Szef resortu energii Miłosz Motyka ogłosił, że gabinet Donalda Tuska nie planuje zaprzestania interwencji w kwestii cen paliw. Aktualna sytuacja ma się utrzymać przez najbliższe tygodnie. Wyjawił również, kiedy rządzący mogą rozważyć rezygnację z tego wsparcia.

Informację o tej decyzji minister energii Miłosz Motyka zakomunikował podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie. Jak zauważył minister, zmniejszenie się cen paliw w hurtowniach do wartości sprzed rozpoczęcia konfliktu zbrojnego mogłoby wpłynąć na analizy dotyczące zakończenia wsparcia.
— W perspektywie najbliższych dni, tygodni nie rozważamy likwidacji tego programu, ponieważ sytuacja na arenie międzynarodowej nie stabilizuje się i nie widać przesłanek, by miała się ustabilizować do tego czasu, a to ona będzie najważniejszym czynnikiem kształtującym nasz program — oznajmił Miłosz Motyka.
— Z kolei, jeśli nastąpi sukcesywne obniżanie się cen hurtowych, co bezpośrednio doprowadzi do tego, że będą one niższe również na stacjach bez konieczności wprowadzania mechanizmu CPN, wtedy to przeanalizujemy — uzupełnił.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele
Minister energii podkreśla: rezygnacja ze wsparcia dla cen paliw będzie postępować stopniowo
Minister energii poinformował również, że potencjalne zakończenie interwencji w sprawie cen paliw będzie odbywać się etapami.
— Dysponujemy powiązanym systemem ceny maksymalnej z VAT-em i jego redukcją, zatem te działania są dla nas dość oczywiste, ale nie uzgodniliśmy jeszcze tego z innymi ministerstwami, które brały udział we wdrażaniu tego pakietu, dlatego jest za wcześnie, żeby o tym mówić — zaakcentował Miłosz Motyka.
Minister energii poinformował ponadto, że opłata od nadmiernych zysków od firm paliwowych jest nadal przedmiotem rozważań w strukturach rządu. Jak dodał, zagadnienie to jest w tej chwili “intensywnie omawiane”.
Maksymalna cena paliw — jak jest wyznaczana?
Maksymalna cena paliw jest ustalana każdego dnia roboczego przez ministra energii na podstawie wzoru uwzględniającego średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o podatek akcyzowy, opłatę paliwową, marżę handlową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego zgłaszanych przez pięciu największych graczy na rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała suma pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr.
Minister finansów i gospodarki informował w minionym tygodniu, że przedłuża do 30 kwietnia bieżącego roku obowiązywanie tymczasowego obniżenia stawek podatku akcyzowego na benzynę, olej napędowy i biokomponenty stanowiące oddzielne paliwa. Akcyza została obniżona do najniższego pułapu dozwolonego przez Unię Europejską, czyli 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze ON.
Do końca kwietnia obowiązuje także obniżona z 23 proc. do 8 proc. stawka podatku VAT na wybrane paliwa silnikowe. Według kalkulacji MF koszt dla budżetu redukcji VAT na paliwa to około 930 mln zł, a redukcja akcyzy to około 750 mln zł w przypadku wprowadzonej obniżki w okresie 30 marca — 30 kwietnia bieżącego roku.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
