjednoczonych, siły amerykańskie zakończyły operacje odwetowe “w samoobronie” przeciwko Iranowi. Celem były irańskie systemy obrony powietrznej, naziemne centra dowodzenia oraz radary obserwacyjne zlokalizowane w pobliżu Cieśniny Ormuz. Podkreślono, że ataki zostały przeprowadzone “w samoobronie”, na polecenie najwyższego dowództwa, w reakcji na zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca Apache w poniedziałek.
Natomiast Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) oświadczył, że w odpowiedzi na amerykańskie uderzenia, przeprowadził ataki dronami na amerykańską Piątą Flotę stacjonującą w Bahrajnie. W swoim komunikacie IRGC ostrzegł przed “jeszcze bardziej zdecydowaną reakcją”, jeśli amerykańska agresja będzie kontynuowana.
— Ostatnie wydarzenia podkreślają jeszcze mocniej, że obecnie wszelkie próby osiągnięcia porozumienia między USA a Iranem pozostają nieosiągalne — stwierdził Saul Kavonic, starszy analityk ds. rynków energetycznych w MST Marquee, cytowany przez agencję PAP. Zaznaczył jednak, że dynamika cen ropy nie jest nadmiernie gwałtowna. — Rynek odczuwa pewien spokój, ponieważ ataki obu stron pozostają “proporcjonalne” i nie przybierają charakteru totalnego — dodał. Jego zdaniem sugeruje to dążenie do kompromisu, a nie otwartej konfrontacji.
Analitycy wskazują, że najnowsza eskalacja napięć między USA a Iranem grozi dalszym przedłużeniem niemal całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla transportu ropy naftowej, paliw i gazu ziemnego z Zatoki Perskiej na rynki światowe.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych odnotowuje się znaczący spadek zapasów ropy, co potwierdza najnowszy raport branżowy Amerykańskiego Instytutu Paliw (API). W ubiegłym tygodniu zapasy zmniejszyły się o 9,1 miliona baryłek, co stanowi największy spadek od września 2025 roku. Obecnie zapasy ropy w USA znajdują się na najniższym poziomie od czterech miesięcy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
