Emiraty Arabskie planują przyśpieszyć inwestycje strategiczne, mające na celu istotne zmniejszenie ich uzależnienia od jednego z najistotniejszych szlaków komunikacyjnych na świecie. Wykorzystają do tego dotychczasową infrastrukturę.

ZEA zamierzają do 2027 roku zwiększyć dwukrotnie możliwości eksportu ropy naftowej z ominięciem Cieśniny Ormuz, według informacji Bloomberga.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Zakupy agentowe: jak AI zmieni e-commerce i płatności? Rozmowa z Małgorzatą Domagałą z Mastercard
Jest to bezpośredni odzew na aktualny konflikt z Iranem, który wpłynął na funkcjonowanie jednego z najważniejszych szlaków energetycznych na świecie.
- Czytaj także: Świat się zmieni. Wojna w Iranie wielu osobom otworzyła oczy
ZEA chcą ominąć kluczową zwężenie
Za ten projekt odpowiada Abu Dhabi National Oil Company, państwowy koncern naftowy.
Spółka buduje nowy rurociąg, który prowadzi do portu Fujairah nad Zatoką Omańską, który umożliwi transport surowca bez konieczności przepływania przez zagrożony obszar.
- Czytaj także: Rozmowy Trumpa z Xi Jinpingiem. Przekazali stanowiska w sprawie cieśniny Ormuz
Dostępna infrastruktura już funkcjonuje
ZEA posiadają już rurociąg o przepustowości wynoszącej około 1,5 mln baryłek dziennie, łączący złoża ropy na pustyni ze wschodnim wybrzeżem.
Ten system, funkcjonujący od ponad dekady, stał się ważnym elementem eksportu w czasie wojny na Bliskim Wschodzie.
Pomimo swojej roli, obecna infrastruktura ma pewne ograniczenia — może obsłużyć mniej niż połowę standardowego eksportu ADNOC. To właśnie dlatego ZEA zdecydowały się na rozbudowę systemu i powiększenie jego możliwości, donosi agencja Bloomberga.
- Czytaj także: Kryzys naftowy pomaga największemu eksporterowi. Oto jak to zrobili
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
